Minister energii Miłosz Motyka przekonuje, że nie wykorzystuje swojej wiedzy o rynku paliw do prywatnych decyzji. Jak mówi, nie wie, jakie będą ceny w kolejnych dniach, a tankuje "jak każdy", choć obecnie paliwo jest wyraźnie tańsze niż wcześniej.
Minister energii Miłosz Motyka zapewnia, że nie wykorzystuje swojej wiedzy o rynku paliw do podejmowania prywatnych decyzji zakupowych. W rozmowie został zapytany, czy mając wcześniejszy dostęp do informacji o możliwych zmianach cen, planuje tankowanie z wyprzedzeniem.
- Mógłbym zatankować wczoraj, a zatankowałem dzisiaj. Z samego rana – powiedział. Jak zaznaczył, nie kieruje się spekulacjami ani przewidywaniami co do przyszłych cen. Podkreślił też, że nie ma pełnej wiedzy o tym, jak będą one wyglądały w kolejnych dniach.
- Ja nie wiem, jaka będzie jutro, ponieważ hurtownicy nie przesłali jeszcze tej danej – dodał.
Jednocześnie wskazał, że obecna sytuacja na rynku jest wyraźnie korzystniejsza niż wcześniej. - Na pewno jest sytuacją ponad złotego mniej, dużo lepszą niż to, co mieliśmy – ocenił.