Zdradził? Zrzucił bomby, teraz może mieć wielki problem w kraju

Odkąd tylko Donald Trump zaczął wysyłać sygnały, że Stany Zjednoczone mogą zrzucić bomby na Iran, w gronie jego najwierniejszych zwolenników zaczął się ferment. Społeczność MAGA, jak nazywa się ich za oceanem, zdecydowanie i głośno potępia angażowanie kraju do kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie.

Kongresmenka Marjorie Taylor Green jest twarzą ruchu MAGAKongresmenka Marjorie Taylor Green jest twarzą ruchu MAGA. Do tej pory wspierała każdą decyzję Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © GETTY | Anna Moneymaker
Marta Bellon

W sobotę w nocy polskiego czasu USA zrzuciły bomby na trzy zakłady nuklearne w Iranie: Fordow, Natanz i Isfahan. - Naszym celem było zniszczenie irańskich zdolności w zakresie wzbogacania uranu i powstrzymanie zagrożenia nuklearnego ze strony największego na świecie państwa sponsorującego terroryzm. Dzisiaj mogę ogłosić światu, że uderzenia zakończyły się spektakularnym sukcesem militarnym - oświadczył prezydent Donald Trump.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pożyczaliśmy pieniądze od pracowników - oto historia Oshee -Dariusz Gałęzewski w Biznes Klasie

Amerykańskie bomby spadły na Iran. Już nie "America First"

Donald Trump zasłynął krytyką angażowania Stanów Zjednoczonych do wojen w regionie Bliskiego Wschodu. Na tym - między innymi - zrobił karierę w polityce. Od dekady ostro beształ każdego swojego poprzednika za wojny w Iraku czy Afganistanie i utrzymywanie tam obecności amerykańskich żołnierzy.

Jego głównym hasłem w kampanii wyborczej było "America First", czyli "Ameryka przede wszystkim". Oznaczało, że Trump będzie skupiał się na sprawach i problemach wewnętrznych własnego kraju, a od wojen za granicą będzie trzymał się z daleka.

I nagle dokonał zwrotu. To szok dla wielu jego najwierniejszych zwolenników. Już pojawiły się głosy, że Trump dał się wmanewrować w tę wojnę przez Izrael.

Szok w obozie Trumpa

"Przytłaczająca większość Amerykanów nie chce się w to angażować" - powiedział Steve Bannon, jeden z kluczowych przedstawicieli ruchu MAGA (Make America Great Again - Uczyńmy Amerykę znowu wielką), w swoim podcaście, cytowany przez "Financial Times".

W tym tygodniu furorę w sieci robiły fragmenty rozmowy innego twardego zwolennika Trumpa - Tuckera Carlsona, byłego pracownika stacji Fox News. Przeprowadził on wyjątkowo konfrontacyjny - jak na jego standardy - wywiad z republikańskim senatorem Tedem Cruzem, który należy do frakcji "jastrzębi" (czyli tych, którzy chcą amerykańskiego zaangażowania w wojnę Izraela z Iranem).

W trakcie tej rozmowy bezpardonowo atakował Cruza za to, że nic nie wie o kraju, którego władze Amerykanie chcą obalić. Wytykał mu, że nie ma np. pojęcia, ilu mieszkańców ma Iran, czy jakie jest tam zróżnicowanie etniczne.

Dla wielu to zdrada

Jeszcze przed atakiem bombowym na Iran, który nastąpił w sobotę w nocy polskiego czasu, Marjorie Taylor Greene, twarz MAGA - lojalistka Trumpa, zasiadająca w Izbie Reprezentantów - oświadczyła, że ktoś, kto poparłby zaangażowanie USA w wojnę między Izraelem i Iranem, "nie jest MAGA". Kropka.

W nocy z soboty na niedzielę napisała na platformie X jedno zdanie: "Połączmy siły i módlmy się o pokój".

Dla wielu zwolenników Trumpa włączenie USA w konflikt izraelsko-irański to zdrada. W końcu jedną z jego głównych obietnic wyborczych było unikanie zaangażowania USA w 'wieczne wojny'. W 2019 roku Trump powiedział nawet, że 'wejście w Bliski Wschód jest najgorszą decyzją, jaką kiedykolwiek podjęto' w Ameryce - pisał niedawno "Financial Times".

W niedzielnym artykule "FT" przypomina, że według ruchu MAGA jakiekolwiek ataki USA na Iran narażą również tysiące amerykańskich żołnierzy na Bliskim Wschodzie na odwet ze strony Iranu i jego sojuszników w regionie. I tego obawia się wielu Amerykanów, nie tylko tych spod znaku "MAGA".

Niedawny sondaż YouGov dla tygodnika "Economist" wykazał, że zaangażowanie USA w wojnę z Iranem popiera zaledwie 19 proc. respondentów, podczas gdy przeciwnych jest 53 proc.

Silna amerykańska gospodarka, tanie paliwo, niskie podatki, brak wojen z udziałem USA - na to głosowali zwolennicy Donalda Trumpa. To dzięki ruchowi MAGA zwyciężył w dwóch wyborach. Jego decyzja o włączeniu Stanów Zjednoczonych w kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie - wbrew wszystkiemu, co mówił od lat - może sprawić, że poparcie dla jego prezydentury wśród najwierniejszych zwolenników - tąpnie. Już teraz część z nich, choć trzeba zaznaczyć, że nikt "ze świecznika" - ogłasza w mediach społecznościowych, że nie na to głosowali.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Wojna z Iranem uderza w biznes. Najgorsze dane z USA od niemal roku
Wojna z Iranem uderza w biznes. Najgorsze dane z USA od niemal roku
Amazon rzuca wyzwanie Muskowi. Przejmuje spółkę satelitarną
Amazon rzuca wyzwanie Muskowi. Przejmuje spółkę satelitarną
Inflacja wyraźnie w górę. GUS ujawnia
Inflacja wyraźnie w górę. GUS ujawnia
Ławrow składa Chinom ofertę. "Bezwarunkowo"
Ławrow składa Chinom ofertę. "Bezwarunkowo"
Ceny ropy naftowej rosną. USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Ceny ropy naftowej rosną. USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Miasto kupiło 13 h lasu od prywatnego właściciela. Padła kwota
Miasto kupiło 13 h lasu od prywatnego właściciela. Padła kwota
Japonia wesprze Azję kwotą 10 mld dol. Szykuje pożyczki na zakup ropy
Japonia wesprze Azję kwotą 10 mld dol. Szykuje pożyczki na zakup ropy
Popyt wraca. Deweloperzy podnoszą ceny
Popyt wraca. Deweloperzy podnoszą ceny
Trump zabiera głos po wyborach na Węgrzech. Tak mówi o Magyarze
Trump zabiera głos po wyborach na Węgrzech. Tak mówi o Magyarze
Chiny gromią blokadę USA. "Nieodpowiedzialne". Test stosunków
Chiny gromią blokadę USA. "Nieodpowiedzialne". Test stosunków
Koniec eksmisji "na bruk". Rząd szykuje ważne zmiany
Koniec eksmisji "na bruk". Rząd szykuje ważne zmiany
Co się dzieje z zatrzymanymi przez USA statkami? Trafią do specjalnej strefy
Co się dzieje z zatrzymanymi przez USA statkami? Trafią do specjalnej strefy
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl