Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
waluty
27.12.2017 12:26

Bitcoin odzyskuje moc. W kilka dni dał zarobić ponad 10 tys. złotych

Notowania bitcoina przypominają rollercoaster. Po największej przecenie tej kryptowaluty od 2013 roku, w ostatnich dniach obserwujemy jej odrodzenie i silny wzrost wartości. Od piątku na jednej "bit-monecie" można było zarobić ponad 10 tys. zł. Eksperci przyznają, że to co dzieje się z bitcoinem, trudne jest to racjonalnego wytłumaczenia.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Fotolia)
Wizualizacja bitcoinów, które w praktyce są tylko zapisem cyfrowym w komputerze lub telefonie (Fot: 123dartist)

Jeszcze w piątek, przed świętami pisaliśmy jak z rynku kryptowalut wycofano aż 150 mld dolarów. Tym samym wartość rynkowa bitcoina spadła w ciągu czterech dni z 68 do 43 tys. zł. Była to jego największa przecena od 2013 roku.

Paniczna wyprzedaż kryptowaluty uruchomiła lawinę komentarzy, mówiących o pękającej bańce spekulacyjnej. Tymczasem świąteczny nastrój najwyraźniej udzielił się inwestorom i już w piątek widać było odbicie. Było ono kontynuowane we wtorek. Również środowa sesja wskazuje na dobre nastroje. W efekcie bitcoin zyskał od piątkowego południa ponad 10 tys. zł. W środę o godzinie 12:00 był wyceniany na 55 tys. zł.

Oficjalne notowania bitcoina podawane są w dolarach. W tym przypadku środowy poranek przyniósł powrót kursu kryptowaluty powyżej 16 tys. dolarów, podczas gdy w piątek był niewiele powyżej 12 tys.

Czym jest bitcoin? Specjalista odpowiada!

Ogromne wahania bitcoina, który jeszcze na początku tego roku miał równowartość 1 tys. dolarów, wprawiły w konsternację obserwatorów rynków finansowych.

- Nikt nie wie, jaka rzeczywista wartość stoi za bitcoinami. Ja nie jestem w stanie wykluczyć, że za chwilę nie będzie kosztował milion dolarów. Równocześnie wkrótce może zostać uznany jednak za bezwartościowy - wskazuje Edward Stringham, szef American Institute for Economic Research, cytowany przez agencję Bloomberg.

- W przeciwieństwie do akcji, czy obligacji nie jest możliwe, by obliczyć potencjalne stopy zwrotu na bitcoinie. Kupowanie ich staje się w ten sposób hazardem, a nie inwestycją - powiedział agencji Reuters Takashi Hiroki, główny strateg w Monex Securities w Tokio.

"Waluty wirtualne nie są emitowane ani gwarantowane przez NBP, nie są prawnym środkiem płatniczym ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych i nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo-usługowych" - ostrzegają NBP i KNF, które uruchomiły specjalną stronę internetową uwazajnakrypotwaluty.pl.

Na stronie kampanii można znaleźć materiały informacyjne, które tłumaczą czym są tak naprawdę kryptowaluty i jakie są związane z nimi ryzyka. NBP i KNF próbują też obalić mity związane z bitcoinem. Choć nie tylko przed nim ostrzegają. Mowa także o litecoin, ether i wielu podobnych tworach, działających na tej samej zasadzie.

Jeszcze siedem lat temu bitcoiny kosztowały grosze. Traktowano je jak eksperyment. Miały stanowić alternatywę dla tradycyjnych pieniędzy. Upraszczając - to rodzaj "cyfrowego pieniądza" przechowywanego w specjalnej aplikacji w smartfonie lub komputerze, którym można dokonywać płatności i którym handluje się na giełdach. Tak jak tradycyjnymi walutami. Ich wartość jest umowna (podobnie jak tradycyjnych pieniędzy), zależy od tego, ile faktycznie ludzie chcą za nią zapłacić. M.in. medialny szum i kolejne rekordy sprawiają, że chcą płacić coraz więcej.

Tagi: waluty, bitcoin
Źródło:
WP Finanse
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz