Zbrojenia i atom napędzają polski biznes. Miliardowe umowy
Krajowe przedsiębiorstwa stają przed ogromną szansą w sektorach zbrojeniowym i energetycznym. Bydgoska Belma zrealizuje gigantyczny kontrakt na dostawę min. Jednocześnie Grupa PZU przygotowała ubezpieczenia dla wykonawców elektrowni jądrowej.
Ministerstwo Obrony Narodowej stawia na rozwój krajowego przemysłu zbrojeniowego. Agencja Uzbrojenia podpisała z bydgoskimi zakładami Belma umowę o wartości ponad trzech miliardów złotych. Kontrakt zakłada dostawę bojowych i ćwiczebnych min narzutowych w perspektywie najbliższych kilku lat. Sprzęt trafi do nowoczesnych pojazdów minowania narzutowego Baobab oraz starszych systemów Kroton.
Te konkretne miny trafiają do specjalnych kaset. Pojazdy wyrzucają je na dużą odległość, co pozwala szybko zaminować ogromny teren. Żołnierze zyskują w ten sposób cenny czas na polu walki, a cały proces przebiega w sposób automatyczny.
Ile gwiazdy płacą za wywiad? Prezes UOKiK ujawnia i zapowiada kontrole
Historyczny moment dla zbrojeniówki
Zarząd firmy, która należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, traktuje tę umowę jako historyczny moment. Jak informowaliśmy przy okazji analiz dotyczących rosnących wydatków na armię, sektor ten przeżywa obecnie ogromne ożywienie. P.o. prezesa Belmy Jarosław Zakrzewski w rozmowie z dziennikarzami WNP.PL ocenił, że to "zamówienie na niespotykaną dotąd skalę". Zakład w ostatnich latach musiał drastycznie zmienić profil i tempo pracy. Wojna za wschodnią granicą wymusiła gigantyczne inwestycje. Szef spółki wyjaśnił, że obecne zdolności produkcyjne wielokrotnie przekraczają wcześniejsze możliwości. Co więcej, nowy program inwestycyjny ma doprowadzić do stukrotnego wzrostu w obszarze rozwiązań przeciwpancernych.
Polski biznes wchodzi w atom
Równolegle do zbrojeń, Polska przygotowuje się do innej strategicznej inwestycji. Budowa pierwszej elektrowni jądrowej to wyzwanie nie tylko technologiczne, ale również finansowe. Portal WNP.PL donosi, że Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych z Grupy PZU stworzyło specjalny produkt dla podmiotów, które planują udział w tym przedsięwzięciu. Polskie Elektrownie Jądrowe jako inwestor stawiają wykonawcom niezwykle rygorystyczne wymagania. Nowa polisa ma ułatwić krajowym firmom wejście na ten hermetyczny rynek.
Polisa chroni firmy nie tylko w trakcie budowy. Obejmuje ona również wieloletni czas gwarancji i rękojmi. Dziennikarze WNP.PL zwracają uwagę, co pokrywa się z wcześniejszymi doniesieniami o kosztach polskiego atomu, że w przypadku energetyki jądrowej ewentualne usterki mogą ujawnić się długo po zakończeniu robót budowlanych. Z tego powodu ubezpieczyciel dopuszcza sumy gwarancyjne na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych.
Daniel Krajewski, dyrektor w TUW PZUW, przedstawił na łamach WNP.PL stanowisko ubezpieczyciela w tej sprawie. – Projekty jądrowe wymagają dojrzałego i długoterminowego podejścia do ryzyka – stwierdził dyrektor. Dodał również, że polisa nie może stanowić wyłącznie formalnego dodatku do kontraktu, ale musi tworzyć integralny element architektury bezpieczeństwa całej inwestycji.
Szansa dla lokalnych dostawców
Oba przypadki, o których pisze portal gospodarczy, pokazują jeden wyraźny trend. Państwowe giganty starają się budować tak zwany "local content", czyli maksymalnie angażować polskie firmy w strategiczne projekty. W przypadku zbrojeniówki oznacza to rozbudowę fabryk i potężne zastrzyki gotówki dla lokalnych zakładów.
Z kolei w sektorze energetycznym odpowiednie zaplecze finansowe i ubezpieczeniowe po prostu obniża barierę wejścia. Dzięki temu, podobnie jak w przypadku innych wielkich inwestycji infrastrukturalnych w kraju, rodzime przedsiębiorstwa zyskują szansę na skuteczną rywalizację z zagranicznymi korporacjami o lukratywne i wieloletnie kontrakty.
Źródło: WNP.pl