Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Analiza poranna - Chaos na Wyspach, spokój na rynku walutowym

0
Podziel się:

W dalszym ciągu na rynkach panuje atmosfera wyczekiwania. Inwestorzy ewidentnie czekają na jutrzejsze zakończenie posiedzenia Rezerwy Federalnej.

Analiza poranna - Chaos na Wyspach, spokój na rynku walutowym

Po stopniowym osłabianiu się amerykańskiego dolara i sukcesywnym wzroście na amerykańskich indeksach widać, że oczekiwania skierowane są w stronę gołębiego przekazu ze strony amerykańskich bankierów centralnych. Jesteśmy w momencie, w którym rynek stopy procentowej wyżej wycenia prawdopodobieństwo obniżki (około 30%) niż podwyżki stóp (niecały 1%) w tym roku, więc przestrzeń do niespodzianki wydaje się dość spora, co na tym etapie może powstrzymywać przed sprzedawaniem USD. Do jutra do okolic godziny 19:00, ciężko będzie się jednak również spodziewać wyraźniejszej aprecjacji amerykańskiej waluty, w związku z czym wydaje się, że przynajmniej kurs EURUSD skazany jest na wąski zakres wahań w nadchodzących godzinach. Małe szanse by to zmienić ma odczyt ZEW dla niemieckiej gospodarki, który poznamy o godzinie 11:00. Komponent oczekiwań, co prawda, ma za sobą już cztery kolejne miesiące poprawy i następny pozytywny odczyt powinien oczywiście działać na korzyść EUR, lecz trudno spodziewać się mocniejszej reakcji, w
postaci np. próby przetestowania psychologicznego poziomu 1.14.
Z kompletnym chaosem mamy do czynienia w przypadku Brexitu. Jeszcze wczoraj rano wydawało się, że rynek może przygotowywać się na trzecie głosowanie w sprawie poparcia dla umowy wypracowanej przez Theresę May. Spiker Izby Gmin zablokował jednak ten pomysł wskazując, że na jednej sesji parlamentu nie można głosować nad tą samą ustawą. Na razie rząd nie podjął się żadnej z potencjalnych prób obejścia tej blokady (np. rozwiązania i zwołania nowej sesji parlamentu) co może sugerować, że Theresa May jest sceptyczna co do tego, czy uda jej się uzyskać wystarczające poparcie. Zamiast tego (według doniesień The Sun) zamierza poprosić Unię Europejską o przesunięcie daty Brexitu o dziewięć do dwunastu miesięcy. Nowy i odległy termin, to oczywiście potencjalny powód do poparcia porozumienia przez grupy opowiadające się za twardszą wersją rozwodu z UE. Jako, że o głosowaniu w pierwszej połowie tygodnia możemy już raczej zapomnieć, dodatkowej wagi nabiera szczyt UE, który rozpocznie się w czwartek. Na wykresie GBPUSD
widać niezdecydowanie inwestorów, czemu trudno się dziwić. Biorąc jednak pod uwagę relatywnie wysoki poziom kursu brytyjskiego funta można pokusić się o stwierdzenie, że na dziesięć dni przed planowaną datą Brexitu, rynek z nadmiernym spokojem podchodzi do potencjalnych zagrożeń, taki jak chociażby brak jednomyślności w gronie UE co do zakresu i warunków przedłużenia terminu rozwodu.
Posiedzenie OPEC nie przyniosło przełomu na rynku ropy. Decyzja o potencjalnym przedłużeniu porozumienia o cięciu produkcji została przesunięta z kwietnia na czerwiec, co przy liczbie istotnych znaków zapytania, nie może dziwić. Od strony popytu sytuacja wygląda solidnie, natomiast w przypadku podaży ciężko nie zwracać uwagi na sytuację w Wenezueli, Algierii czy dążenie USA do zablokowania eksportu ropy przez Iran. Jeżeli więc światowa gospodarka uniknie recesji (na co się zanosi), ceny czarnego złota powinny wybić górą z obecnej konsolidacji.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)