10 zł za litr diesla? Analityk: nie powiem, że to niemożliwe
Analitycy rynku paliw są zgodni: 9 zł za litr oleju napędowego to już tylko kwestia czasu. Czy na stacjach w Polsce zobaczymy dwucyfrowe kwoty na pylonach? W tej kwestii pełnej zgodności już nie ma. Zwracają też uwagę, że nawet jeśli dojdzie do zakończenia konfliktu czy zawieszenia broni, odbudowanie podaży paliw na rynkach będzie wymagało czasu.
Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie szybko się nie zakończy, cena ropy naftowej będzie przekraczać kolejne poziomy. Według Michała Stajniaka, analityka surowcowego z XTB, możliwe, że znajdzie się w przedziale 150-200 dol. za baryłkę. – Przy takich cenach ropy, ceny paliw mogą wejść na poziomy dwucyfrowe. I nie mówię tu o 10 zł, tylko niestety więcej. Będzie to absolutnie zabójcze dla przedsiębiorstw i dla konsumenta – stwierdził w niedzielę na antenie RMF FM.
10 zł za diesla realne?
Jak do takiej prognozy podchodzą inni eksperci? – Nie powiem, że to niemożliwe. Zwłaszcza po weekendowym ruchu Orlenu, który podniósł ceny hurtowe o ponad 500 zł na metrze sześc., to 9 zł za litr oleju napędowego pojawia się na horyzoncie. Są stacje paliw, gdzie już dziś ON kosztuje 8,60 zł, więc niewiele trzeba, żeby perspektywa 9 i 10 zł za litr zaczęła się przybliżać – mówi money.pl dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw e-petrol.pl.
Zatankowaliśmy na rządowej stacji paliw. Tyle zapłaciliśmy
Podkreśla, że kluczowe jest pytanie, jak długo potrwa wojna na Bliskim Wschodzie. W poniedziałek wczesnym popołudniem Donald Trump niespodziewanie zawiesił na pięć dni zapowiedziany w weekend atak na irańskie elektrownie, tuż przed wygaśnięciem amerykańskiego ultimatum ws. blokady cieśniny Ormuz. Powiedział o "dobrych rozmowach" z Iranem, jednak tamtejszy MSZ zdementował te twierdzenia, oświadczając, że nie ma dialogu między Teheranem a Waszyngtonem. Sama informacje o odroczeniu ataków na elektrownie spowodowała, że ropa potaniała o kilka procent - na ile trwała jest to obniżka - pozostaje pod znakiem zapytania.
– Nawet gdyby dzisiaj doszło do zakończenia tego konfliktu, to do przywrócenia dostaw i zapewnienia pełnej podaży potrzeba będzie jeszcze trochę czasu – mówi nam dr Bogucki.
Z kolei Rafał Zywert, analityk rynku paliw z firmy Reflex, uważa, że perspektywa 10 zł za litr diesla jest jeszcze odległa. – Takie prognozy (o dwucyfrowych cenach paliw - przyp. red.) mogą wziąć się z faktu, że ceny ropy dla rynków azjatyckich w Dubaju i Omanie ustanowiły już rekordy na poziomie 166 dol. za baryłkę pod koniec ubiegłego tygodnia. Ale tego nie można przekładać jeden do jednego na rynek europejski – podkreśla ekspert w rozmowie z money.pl.
I wylicza, że cena zakupu diesla od Orlenu, którą w poniedziałek płacą stacje paliw, jest po uwzględnieniu upustów o około 30-35 gr na litrze niższa od ceny hurtowej. – Wynosi 8,60 zł brutto. We wtorek, po aktualizacji cennika, może być o 10-20 gr wyższa, czyli siłą rzeczy zbliżamy się do poziomu 9 zł za litr (brutto - przyp. red.), nawet przy marżach ściętych do minimum. Jednak 20 gr na litrze trzeba policzyć ze względu na same koszty, które musi pokryć właściciel stacji paliw – dodaje.
– Poziom 9 zł za litr diesla jest realny jeszcze przed nadchodzącymi świętami. Ale perspektywa 10 zł to może być już przesada. Nie są to jednak pytania o ceny paliw, a o przyszłość konfliktu na Bliskim Wschodzie. Rynek czeka, co się wydarzy – ocenia Rafał Zywert.
Ekspert przypomina, że dynamika zmian cen paliw jest wyższa tam, gdzie jest duży ruch, w związku z czym paliwo kupowane i dostarczane jest codziennie. Wtedy zmiany w cennikach hurtowych Orlenu i Aramco mają przełożenie na ceny detaliczne z dnia na dzień. Tam, gdzie dostawy są rzadziej, efekt podwyżek jest opóźniony, jednak wzrosty są bardziej skokowe.
– Sytuacja jest prosta: ceny nie spadają, ceny zakupu pozostają wysokie. Ale paliwa nie brakuje i nie zabraknie – zaznacza Zywert.
Prognozy średnich cen paliw dla Polski
Jeszcze w ubiegłym tygodniu średnie ceny paliw w Polsce utrzymywały się poniżej 7 zł za litr benzyny 95 i 8 zł za litr oleju napędowego (ON). Ostatnie, czwartkowe dane firmy Reflex mówią o 6,90 zł za litr benzyny Pb95 i 7,88 zł za litr diesla.
Benzynę najdrożej tankowali mieszkańcy Mazowsza (średnio 7 zł za litr), województw lubelskiego (6,95 zł/l), kujawsko-pomorskiego (6,94 zł/l). Olej napędowy z kolei w województwie świętokrzyskim (7,97 zł/l) i zachodniopomorskim (7,95 zł/l). Jednak już po weekendzie ponad 7 zł za litr benzyny i 8 zł za litr diesla są standardem, który można zaobserwować na stacjach paliw.
E-petrol.pl w piątek prognozował na ten tydzień ceny paliw w granicach:
- 6,94-7,09 zł za litr benzyny Pb95,
- 8,09-8,25 zł za litr oleju napędowego ON,
- 7,76-7,91 zł za litr benzyny Pb98,
- 3,38-3,51 zł za litr autogazu LPG.
Patrząc na średnią cenę paliwa, trzeba pamiętać, że w przypadku oleju napędowego około 40 proc. to podatki i opłaty na rzecz Skarbu Państwa. Jeśli litr diesla kosztuje 7,88 zł na stacji paliw, to podatek VAT stanowi 1,47 zł, akcyza 1,16 zł, opłata paliwowa 0,45 zł, opłata emisyjna 0,08 zł. Koszt zakupu paliwa w rafinerii to 4,68 zł. Marża detaliczna obecnie to zaledwie 4 gr na litrze.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl