Obcokrajowcy płacą więcej za paliwo na Słowacji. Znamy ceny
Od 23 marca na słowackich stacjach paliw obowiązują dwie ceny oleju napędowego - dla aut na słowackich oraz zagranicznych tablicach rejestracyjnych. Kierowcy z zagranicy, w tym z Polski płacą prawie 0,2 euro więcej za litra paliwa.
Reglamentacja paliw na Słowacji obowiązuje od kilku dni. Kierowcy mogą tankować jedynie do zbiornika pojazdu oraz do kanistrów o maksymalnej pojemności 10 l. Te przepisy obowiązują wszystkich kierowców - także Słowaków.
Natomiast od 23 marca w całym kraju obowiązują dwie ceny paliw - dla Słowaków i aut z zagranicznymi rejestracjami, którzy zapłacą więcej. Jak podają "Ceske Noviny" Słowacy za litr oleju napędowego płacą (23 marca) 1,63 euro (6,93 zł), a reszta kierowców 1,82 euro (ok. 7,74 zł). To ceny podane na jednej ze słowackich stacji Orlenu, których polski gigant ma ok. 100 u naszych południowych sąsiadów. Podane kwoty są niższe niż w Polsce, gdzie za diesla trzeba zapłacić powyżej 8 zł.
Cena dla kierowców z zagranicy miała ma być ustalona na podstawie średniej arytmetycznej cen w Austrii, Czechach i Polsce.
Zatankowaliśmy na rządowej stacji paliw. Tyle zapłaciliśmy
"Według danych Europejskiego Urzędu Statystycznego Eurostat, Słowacja należy do krajów z najtańszymi paliwami w UE. Jeszcze w lutym benzyna i olej napędowy były droższe na stacjach benzynowych na Słowacji niż na przykład w Czechach" - podaje słowacki Forbes. Teraz ceny spadły m.in. ze względu na wykorzystanie na Słowacji rezerw ropy w związku z wprowadzonym w lutym stanem wyjątkowym.
Problemy z paliwem na Słowacji
Słowackie media piszą o "panice wśród kierowców", którzy na masową skalę ruszyli na stacje. "W niektórych przypadkach występował nawet przejściowy niedobór oleju napędowego i kierowcy musieli szukać alternatywnych stacji benzynowych" - donosił dziennik "Pravda".
Za problemy z dostępnością paliw w dużej mierze mają być odpowiedzialni kierowcy z Polski. Zdaniem polityków rządzących Polacy jeździli na Słowację w ramach turystyki paliwowej.
- Słowacy mogą coś takiego zrobić, bo to kraj o populacji 5,5 mln, ze stosunkowo dużą rafinerią, o mocach przerobowych niewiele mniejszych niż Polska. W takich warunkach można sprzedawać paliwo tylko na rynek wewnętrzny. W Polsce takie rozwiązanie by nie przeszło. My musimy paliwo importować, szczególnie olej napędowy - tłumaczył w rozmowie z money.pl Dawid Czopek, ekspert rynku paliw.
Źródło: Ceske Noviny, Pravda