Drogie ogrzewanie pompą ciepła? Oto dlaczego zimą rachunek może być wyższy
Instalacja pompy ciepła i fotowoltaiki nie chroni przed wysokimi rachunkami?Minister energii Miłosz Motyka odniósł się w piątek do przypadku "załamanego" właściciela domu, skarżącego się na koszty. Eksperci tłumaczą, że choć w zimowych miesiącach rachunki mogą być spore, to w skali roku pompa ciepła jest jednym z najtańszych źródeł ogrzewania.
Money.pl wielokrotnie opisywał problemy zgłaszane przez właścicieli pomp ciepła rozczarowanych rachunkami. Temat powrócił wraz z dużymi mrozami, a do konkretnego przypadku "załamanego" użytkownika OZE odniósł się w piątek minister energii Miłosz Motyka.
W rozmowie z TVP Info minister dostał pytanie o to, czy Polacy, którzy zdecydowali się na wymianę pieców na systemy pompy ciepła i zainstalowali fotowoltaikę, będą zderzać się z wysokimi rachunkami. Ministrowi zacytowano fragment listu, który nadesłał do redakcji widz. "Mam dom: 130 metrów kwadratowych, pompa ciepła, fotowoltaika. Rachunek za grudzień: 1100 zł" - poskarżył się.
Francuski milioner ostrzega Polaków. "Nie polecam"
- To jest problem, który się powtarza co rok i jest złożony - stwierdził Motyka. Zwrócił m.in. uwagę na to, że pompa powinna spełniać odpowiednie standardy, być prawidłowo zainstalowana i użytkowana (jego odpowiedź przytaczamy szerzej w dalszej części tekstu). A jak do sprawy odnoszą się eksperci?
- W mojej ocenie pokazany rachunek 1100 zł za grudzień w domu o powierzchni 130 m kwadratowych z pompą ciepła i fotowoltaiką nie oznacza, że samo ogrzewanie kosztowało aż tyle - ocenia Paweł Lachman, prezes zarządu Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła "PORT PC".
Jak szacuje, realnie koszt pracy pompy ciepła w tym miesiącu mógł wynieść około 700-800 zł, a pozostała część to opłaty stałe za energię elektryczną oraz prąd bytowy – oświetlenie, gotowanie i sprzęty domowe.
Trzeba pamiętać, że w polskim klimacie ponad 65-70 proc. rocznych kosztów ogrzewania przypada na trzy miesiące zimowe: grudzień, styczeń i luty. Dlatego pojedynczy rachunek z grudnia, szczególnie w chłodniejszym roku, jest wysoki, ale nie jest miarodajny dla całego sezonu - podkreśla.
Według szefa PORT PC dla dobrze dobranego systemu w podobnym domu łączny koszt ogrzewania pompą ciepła zwykle mieści się w przedziale 3500-4000 zł rocznie, zwłaszcza przy współpracy z instalacją fotowoltaiczną.
Jak podkreśla Andrzej Dragan, specjalista ds. pomp ciepła w firmie Kermi, połączenie fotowoltaiki z pompą ciepła realnie obniża koszty ogrzewania w skali całego roku, choć nie eliminuje wyższych rachunków w pojedynczych zimowych miesiącach. - Największe oszczędności generowane są w okresach przejściowych i latem, gdy produkcja energii z fotowoltaiki jest wysoka. Ocena opłacalności takiego systemu powinna zawsze uwzględniać bilans całoroczny, a nie tylko okres najniższych temperatur i nasłonecznienia - zaznacza w rozmowie z money.pl.
Szczególnie srogi miesiąc
Jak mówią nam eksperci, koszty rosną w zimowych miesiącach. W tym roku dodatkowo mają na to wpływ duże mrozy. Rekord zapotrzebowania na moc padł w piątek 9 stycznia 2026 r. o godz. 11.45. Zapotrzebowanie krajowego systemu elektroenergetycznego na energię elektryczną wyniosło wówczas 29,2 GW brutto - ogłosiły Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE).
- Rachunek za energię może gwałtownie wzrosnąć, gdy długotrwałe mrozy zbiegają się z niską produkcją energii z fotowoltaiki. W takich warunkach pompa ciepła pracuje dłużej i z niższą sprawnością, co naturalnie zwiększa zużycie prądu - dodaje Dragan.
Paweł Lachman zwraca uwagę, że grudzień był okresem większych mrozów, co obniża chwilową efektywność powietrznych pomp ciepła.
Miesięczny współczynnik efektywności, tzw. SCOP, mógł spaść do poziomu 2,0–2,5, podczas gdy w pozostałych miesiącach sezonu grzewczego typowe wartości wynoszą około 3,0, a w marcu, kwietniu czy listopadzie często wyraźnie więcej. To naturalne zjawisko. Przy niższych temperaturach każda pompa ciepła zużywa więcej energii, ale w skali roku nadal pozostaje jednym z najtańszych sposobów ogrzewania- zaznacza Lachman.
Jak podkreśla Andrzej Dragan, w wysokich rachunkach za prąd nie uczestniczy wyłącznie pompa ciepła, lecz całe zużycie energii w gospodarstwie domowym. - Kluczowe jest sprawdzenie, ile ciepła pompa faktycznie wyprodukowała i ile kosztowałoby wytworzenie tej samej ilości energii z innych źródeł: gazu, oleju czy peletu, ponieważ w najczęściej występujących temperaturach w sezonie grzewczym nie ma dziś bardziej efektywnego kosztowo źródła ciepła niż pompa ciepła. System grzewczy należy oceniać w ujęciu rocznym, podobnie jak spalanie samochodu oceniamy na podstawie średniego zużycia, a nie chwilowego wskazania podczas przyspieszania - wyjaśnia.
Wybór urządzenia, poprawny montaż i użytkowanie są kluczowe
Minister Motyka podkreślał w piątkowej rozmowie z TVP Info, że duże znaczenie ma sprzęt i jego parametry. Jak pisaliśmy w październiku, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wspólnie z Krajową Administracją Skarbową i Inspekcją Handlową skontrolowali rynek pomp ciepła i ustalili, że ponad 94 proc. modeli pomp ciepła nie spełnia wymagań. - Dlatego tak mocno zwracaliśmy uwagę na jakość tych urządzeń. Ważna jest ich certyfikacja - podkreślił Motyka.
Jak przypomniał szef resortu energii, ważne jest również, czy pompa ciepła działa sprawnie i czy została prawidłowo zamontowana. - Znane są przypadki montowania pomp nieprzystosowanych do systemów, które są w naszej szerokości geograficznej i one, zwłaszcza przy niskich temperaturach, które były w grudniu i styczniu, mogą powodować takie rachunki. To mogą być też kwestie związane z konkretnym sposobem rozliczenia - dodał minister.
Paweł Lachman zaznacza, właśnie poprawny montaż i uruchomienie pompy ciepła ma znacznie kluczowe. - Zbyt wysoka temperatura zasilania, brak właściwej krzywej grzewczej, częsta praca grzałki elektrycznej czy źle dobrana moc urządzenia mogą znacząco podnieść koszty, niezależnie od samej technologii - wylicza.
Dlatego o efekcie ekonomicznym decyduje nie tylko sprzęt, ale także kompetencje instalatora i prawidłowa regulacja systemu.
Również według Andrzeja Dragana uwagę należy zwrócić na prawidłowy dobór mocy pompy ciepła do zapotrzebowania budynku. - Zbyt mała pompa powoduje częstą pracę grzałki elektrycznej, natomiast przewymiarowana pracuje w trybie taktowania, co obniża sprawność systemu - podkreśla.
Czynników jest znacznie więcej, bowiem istotny wpływ na wydajność pomp ciepła i - co za tym idzie - rachunek mają też standard izolacji budynku oraz jakość sterowania instalacją.
Duże znaczenie ma również brak lub niewłaściwe zastosowanie bufora ciepła, który stabilizuje pracę pompy. - Bufor pozwala także lepiej wykorzystać energię z fotowoltaiki lub z tańszej taryfy. Nie można oceniać efektywności fotowoltaiki i pompy ciepła wyłącznie na podstawie najzimniejszych i najmniej słonecznych dni czy tygodni w roku - zaznacza ekspert.
Eksperci wskazują też na wybór taryfy energii. - W przypadku pomp ciepła bardzo korzystne są taryfy dwustrefowe, np. G12 lub G12w, w których cena energii w godzinach nocnych i weekendowych jest wyraźnie niższa - zaznacza Lachman.
Odpowiednie ustawienie pracy urządzenia - ładowanie bufora ciepła w tańszej strefie, podgrzewanie ciepłej wody nocą czy wykorzystanie nadwyżek z fotowoltaiki w ciągu dnia - pozwala obniżyć rachunki nawet o około 15-20 proc. bez żadnych zmian urządzeń - dodaje prezes PORT PC.
OZE wciąż najkorzystniejsze
Jak podkreślają eksperci PORT PC, kluczowe jest porównanie, ile kosztowałoby wytworzenie tej samej ilości ciepła przy użyciu różnych źródeł energii. Według ich wyliczeń w większości przypadków pompa ciepła pozostaje rozwiązaniem bezkonkurencyjnym kosztowo względem gazu czy paliw stałych.
Według wyliczeń PORT PC roczne koszty ciepła dla 130-metrowego domu prezentują się dla różnych rodzajów ogrzewania następująco:
- pompa ciepła: ok. 3000-4000 zł/rok,
- gaz ziemny: ok. 5000-5500 zł/rok,
- pellet: ok. 4500-5000 zł/rok (plus praca i obsługa),
- ogrzewanie czystym prądem bez pompy ciepła: ponad 8000 zł/rok.
Podobne są wnioski z badań Polskiego Alarmu Smogowego. W październiku PAS opublikował nową analizę dotyczącą kosztów ogrzewania różnymi źródłami ciepła, przeprowadzoną dla domu o powierzchni 150 m kw. Wynika z niej, że najdroższe jest ogrzewanie olejowe (10 448 zł rocznie), dalej jest ogrzewanie gazowe (8810 zł) oraz pozaklasowy "kopciuch" na drewno (8631 zł), a na kolejnym miejscu - ogrzewanie na pellet (8022 zł). Tasze są kotły ekoprojektowe: 6605 zł rocznie przy kotle na kawałki drewna i 5580 rocznie przy kotle węglowym. Najkorzystniej natomiast wypada ogrzewanie podłogowe z użyciem pomp ciepła, którego koszt to 4532-5269 zł rocznie w zależności od rodzaju pompy.
- Fotowoltaika poprawia stabilność kosztów i ogranicza wpływ wzrostu cen energii. Realna wartość tego rozwiązania to przewidywalność wydatków, komfort użytkowania i korzyści środowiskowe, a nie obietnica darmowego ciepła - podkreśla Andrzej Dragan.
Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl