Zawracał na ekspresówce. Tiry musiały hamować. Sąd zdecydował

3 tys. zł grzywny musi zapłacić kierowca osobowego Opla, który zawrócił na drodze ekspresowej S1 w Lalikach i jechał pod prąd - zadecydował żywiecki sąd rejonowy. Rzecznik tamtejszej policji mł. asp. Bogusław Rosa dodał, że konto mężczyzny zasiliło też ponad 40 pkt. karnych.

zawracanie na S1zawracanie na S1
Źródło zdjęć: © Komenda Powiatowa Policji w Żywcu
Katarzyna Kalus

Wyrok jest już prawomocny.

Rosa poinformował, że do niebezpiecznej sytuacji doszło w grudniu ubiegłego roku na drodze S1 na Żywiecczyźnie.

Kierujący Oplem 37-letni mieszkaniec powiatu cieszyńskiego, po dojechaniu do tunelu w Lalikach, zawrócił i ruszył pod prąd drogą ekspresową, nie zważając na pędzące w jego kierunku samochody. Na szczęście nie doszło do żadnego zdarzenia drogowego - zrelacjonował.

Na filmie opublikowanym przez policję widać, jak do zawracającego samochodu ze sporą prędkością dojeżdżają między innymi dwie ciężarówki tir, które musiały zahamować.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Rzecznik żywieckiej policji powiedział, że kierowca popełnił szereg wykroczeń, za które otrzymał ponad 40 punktów karnych. - Z uwagi na charakter i ilość popełnionych wykroczeń, sprawa została skierowana do sądu, który na mężczyznę nałożył 3 tys. zł grzywny - dodał.

Bogusław Rosa przypomniał, że drogi ekspresowe oraz autostrady należą do dróg o najwyższych dopuszczalnych prędkościach, dlatego wszelkie nieprawidłowe manewry mogą doprowadzić do tragicznych zdarzeń. - Zawracanie, cofanie lub jazda pod prąd są tam skrajnie niebezpieczne - podkreślił.

Wybrane dla Ciebie