Po drodze do pracy spisywałem ceny paliw. Oto jak się zmieniły w dwa tygodnie [MAPA]
Nawet o 47,50 zł więcej niż dwa tygodnie temu trzeba zapłacić za tankowanie do pełna 50-litrowego baku na tej samej stacji paliw w województwie mazowieckim. Przez trzy kolejne poniedziałki sprawdzaliśmy ceny benzyny i diesla na kilkunastu stacjach paliw. Według analityków to jeszcze nie koniec podwyżek.
Od 9 marca, w trzy kolejne poniedziałki, spisywałem ceny benzyny 95 i oleju napędowego na stacjach paliw, które mijam w drodze samochodem do pracy. Tak powstała lokalna mapa podwyżek cen paliw, w której nie operujemy "abstrakcyjną" średnią ceną na poziomie kraju czy nawet województwa, ale realnie zmieniającymi się cenami w sąsiedztwie - czyli na trasie z Legionowa do Warszawy.
Prosty wniosek jest taki: kierowca, tankujący raz w tygodniu ten sam samochód na tej samej stacji tym samym paliwem, dziś płaci od 30 do 47,50 zł więcej za 50-litrowy bak oleju napędowego niż dwa tygodnie temu - w zależności od tego, z której stacji korzysta. W przypadku benzyny 95 jest natomiast od 23,50 zł do 37,50 zł drożej.
Sznur aut w Słubicach. Niemcy wykupują paliwo w Polsce na potęgę
Nawet 95 gr więcej na litrze. Tak podrożało tankowanie
Dwa tygodnie temu na żadnej z mijanych przeze mnie stacji paliw nie zanotowałem 7 zł za litr benzyny ani 8 zł za litr diesla. Do takiego poziomu cen brakowało co najmniej 20-30 gr na litrze. W poniedziałek 23 marca znalazłem tylko jedną stację, na której benzyna kosztowała mniej niż 7 zł – to dyskontowa stacja przy ul. Modlińskiej, z ceną 6,99 zł za litr. W przypadku oleju napędowego nową "normą" stała się ósemka z przodu. Zaledwie na trzech z 14 obserwowanych stacji paliw diesel sprzedawany był poniżej tej granicy - po 7,99 zł.
Przyjrzałem się też możliwym różnicom w wysokości cen paliw na jednej ulicy, w odległości zaledwie kilku minut jazdy samochodem. Na przykład na granicy Jabłonny i Legionowa diesel na Orlenie kosztuje w poniedziałek 23 marca 7,99 zł/l, a kilka kilometrów dalej, na stacji Shell, jest to 8,49 zł za litr. Różnica w cenie diesla na najtańszej i najdroższej mijanej stacji paliw to 50 gr/l, a w przypadku benzyny 95 różnica to 32 gr/l.
Prognozy cen paliw na ten tydzień
W miniony piątek analitycy e-petrol.pl prognozowali, że od poniedziałku średnie ceny paliw będą rosnąć do poziomów:
- 6,94-7,09 zł za litr benzyny Pb95,
- 8,09-8,25 zł za litr oleju napędowego ON,
- 7,76-7,91 zł za litr benzyny Pb98,
- 3,38-3,51 zł za litr autogazu LPG.
I wiele wskazuje na to, że w kwestii podwyżek cen paliw to jeszcze nie jest ostatnie słowo. Analitycy rynku, z którymi rozmawiał money.pl, są zgodni, że pojawienie się 9 zł za litr diesla na pylonach to tylko kwestia czasu. Już dziś są bowiem stacje, na których kosztuje powyżej 8,6 zł.
Po ostatniej aktualizacji (z soboty 21 marca) średnia cena hurtowa w polskich rafineriach w przypadku oleju napędowego to 7259 zł netto za metr sześc. (za 1000 l, wraz z akcyzą i opłatą paliwową), zaś w przypadku benzyny 95 – 5733 zł netto.
Istotny jest wzrost, jaki zanotował diesel w hurcie. Po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie ceny paliw szybko zareagowały. Hurtowe ceny w Orlenie poszły w górę, choć w przypadku benzyny bezołowiowej 95 nie były to tak wyraźne podwyżki, jak przy oleju napędowym.
Tylko między piątkiem a sobotą (20-21 marca) metr sześcienny oleju napędowego w rafineriach podrożał o 518 zł. Nowe cenniki Orlen i Aramco opublikują we wtorek.
Co składa się na cenę paliwa?
Patrząc na średnią cenę paliwa, trzeba pamiętać, że w przypadku oleju napędowego około 40 proc. to podatki i opłaty na rzecz Skarbu Państwa. Jeśli litr diesla kosztuje 7,88 zł na stacji paliw, to podatek VAT stanowi 1,47 zł, akcyza 1,16 zł, opłata paliwowa 0,45 zł, a opłata emisyjna 0,08 zł. Koszt zakupu paliwa w rafinerii to 4,68 zł. Marża detaliczna obecnie to zaledwie 4 gr na litrze.
Co dzieje się na rynkach paliw?
Poniedziałek przyniósł zwrot w eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie. Choć prezydent USA zapowiedział w weekend ataki na obiekty energetyczne Iranu, jeśli ten nie odblokuje cieśniny Ormuz, to w południe czasu polskiego Donald Trump poinformował, że odroczy te działania o pięć dni. Podkreślił, że z Iranem przeprowadzono pozytywne rozmowy, zmierzające do zakończenia ataków. Teheran zaprzeczył, by prowadził z Amerykanami jakiekolwiek bezpośrednie lub pośrednie rozmowy.
Zaskakująca, choć nie pierwsza taka deklaracja Trumpa wywołała szeroką reakcję na rynkach, w tym surowców. Ropa Brent i WTI wyraźnie potaniały - Brent o ponad 10 procent, do 96 dol. za baryłkę, a West Texas Intermediate do 85 dol.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl