Zmiana sytuacji na stacjach paliw. "Pierwsze od listopada podwyżki"
Początek lutego przynosi pierwsze od miesięcy odczuwalne wzrosty cen na stacjach paliw. - Właściciele stacji zostali zmuszeni do przełożenia części wzrostów z rynku hurtowego tak, by nie uszczuplać własnej marży detalicznej - wyjaśnia Urszula Cieślak, analityczka rynku paliw BM Reflex.
Analitycy podkreślają, że wzrosty cen paliw są widoczne w całym kraju. - Notujemy pierwsze od listopada podwyżki cen benzyny i oleju napędowego, (średnio - red.) do 3-4 groszy na litrze w skali kraju. Te podwyżki są konsekwencją podwyżek cen na rynkach hurtowych. Na niektórych stacjach paliwa drożały nawet do 10 groszy na litrze - wyjaśnia Urszula Cieślak. I wskazuje, że jest to konsekwencja wzrostów na rynku paliw "w hurcie", co widać było już w styczniu.
Wówczas mieliśmy do czynienia ze wzrostem ryzyka geopolitycznego, co skutkowało wzrostem cen ropy. Wtedy właściciele stacji kosztem marży utrzymywali ceny na niezmienionym poziomie. Ale to utrzymuje się już przez trzy tygodnie. Teraz właściciele zostali zmuszeni do przełożenia części wzrostów z rynku hurtowego tak, by nie uszczuplać (dalej - red.) własnej marży detalicznej - wyjaśnia zawiłości rynku ekspertka BM Reflex
W jej ocenie prawdopodobne są kolejne korekty cen w przyszłym tygodniu, ale ich skala nie powinna być już tak wyraźna.
E-petrol: relacje USA-Iran i przełożenie na ceny ropy
Eksperci e-petrol.pl prognozują natomiast, że w najbliższą sobotę zarówno Orlen, jak i Aramco Fuels Poland wprowadzą niewielkie korekty w cennikach hurtowych, co może sprzyjać utrwaleniu obecnego trendu cenowego na stacjach. Jak podkreślają, na początku lutego decydujący wpływ na kierunek zmian cen na giełdach naftowych miały wydarzenia ze świata międzynarodowej polityki.
Notowania ropy odwzorowywały stan amerykańsko-irańskich relacji. Sygnały świadczące o wzroście napięcia na linii Waszyngton-Teheran przekładały się na wzrost cen surowca, a oznaki dające nadzieję na poprawę stosunków były impulsem do spadkowej korekty - ocenili Gabriela Kozan i Grzegorz Maziak, analitycy rynku paliw e-petrol.pl
Najtaniej ropę na giełdzie w Londynie w mijającym tygodniu można było kupić we wtorkowe przedpołudnie, kiedy jej cena spadła do poziomu 65,19 dol. za baryłkę, ale już w środę urosła pod 70 dol. W piątkowe przedpołudnie baryłka ropy Brent kosztuje ponad 68 dolarów.
BM Reflex podkreśla, że ceny benzyn są w Polsce znacznie tańsze niż przed rokiem o tej porze. - Za benzynę płacimy (średnio) o 52-53 grosze na litrze, przy oleju napędowym jest to 42 grosze mniej, a autogaz o 53 gr - wyjaśnia Urszula Cieślak.
źródła: BM Reflex, e-petrol.pl