Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KBB
|
aktualizacja

Zaskakująca treść rządowego rozporządzenia. Seniorzy powyżej 70. roku życia mogą wychodzić tylko w trzech przypadkach

750
Podziel się:

W rozporządzeniu jest dziwny i niejasny zapis, by osoby po 70. roku życia nie wychodziły bez wyraźnej potrzeby. Co to oznacza dla seniorów?

Zaskakująca treść rządowego rozporządzenia. Seniorzy powyżej 70. roku życia mogą wychodzić tylko w trzech przypadkach
Seniorzy nie mają zakazu wychodzenia z domu (Getty Images, Anchiy)

W całej Polsce wchodzą w życie nowe obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. Mateusz Morawiecki przedstawił w piątek m.in. zalecenia dotyczące przemieszczania się seniorów. Premier dopytywany przez dziennikarzy zaznaczył, że są to jedynie prośby.

W piątek późnym wieczorem na rządowych stronach opublikowano rozporządzenie wchodzące w życie od soboty. To już pewna tradycja – jedno z "covidowych" rozporządzeń pokazało się na ok. pół godziny przed wejściem w życie.

Jak z niego wynika - "osoby, które ukończyły 70. rok życia, mogą się przemieszczać wyłącznie w trzech wypadkach".

Zobacz także: Godziny dla seniorów w sklepach. "To nie jest dobry pomysł"

"Osoby, które ukończyły 70. rok życia, mogą się przemieszczać wyłącznie w celu wykonywania czynności zawodowych lub służbowych; zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego; sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych" – oto dosłowne zapisy tego dokumentu.

Co jednak istotne, rząd nie przewidział kar za złamanie przez seniora nakazu pozostania w domu.

Inne punkty rozporządzenia są sformułowane w formie nakazów i zakazów. Te dotyczące seniorów oraz przemieszczania się dzieci i młodzieży do lat 16 (od 8:00 do 16:00 bez opieki kogoś dorosłego mogą chodzić tylko do i ze szkoły) są bardzo niejasne.

Z jednej strony wynika z nich, że te grupy "mogą" się poruszać "wyłącznie" w pewnych celach (zakupy, kościół, szkoła). Nie ma jednak dosłownie zapisanego zakazu poruszania się w innych sytuacjach ani nakazu.

Prawnicy zwracają uwagę na fakt, że słowo "mogą" jest wieloznaczne i nie sposób określić, czy jest to faktycznie "zalecenie" - jak wcześniej twierdzili przedstawiciele rządu, czy zakaz poruszania się.

Na tę pierwszą opcję wskazywałby dodatkowo fakt, że wedle Konstytucji zakaz poruszania się można wprowadzić jedynie ustawą. Rządowy dokument jest rozporządzeniem, ma więc niższą rangę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(750)
MARTA
2 lata temu
Lekarz przed podjęciem swojej pracy przysięga być wiernym przesłaniu „Primum non nocere” (po pierwsze nie szkodzić). Ostatnie tyg. potwierdziły, że sygnatariusze apeli w wielu sprawach mieli rację (nie chcieli szkodzić).Teraz muszą oni, podobnie jak za PRL-u, ponosić konsekwencje pozostawania wiernym swemu sumieniu i etosowi lekarskiemu. Pacjenci musza sami wybrać, u jakiego lekarze chcą się leczyć: u tego który jest wierny rządowi czy tego, który jest wierny przysiędze Hipokratesa.
MARTA
2 lata temu
Jak to celnie ujął prezes NIL prof. Matyja na wspomnianym wyżej posiedzeniu senackiej Komisji ds. Zdrowia:Trzeba angażować celebrytów, ludzi z I-szych stron gazet. Oni nie mają żadnej wiedzy, ale oni mają większy wpływ, niż mowa niejednego znawcy, profesora”.
MARTA
2 lata temu
Fundacja Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi Ordo Iuris - która zajmuje się naruszaniem praw obywateli, nie zostawiła suchej nitki na NIL, stwierdzając m.in., że „nikt nie ma obowiązku dostarczania dowodów przeciwko sobie”. Ordo Iuris podkreśliło też, że „Konstytucja RP zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów, a także wolność zdobywania i rozpowszechniania inform. (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP). Co istotne, wspomniane wyżej, a gwarantowane konstytucyjnie wolności, są należne każdemu. Oznacza to, że każdy – bez względu na wykonywany zawód – może wyrażać swoje poglądy, a także zdobywać i rozpowszechniać informacje. Przejawem wolności wyrażania poglądów i rozpowszechniania inform. jest prawo do składania petycji”. obronie lekarzy wystąpili też posłowie Jarosław Sachajko i Paweł Szramka.
MARTA
2 lata temu
Apele w sprawie dobrowoloności szczepień i covidowych rygorów sanitarnych odbiły się pod koniec ub.r. szerokim echem w mediach, świecie nauki i polityce. Podpisało je ponad 60 lekarzy i naukowców, w tym wielu profesorów. Nie spodobały się one członkom Rady Med. przy premierze, Min.Zdrowia i NIL. Min. Niedzielski nazwał lekarzy-sygnatariuszy apeli kołtunami, a szef NIL prof. Andrzej Matyja zapowiedział na forum Komisji ds. Zdrowia Senatu RP : „My wszyscy tych lekarzy w tej chwili, będziemy, brzydkie słowo użyję, przesłuchiwać, czy wzywać do wyjaśnień ich postawy, przed organy odpowiedzialności zawodowej.”
MARTA
2 lata temu
Nagonka Naczelnej Izby Lekarskiej na niezależnych lekarzy W czasie kiedy Polacy są każdego dnia torpedowani hiobowymi wieściami na temat kryzysu koronawirusowego, można by oczekiwać, że Naczelna Izba lekarska (NIL) nie będzie tracić czasu na prześladowanie lekarzy, którzy podpisali apele do polskich władz w sprawie szczepień i walki z Covid-19.Tak jednak nie jest. Mimo zalewających nas informacji o tysiącach nowych zakażeń i przeciążonych szpitalach, NIL atakuje dokładnie tych medyków, którzy walczą na swoich oddziałach o zdrowie i życie pacjentów covidowych jak prof. Ryszard Rutkowski czy Paweł Basiukiewicz.Powód: odmienne zdanie na temat szczepień i niszczących życie społeczne i gospodarcze lockdownów.
...
Następna strona