Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Pogrom dolara trwa

0
Podziel się:

Amerykańska waluta traci na wartości kolejną sesję z rzędu, po tym jak rynek w dniu wczorajszym przestraszył się protekcjonistycznej polityki Białego...

Pogrom dolara trwa
bEJBiDDp

Amerykańska waluta traci na wartości kolejną sesję z rzędu, po tym jak rynek w dniu wczorajszym przestraszył się protekcjonistycznej polityki Białego Domu. Pogłębienie trzyletnich miniów ma miejsce po tym, jak amerykański sekretarz skarbu Steven Mnuchin na forum ekonomicznym w Davos wyraził zadowolenie ze słabości waluty, która wspiera gospodarkę oraz handel. We wczesnych godzinach porannych notowania EURUSD dotarły do 1.2450, a USDJPY był poniżej 1.09. Fatalną kondycję amerykańskiej waluty widać na wszystkich najważniejszych parach walutowych. GBPUSD był już powyżej 1.43, co jest najwyższym poziomem od czas referendum z 2016 roku, a dolar australijski testuje trzyletnie maksima powyżej 0.80 w przypadku AUDUSD. Rynek bardzo mocno obecnie gra słabość dolara i choć patrząc fundamentalnie na amerykańską gospodarkę i politykę kreowaną przez Fed cały czas można doszukiwać się podstaw do jego odbicia, to jednak trend rynkowy pozostaje bardzo silny i trudno się z nim zmagać.

W dniu dzisiejszym w centrum uwagi rynków znajduje się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. W sytuacji gdy coraz mocniej wyceniana jest normalizacja polityki pieniężnej w efekcie poprawy warunków gospodarczych, a wstępne dane PMI dla strefy euro wskazały na niewidziane od niespełna 12 lat tempo poprawy koniunktury, może ono przełożyć się na wzrost zmienności na rynku euro. Minutes z grudniowego posiedzenia wskazywały coraz większą wolę części Rady Prezesów EBC do zmiany retoryki już na początku 2018 roku. Komentarze jakie pojawiały się od tego czasu, w tym również wiceszefa EBC Constancio, wskazywały jednak, że nie będzie to raczej styczniowe posiedzenie. Podkreślał on również duże rosnące zaniepokojenie wzrostem notowań wspólnej waluty, który pogarsza perspektywy wzrostu gospodarczego oraz inflacji. W tej sytuacji Mario Draghi na dzisiejszej konferencji prasowej będzie miał trudne zadanie. Ciężko będzie odciąć się od postępującego ożywienia gospodarczego, a z drugiej strony będzie musiał mocno ważyć
słowa aby nie doprowadzić do dalszej aprecjacji wspólnej waluty, gdyż rynek jest bardzo wyczulony na takie komunikaty. W przeszłości kilkukrotnie już tak bywało, że lekceważył gołębie akcenty szefa EBC i zapewnienia o konieczności utrzymania w dłuższym okresie akomodacyjnej polityki monetarnej. Jeśli dzisiejsze posiedzenie będzie zapowiedzią zmiany komunikacji w marcu - co wydaje się najbardziej prawdopodobne ze względu na publikację nowych prognoz - euro może dalej zyskiwać.

Na rynku akcyjnym wzrosty wyhamowały, a indeksy lekko się cofają. Ciekawiej ze względu na zwyżki eurodolara sytuacja prezentuje się na europejskich indeksach. Po wtorkowym wykreśleniu nowego szczytu wszechczasów na niemieckim Daxie, indeks zawrócił na południe i stracił już 200 pkt. Dalszy rozwój sytuacji zależy od eurodolara i jeśli para skoryguje się w kierunku 1.23 możemy ponowne zobaczyć nowe rekordy na giełdzie we Frankurcie. Słabość dolara przekłada się na dalsze wzrosty na rynku surowcowym. Notowania złota wybiły się powyżej wrześniowych szczytów, a jedna uncja kosztuje prawie 1360 USD, co jest najwyższym poziomem od półtora roku, baryłka WTI kosztuje więcej niż 66 USD. Takie poziomy po raz ostatni widziane były w końcówce 2014 roku.

bEJBiDDS
KOMENTARZE
(0)