Limity tankowania diesla, wyższe ceny dla cudzoziemców. KE: naruszyli prawo
Komisja Europejska oceniła, że słowackie limity sprzedaży oleju napędowego i wyższe ceny paliw dla aut na zagranicznych tablicach są sprzeczne z prawem UE - podaje Polska Agencja Prasowa. Południowy sąsiad Polski wdrożył regulacje w poniedziałek, mają obowiązywać przez 30 dni.
W reakcji na kryzys z cenami ropy i gazu, będący skutkiem wojny na Bliskim Wschodzie, państwa Europy są narażone na szoki cenowe. Dotyczy to zwłaszcza kierowców. Słowacja jako pierwsza zareagowała w radykalny sposób - wprowadzając limity tankowania diesla, jak i zróżnicowanie cen - dla pojazdów zagranicznych stawki są wyższe niż dla Słowaków.
Taka ingerencja w wolny rynek doprowadziła do stanowczej reakcji Brukseli. Rzecznik Komisji Europejskiej Ricardo Cardoso wskazał we wtorek, że KE ocenia ten środek jako uderzający w zasady jednolitego rynku UE.
Uważamy, że ten środek jest wysoce dyskryminujący i sprzeczny z prawem UE - powiedział na konferencji prasowej rzecznik KE Ricardo Cardoso. Dodał, że Komisja może podjąć działania prawne, by zapewnić przestrzeganie przepisów, ale nie ujawnił szczegółów.
Zatankowaliśmy na rządowej stacji paliw. Tyle zapłaciliśmy
Na Słowacji ceny oleju napędowego dla zagranicznych kierowców wylicza się według średniej z Austrii, Czech i Polski, na podstawie danych UE. Wprowadzono też limit: można zatankować do pełna oraz napełnić 10-litrowy kanister. Ograniczenia ilościowe nie obejmują benzyny.
Źródło: PAP