Koronawirus. Oni radzą sobie z pandemią. Tak Izrael wraca do normalności

Otwarte szkoły, restauracje, punkty usługowe, kawiarnie, hotele, siłownie. Duże imprezy i zgromadzenia możliwe pod pewnymi warunkami. W Izraelu życie wraca do normalności. Możliwe, że po świętach zniknie już obowiązek noszenia maseczek.

Koronawirus. Tak Izrael wraca do normalnościKoronawirus. Tak Izrael wraca do normalności
Źródło zdjęć: © PAP | EPA/ABIR SULTAN

Jeszcze w styczniu zdarzały się dni, gdy liczba dziennych zachorowań na COVID-19 sięgała w Izraelu 8 tys. Obecnie oscyluje wokół 200. Kraj ten stawia się nie tylko za wzór walki z pandemią, ale też jako przykład dający nadzieję, że życie może wrócić do normalności. I to stosunkowo szybko.

- W tej chwili restrykcje w Izraelu są rozluźniane. Nadal należy nosić maseczki, ale rozważa się zniesienie tego obowiązku po świętach - w Izraelu jest teraz Pascha. Nadal należy zachować odstęp 2 metrów w sklepach i innych publicznych miejscach, ale nie mierzy się już temperatury przy wejściu, jak to miało miejsce wcześniej - mówi Karolina van Ede Tzenvirt, Polka mieszkająca w Izraelu, autorka bloga izraelblog.net.

Jak dodaje, działają restauracje, kawiarnie, szkoły, siłownie i baseny. Spotykać można się w grupach do 50 osób na zewnątrz i do 20 w pomieszczeniach.

Biznes apeluje do rządu. Marnujemy czas podczas lockdownu?

Luzowanie obostrzeń rozpoczęło się w Izraelu na początku marca. - Izraelczycy tłumnie wyjeżdżają na urlopy w kraju, ale także za granicą. Coraz więcej państw zgodziło się uznać nasze szczepienia i są chętne przyjąć Izraelczyków jako turystów: Grecja, Cypr, Malediwy, Seszele - podkreśla Karolina Mints, która od 6 lat mieszka w Izraelu, gdzie prowadzi własną firmę turystyczną i bloga israelfriendly.pl.

Jak dodaje, trwają właśnie święta, które zeszłego roku wszyscy obchodzili przed komputerami i smartfonami, na różnego rodzaju komunikatorach internetowych. W tym roku nie obowiązywały żadne regulacje. Rodziny mogły się swobodnie spotykać.

Tak szczepi Izrael

Znoszenie restrykcji w Izraelu jest możliwe dzięki powszechnym szczepieniom. Według stanu ma marzec zaszczepiono tam niemal 60 proc. spośród 9 mln mieszkańców. Kampanię szczepień rozpoczęto w grudniu ubiegłego roku.

Ponad 10 proc. populacji otrzymało pierwszą dawkę szczepienia w mniej niż dwa tygodnie po rozpoczęciu akcji. Dla porównania USA zajęło to 57 dni, a Wielkiej Brytanii 45 dni.

- Szczepienia odbyły się bardzo szybko i sprawnie. Izrael bardzo szybko kupił ogromną liczbę szczepionek. Zapłacił za nie też bardzo wysoką cenę. Akcją zajęły się kasy chorych, które w Izraelu są niezależne. Są przez to sprawne, działają już od ponad 100 lat i mają świetną infrastrukturę - twierdzi Karolina van Ede Tzenvirt.

Jak mówi, szczepienia odbywały się według grup wiekowych, ale niewykorzystane do wieczora dawki mogli przyjmować wszyscy. - Dlatego tworzyły się wieczorami ogromne kolejki chętnych na szczepienie spoza grup wiekowych. To dodatkowo przyspieszyło całą akcję. W tej chwili zaszczepionych jest ok. 56 proc. społeczeństwa i przekłada się to na liczbę chorych. Niektóre szpitale zamykają już oddziały covidowe - informuje Karolina van Ede Tzenvirt.

Szczepić w Izraelu mogą się mieszkańcy powyżej 16. roku życia.

- Największe tempo szczepień przypadło na styczeń i luty. Później liczby zaszczepionych były coraz niższe, choć nadal codziennie zastrzyki przyjmuje kilkadziesiąt tysięcy obywateli. Punkty szczepień zostały przygotowane perfekcyjnie. Dzięki słonecznej pogodzie wiele miejsc szczepień zostało ustawionych w namiotach na placach, w parkach, w centrach kultury - mówi Karolina Mints.

- Szczepienia zaczęły się w Izraelu 20 grudnia, zaczynając od najstarszych i pracowników służby zdrowia. W ciągu zaledwie kilku tygodni zasady pierwszeństwa przestały obowiązywać i każdy chętny mógł się zaszczepić w wieku 16 plus – dodaje.

Przypomina, że dynamicznej kampanii szczepień towarzyszyła ogromna akcja informacyjna w mediach.

- Na pewno w sprawnej organizacji pomogły zbliżające się wybory parlamentarne. Dla rządzących miał to być sztandarowy punkt programu, który przysłonił inne problemy i porażki w ciągu ostatniego roku - komentuje Karolina Mints.

Zaszczepieni mogą więcej

Osoby zaszczepione nie muszą przestrzegać restrykcji. Wystarczy, że okażą „zielony paszport”, potwierdzający, że przyjęli dwie dawki szczepienia. Niezaszczepieni muszą liczyć się z większymi ograniczeniami.

- Jednak zarówno zaszczepieni, jak i niezaszczepieni mogą wziąć udział w różnych wydarzeniach: weselach, eventach. Dla niezaszczepionych jest to nieco bardziej uciążliwe, bo muszą okazać negatywny wynik testu na COVID 19. Wprowadza się możliwość prywatnego 15-minutowego badania przed wejściem na dane wydarzenie - wyjaśnia Karolina Mints.

Osoby niezaszczepione mogą korzystać z restauracji, ale usiąść muszą przy stolikach na świeżym powietrzu. Mogą chodzić do galerii handlowych i sklepów, ale przed wejściem na siłownie czy basen muszą poddać się testowi na COVID.

- Dzieci do lat 16 nie są zaszczepione, więc nawet jeśli oboje rodziców posiada certyfikat potwierdzający szczepienie, to chcąc wybrać się do restauracji z pociechami, muszą usiąść na dworze. Podobnie rzecz się ma z podróżami. Jeśli rodzina wybiera się na wakacje, to i tak po powrocie obowiązuje kwarantanna nałożona na dzieci - dodaje Karolina Mints.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł