Wystarczyły trzy tygodnie. Orlen: o tyle podrożały paliwa od początku wojny
Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie hurtowe ceny paliw w Orlenie wyraźnie wzrosły - wynika porównania danych koncernu. Analitycy BM Reflex prognozują dalsze podwyżki na stacjach - już w przyszłym tygodniu średnia cena diesla przebije w Polsce 8 zł za litr.
Hurtowe ceny w Orlenie ostatnio zmieniły się w sobotę, 21 marca. Olej napędowy Ekodiesel podrożał od ostatnich wycen o 521 zł za metr sześcienny, do 7258 zł za msz. Benzyna bezołowiowa Pb-95 potaniała symbolicznie o 6 zł: do 5733 zł za msz. Cena ropy Brent utrzymuje się na poziomie około 110 dolarów za baryłkę, czyli niemal dwukrotnie więcej niż na początku roku.
Skalę podwyżek na stacjach paliw widać, jeśli zestawimy ceny hurtowe z 28 lutego, a więc dnia wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, z obecnymi wycenami. Benzyny 95-oktanowa kosztowała wówczas w hurcie 4466 zł, a olej napędowy 4809 zł za metr sześc.
Po ponad trzech tygodniach metr sześcienny benzyny wzrósł o 1267 zł, a diesla aż o 2449 zł - porównanie cen hurtowych paliw Orlenu z 28 lutego i 21 marca
Zatankowaliśmy na rządowej stacji paliw. Tyle zapłaciliśmy
Prognozy cen paliw: diesel może przekroczyć 8 zł za litr
Biuro Reflex zwracało uwagę, że rośnie liczba stacji, na których olej napędowy kosztuje powyżej 8 zł za litr. W analizie podkreślono też, że cena zakupu diesla na stację w krajowym hurcie wynosi obecnie 7,85-7,90 zł za litr brutto. "Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu cena zakupu diesla na stacje na dobre przekroczy poziom 8 zł/l brutto" - zaznaczył Reflex w komunikacie z piątku, 20 marca.
Analitycy prognozują, że od 23 do 27 marca benzyna Pb-95 może podrożeć do 7,19 zł za litr, a diesel pójdzie w górę o 31 groszy, do 8,19 zł za litr. I przypomnieli, że rekordowe ceny oleju napędowego miały miejsce w połowie października 2022 r., wtedy średnia cena wynosiła 8,08 zł za litr. Ówczesny rząd obniżył jednak VAT z 23 do 8 proc. - bez tego mechanizmu cena mogłaby przekroczyć 9 zł za litr.
Obniżka podatku w benzynie ciągle w grze. Minister nie wyklucza
Orlen po wybuchu wojny zapewniał, również odpowiadając na pytania money.pl, że dostawy ropy trafiają do rafinerii zgodnie z harmonogramem i wskazywał na dywersyfikację kierunków dostaw. Koncern dodał, że od 12 marca do 3 maja kierowcy korzystający z aplikacji Orlen Vitay przez osiem kolejnych weekendów kupią do 50 litrów benzyny lub oleju napędowego taniej maksymalnie o 35 gr po spełnieniu określonych warunków.
Nie wykluczamy scenariusza podatkowego. Myślę, że bezpośrednio będzie to ogłaszał minister Domański. W ciągu najbliższych kilkunastu dni będziemy te decyzje podejmowali, ale widzimy dzisiaj, że jest realizowany w zakresie całego Bliskiego Wschodu ten najgorszy scenariusz. Ataki na rafinerie doprowadzają do ubytków bezpośrednio przez państwa najpierw Azji, a później Europy w imporcie gotowego paliwa. Ma to bezpośredni wpływ na ceny - mówił w ostatni piątek Motyka.
Jak podawała PAP, Motyka wspominał również o stanach nadzwyczajnych związanych z dostępnością paliwa w części państw oraz o kryzysie na rynku gazu w Azji. - Bez uspokojenia się sytuacji na Bliskim Wschodnie, bez udrożnienia Cieśniny Ormuz i bez zaprzestania ataków na strategiczną infrastrukturę krytyczną, nie będzie żadnego spadku cen. Natomiast na tyle, na ile będziemy mogli ulżyć, to będziemy z ministrem Domańskim podejmowali decyzję. Myślę, że już w kolejnych dniach - przekazał minister energii.
W niedzielę agencja Reutera informowała o wpisie przewodniczącego irańskiego parlamentu Mohammada Baghera Ghalibafa. "Krytyczna infrastruktura energetyczna i rafinerie będą uznane ze uzasadnione cele natychmiast po atakach na irańskie elektrownie i infrastrukturę" - napisał na portalu X, dodając, że obiekty te zostaną "nieodwracalnie zniszczone". W sobotę Donald Trump wystosował ultimatum Iranowi grożąc atakami na cele energetyczne tego kraju, jeśli ten nie odblokuje Cieśniny Ormuz.
Źródło: PAP