Notowania

forex
06.03.2015 12:56

Niemoc na rynku ropy WTI

Notowania ropy naftowej szukają kierunku od początków lutego i jak na razie żadnej ze stron nie udało się przejąć kontroli nad rynkiem.

Podziel się
Dodaj komentarz

Teoretycznie przedłużająca się konsolidacja, duża zmienność i zwyżkująca tendencja w ostatnich dniach powinny wspierać kupujących, wydaje się jednak, że w tym wypadku na drodze do większych wzrostów mogą stanąć czynniki fundamentalne. Rynek co prawda ignoruje je od dłuższego czasu, obawiając się, że ze względu na pozostające na relatywnie niskich poziomach ceny ropy naftowej, kraje OPEC mogą zdecydować się na obcięcie produkcji. Inwestorzy wypatrują z niepokojem także zapowiadanej na wiosnę ofensywy przeciwko ISIS oraz ciągle bardzo niepewnej sytuacji w Libii. Jednak obawy te wydają się być obecnie mocno przesadzone. Saudyjski minister do spraw ropy ciągle broni ostatniej decyzji OPEC o pozostawieniu poziomów wydobycia bez zmian, a jej ograniczenie przez pozostałe kraje z pominięciem Arabii Saudyjskiej nie miałoby sensu. Bardzo interesująca jest także sytuacja w USA, gdzie liczba zamykanych wiertni wyhamowuje, a zapasy rosną już od 8 tygodni, znajdując się na najwyższych w historii poziomach. Magazyny coraz
bardziej się zapełniają i to pomimo bardzo srogiej zimy w USA. Należy więc założyć, że prędzej czy później będzie musiało dojść do kolejnego załamania się cen. Dane o zapasach, które poznaliśmy w środę pokazały ich wzrost o ponad 10 mln baryłek i był to odczyt najwyższy od ponad dekady. Jak się okazało rynek jest zdecydowanie mniej elastyczny niż pierwotnie zakładano i ograniczanie produkcji postępuje niezwykle powoli. Może to powodować, że obecna stabilność cen ropy WTI w okolicach 50 USD za baryłkę przedłuży okres pozostawania cen na niskich poziomach i do końca 2015 roku ceny ropy nie wzrosną powyżej 60 dolarów. Ratunku dla niskich cen nie należy także upatrywać w stronie popytowej. Ożywienie, które widzimy w światowej gospodarce nie pozwoli krajom rozwiniętym na zwiększenie konsumpcji paliw, choćby ze względu na szereg regulacji środowiskowych, a najwięksi konsumenci z krajów EM tacy jak Chiny i Brazylia nie radzą sobie w ostatnim czasie najlepiej.
Z perspektywy technicznej sygnałem do spadku byłoby pokonanie linii trendu wzrostowego oraz 50 sesyjnej średniej na poziomie 49.60. Jednak jak mogliśmy się przekonać w ostatnich dniach takie podejście często okazywało się zawodne.

Tagi: forex
Źródło:
mForex.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz