Donald Trump oznajmił we wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że "nie będzie dłużej tolerować" sytuacji, w której "dostawcy sprzętu obronnego wypłacają obecnie ogromne dywidendy swoim akcjonariuszom i dokonują masowych wykupów akcji kosztem inwestycji w zakłady i sprzęt".
"Firmy zbrojeniowe nie produkują naszego wspaniałego sprzętu wojskowego wystarczająco szybko, a po jego wyprodukowaniu nie jest on odpowiednio i szybko serwisowany. Od teraz kadra kierownicza musi budować nowe i nowoczesne zakłady produkcyjne, zarówno w celu dostarczania i konserwacji tego ważnego sprzętu, jak i w celu budowy najnowszych modeli przyszłego sprzętu wojskowego" - napisał Trump.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Ponadto, jak zaznacza Donald Trump, dopóki firmy nie wprowadzą oczekiwanych zmian, mają ciąć wynagrodzenia kadry zarządczej. "Dopóki tego nie zrobią, żaden dyrektor nie powinien mieć prawa do zarobków przekraczających 5 milionów dolarów (rocznie)" - dodał.
Trump nie przedstawił szczegółów
Koncerny zbrojeniowe są prywatnymi firmami, a rząd nie posiada w nich udziałów, choć w przeszłości Trump sugerował, że może przejąć część akcji firm takich jak Lockheed Martin. Ich dochody zależą jednak od zamówień i decyzji administracji.
Wypowiedź Trumpa jest kolejną krytyką jego administracji pod adresem gigantów zbrojeniowych. We wtorek w przemówieniu do republikańskich kongresmenów Trumpnarzekał, że firmy mają potężne zaległości produkcyjne, przez co wojsko i zagraniczni kontrahenci muszą latami czekać na zamówiony sprzęt. Wymienił w tym kontekście śmigłowce Apache produkowane przez Boeinga i skargi na daleki czas ich dostaw ze strony władz Indii.
W listopadzie sekretarz (minister) ds. sił lądowych Dan Driscoll oskarżył te firmy o "wrabianie" Pentagonu w zakup zbyt drogiego sprzętu i zapowiedział zwrot w kierunku pozyskiwania części sprzętu i komponentów od cywilnych firm komercyjnych oraz mniejszych firm zbrojeniowych.
Źródło: PAP