- Zgodził się wydać nam licencję, a następnie odbyłem spotkanie z przedstawicielami sektora produkcyjnego, bardzo ważnymi amerykańskimi firmami zbrojeniowymi. Mam nadzieję, że uruchomimy wspólną produkcję - oświadczył przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Ukraina liczy na wspólną produkcję
Systemy Patriot to dla ukraińskiej armii kluczowe w pełni skuteczne narzędzie obrony przed rosyjskimi rakietami balistycznymi. Ukraiński przywódca już wiosną alarmował o krytycznych brakach amunicji do tych wyrzutni, co spotęgowało uszczuplenie globalnych zapasów w związku z wojną Stanów Zjednoczonych z Iranem.
WIDEOZełenski "w najlepszej pozycji politycznej od lat". Ma wzrost o 8 pkt. proc.
W rozmowie na antenie Fox News poruszono również obecną sytuację na froncie.
- Inicjatywa nie jest już w rękach Putina - podkreślił prezydent. - Traci on 30 tys. żołnierzy miesięcznie. To duże straty, ale nie chce zakończyć tej wojny - ocenił. Jak zaznaczył, Kijów nieustannie apeluje o wstrzymanie ognia, by dać dyplomatom czas na podjęcie negocjacji, ale w związku z oporem Moskwy Ukraina musi zachować stanowczą postawę i liczy na skuteczność międzynarodowych sankcji.
Zełenski przybył we wtorek do Waszyngtonu na spotkanie z Donaldem Trumpem oraz pogrzeb proukraińskiego senatora Lindseya Grahama. We wtorek wieczorem Senat USA przyspieszył prace nad nowymi restrykcjami wobec Rosji, o które przed śmiercią zabiegał amerykański polityk.