Zimą w Polsce wciąż rządzi węgiel. Zapotrzebowanie na energię rośnie

Siarczyste mrozy zwiększają zapotrzebowania na moc w polskim systemie elektroenergetycznym. Elektrownie pracują pełną parą, a prym wiodą te zasilane węglem. - Zimą, jak to zimą, większość energii pochodzi z paliw kopalnych, latem ta porcja jest inna, z korzyścią dla OZE - przyznaje Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

Aerial view of open-cast coal mine Belchatow, PolandAerial view of open-cast coal mine Belchatow, PolandLukasz Szczepanskiopen-cast, coal mine, opencast, open-pit, aerial view, horizontal, above, bird's eye, PGE, Poland, Energy, energetic, group, power station, chimneys, smoke, steam, environment, issue, pollution, air, big, poison, contamination, hole, dig, cavity, machinery, heavy, raw, industry, urban, soil, horizon, infrastructure, Europe, Belchatow, Kleszczow, lignite, pge, belchatow, brunatny, brunatnego, widok, lotu, lot, ptaka, ponad, polska, energia, energetyczny, elektrownia, komin, kominy, dym, zanieczyszczenie, dziura, maszyny, gleba, ziemia, kopalnia, kleszczów, niebo, niebieskie, czyste, zachód, odkrywkowaElektrownia w Bełchatowie odpowiada za 20 proc. energii w kraju
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Lukasz Szczepanski
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Węgiel wciąż jest ważnym elementem miksu energetycznego. Zimą, kiedy wzrasta zapotrzebowanie na moc w polskim systemie elektroenergetycznym, ma on swoją rolę do odegrania. W połowie stycznia mieliśmy do czynienia nie tylko ze rekordowym zapotrzebowaniem sięgającym 27,6 GW netto, ale i szczytową produkcja sięgającą 28,9 GW netto.

Jak podkreśla Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, ekspert górniczy, to właśnie węgiel stanowił główne źródło wytwórcze. - Wiatr i słońce to sezonowa energetyka, zimą ratuje nas węgiel i kopalne źródła energii - mówi w rozmowie z money.pl.

- To właśnie w tym okresie widać, jak bardzo istotne są elektrownie węglowe. Większość energii pochodzi z paliw kopalnych z węgla kamiennego, brunatnego oraz gazu. W okresie letnim ta proporcja jest inna, z korzyścią dla OZE - przyznaje Markowski.

Jak ważne są drony w wojnie z Rosją? Ekspert: Za 500 dolarów masz każdego typu żołnierza

Zwraca uwagę na tzw. dostępność do środków energetycznych w Polsce. - Zimą odnawialne źródła produkują nam mniej energii. To wynika z naszego miksu energetycznego i specyfiki polskiego sektora OZE, w którym obecnie dominuje fotowoltaika. W tym okresie w roku dni są krótsze, siłą rzeczy więc generacja jest niższa - przyznaje w rozmowie z money.pl Jakub Wiech, redaktor naczelny serwisu "Energetyka24".

Podkreśla jednak, że mimo tego OZE sprawdzają się całkiem nieźle, jeśli chodzi o generację. - W pierwszych trzech tygodniach tego roku zapewniły one 23 proc. generacji. W całym 2025 roku było to 30 proc. Jeśli chodzi o węgiel, to w tym pierwszym okresie 2026 r generował on faktycznie 52 proc., tyle co w całym 2025 r. - wylicza Wiech.

- Węgiel ogranicza swoją rolę. To trend, który będzie narastał. Zwłaszcza jak wejdzie do systemu morska energetyka wiatrowa, a w dalszej przyszłości atom - podkreśla Wiech.

Czy węgiel ratuje Polskę zimą? To figura retoryczna. Statystycznie zapewnia połowę generacji mocy. Nie ratuje nas przed niczym, ale wykonuje swoją pracę systemową. W podobny sposób można mówić, że OZE nas ratują. Zapotrzebowanie na energię wzrasta, a mimo to w ciągu dekady udział węgla stopniał o 20 punktów procentowych. Jego rola w sektorze energetycznym jest przesadzona - stwierdza analityk.

Mniej węgla, więcej OZE?

Jak wynika z najnowszego raportu European Electricity Review opublikowanego przez ośrodek analityczny Ember, w całym 2025 r. w krajach Unii Europejskiej wiatr i słońce wytworzyły około 30 proc. energii, po raz pierwszy więcej niż paliwa kopalne, których udział stanowił 29 proc.

We wszystkich 27 krajach UE OZE odpowiadają już za blisko połowę wytwarzanej energii (48 proc.), a szczególnie dynamicznie rośnie fotowoltaika.

Szczególną uwagę analitycy zwracają na Polskę, gdzie węgiel spadł do historycznego minimum, a wiatr i słońce odpowiadają już za ponad 25 proc. produkcji energii.

"Węgiel kontynuował gwałtowny spadek, schodząc do 9,2 proc. miksu UE w 2025 roku – rekordowo nisko. W 19 krajach UE udział węgla wynosi od zera do 5 proc. Spadł nawet w największych krajach węglowych – Niemczech i Polsce – osiągając historyczne minima" - czytamy we wnioskach European Electricity Review.

Polsce grozi luka wytwórcza

Jerzy Markowski przestrzega jednak, że wraz z wyłączaniem kolejnych boków węglowych, likwidacją kopalń i bardzo odległą wizją rozwoju energetyki atomowej "zmierzamy w kierunku luki wytwórczej", która szczególnie w ziemie będzie wzrastać.

- To realne ryzyko. Zwłaszcza kiedy weźmiemy pod uwagę, że eksploatacja Bełchatowa będzie wygaszana. Dziś elektrownia ta zabezpiecza 20 proc. naszego zapotrzebowania - mówi ekspert.

Jak pisaliśmy w money.pl, zgodnie z harmonogramem, najbliższych latach Polska rozpocznie proces wyłączania starych bloków węglowych, w tym również kluczowej dla stabilności polskiego systemu elektroenergetycznego elektrowni Bełchatów. Co oznacza, że około 5 GW mocy zniknie z naszego systemu. Ma to nastąpić w 2036 r. Te moce ma zastąpić właśnie atom i rozwijane OZE.

Wspomniana luka wytwórcza może pojawić się w określonym dniu, np. na skutek chwilowego braku dyspozycyjności elektrowni konwencjonalnych, fotowoltaiki lub energetyki wiatrowej, których praca jest zależna od pogody. - Pakujemy się w deficyty energetyczne - ocenia.

Węgiel zabezpieczeniem?

Według Jerzego Markowskiego, żeby uniknąć wspomnianej luki, należałoby urealnić oczekiwania wobec atomu, który wciąż jest odległą kwestią. Należy też zmienić strategię likwidacji kopalń węgla kamiennego, które jego zdaniem są kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego państwa.

Jakub Wiech przyznaje, że ryzyko pojawienia się luki wytwórczej istnieje i trzeba brać pod uwagę realną zastępowalność bloków węglowych innymi mocami. Jednak jak dodaje, rola operatora - PSE - polega na tym, aby trzymać rękę na pulsie i nie dopuścić do tego, by system rodził deficyty.

- PSE monitoruje elektryczność systemu. Ryzyko się pojawia głównie w kontekście potencjalnych opóźnień w rozwoju OZE i uruchamianiu elektrowni atomowej. Nikt jednak nie będzie wyłączać źródeł węglowych, wiedząc, że nie ma czym ich zastąpić. Operator bierze to pod uwagę - zapewnia Wiech.

Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Polski przemysł pozytywnie zaskoczył. To zła wiadomość dla kredytobiorców
Polski przemysł pozytywnie zaskoczył. To zła wiadomość dla kredytobiorców
Niemiecki gigant chce zainwestować w Polsce. W grze miliardy złotych
Niemiecki gigant chce zainwestować w Polsce. W grze miliardy złotych
Dolar znów szuka dna. Nie minęła nawet doba od słów Trumpa
Dolar znów szuka dna. Nie minęła nawet doba od słów Trumpa
Obowiązkowa wymiana opon na zimowe? "Od lat apelujemy"
Obowiązkowa wymiana opon na zimowe? "Od lat apelujemy"
Macron założył okulary. Akcje producenta wystrzeliły. Miliony dolarów w górę
Macron założył okulary. Akcje producenta wystrzeliły. Miliony dolarów w górę
Europa znalazła narzędzie nacisku na USA. "Jeśli to zrobią, będzie duży odwet"
Europa znalazła narzędzie nacisku na USA. "Jeśli to zrobią, będzie duży odwet"
Polska firma farmaceutyczna przejmuje zakład produkcyjny w Hiszpanii
Polska firma farmaceutyczna przejmuje zakład produkcyjny w Hiszpanii
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Jest decyzja
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Jest decyzja
GPW odrabia straty. Orlen i banki liderami wzrostów po deklaracji Trumpa Davos
GPW odrabia straty. Orlen i banki liderami wzrostów po deklaracji Trumpa Davos
LOT odbiera kolejne trzy Boeingi 737 MAX 8. Samoloty lecą z fabryki do Warszawy
LOT odbiera kolejne trzy Boeingi 737 MAX 8. Samoloty lecą z fabryki do Warszawy
Bogactwo ukryte pod lodem. Surowce głównie na papierze
Bogactwo ukryte pod lodem. Surowce głównie na papierze
Został tylko miesiąc. Przedsiębiorcy muszą podjąć ważną decyzję
Został tylko miesiąc. Przedsiębiorcy muszą podjąć ważną decyzję