Polskie napoje podbijają świat. Zaczynali od zera

Od byłego szefa dostał w prezencie koc, bo według niego miał wylądować pod mostem. Dziś firma Oshee, którą stworzył jest potęgą w kategorii napojów funkcjonalnych. Dariusz Gałęzewski opowiedział w "Biznes Klasie" o historii budowania globalnej marki i swojej prywatnej walce z chorobą.

Dariusz Gałęzewski, współzałożyciel Oshee.Dariusz Gałęzewski, współzałożyciel Oshee.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | money.pl
Łukasz Kijek

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny na YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z przedsiębiorcami - o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach. Gościem ostatniego odcinka był Dariusz Gałęzewski, współzałożyciel marki Oshee.

Zaczynali od zera, pożyczali pieniądze o pracowników

– Po 11 latach pracy (przyp. red. w 2008 roku) pożegnaliśmy się z firmą (przyp. red. FoodCare) – wspomina Dariusz Gałęzewski. – Nie dlatego, że chcieliśmy założyć swoją, tylko po prostu nie chcieliśmy już tam pracować. To było związane m.in. z konfliktem właściciela z ambasadorem marki Tiger – dodaje. W ramach pożegnania otrzymali dwa prezenty – koce. - Żebyście mieli czym się pod mostem przykryć – usłyszeli.

Z Dominikiem Dolińskim, współzałożycielem Oshee, postawili wszystko na jedną kartę. Zaczynali od zera, bez wsparcia banków, często pożyczając pieniądze od pracowników, rodziny czy znajomych. – Pożyczaliśmy pieniądze od swojego dyrektora operacyjnego, bo on dostawał wypłatę, a my nie – mówi Gałęzewski. Pierwszą dywidendę wypłacili dopiero po 11 latach. – Gdyby firmę zakładał dyrektor finansowy, ona nigdy by nie powstała – dodaje z uśmiechem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pożyczaliśmy pieniądze od pracowników - oto historia Oshee -Dariusz Gałęzewski w Biznes Klasie

Pomysł na markę zrodził się z obserwacji rynku. – Wtedy napoje izotoniczne były tylko dla profesjonalistów. My zauważyliśmy, że świat się zmienia, ludzie zaczynają dbać o siebie, czytać etykiety – tłumaczy. Nie chcieli kopiować dawnych pracodawców, nie chcieli też działać z zemsty. – Biznesy budowane na złych emocjach zawierają te złe emocje w DNA – podkreśla.

Real Madryt, Iga Świątek i Robert Lewandowski

Na początku zrealizowali kampanię reklamową bez pieniędzy, pożyczając milion złotych od przyjaciela. – Powiedziałem mu: Michał, nie wiem, czy to wypali, ale wierzę, że tak. Zostań wspólnikiem – wspomina Gałęzewski.

Wkrótce OSHEE zostało także partnerem Realu Madryt. – Nie mieliśmy na to pieniędzy, ale poznaliśmy agenta licencyjnego, który po wysłuchaniu naszej historii stwierdził, że nam pomoże – mówi. Byli też sponsorami Roberta Lewandowskiego, a obecnie twarzą marki jest Iga Świątek.

Marka, która wyrosła z Polski

Dziś Oshee generuje ponad 800 milionów złotych obrotu rocznie, zysku EBITDA przekracza 100 milionów. Produkty trafiają do 56 krajów. W Polsce marka zdominowała rynek napojów funkcjonalnych. – Jesteśmy liderem w Finlandii, mamy struktury w wielu krajach Europy. Planujemy akwizycję na Zachodzie – mówi Gałęzewski.

Przekonuje, że polskie firmy mają ogromny potencjał, ale państwo często ich nie dostrzega. – Premier spotyka się z zagranicznymi inwestorami, którzy chcą zainwestować 5 mln dolarów, a polskich przedsiębiorców, którzy chcą zainwestować kilkaset milionów, nikt nie chce słuchać – mówi.

Nie ukrywa, że największym problemem polskiego biznesu są dziś ceny energii. – Mamy najwyższe stawki dla firm na świecie. A bez energii nie przetrwamy – ostrzega. Jego zdaniem brakuje też stabilności prawa i wsparcia dla lokalnych firm.

"Płakałem dwa dni"

W 2023 roku Gałęzewski usłyszał diagnozę: nowotwór złośliwy. – Płakałem dwa dni. Potem otworzyłem Excela i potraktowałem leczenie jak projekt – opowiada. Było sześć operacji, sepsa, przetaczanie krwi. – Nigdy nie zwątpiłem, że to się uda.

Podczas leczenia firma osiągnęła rekordowe wyniki. – To była ich odpowiedź. Oni chcieli też to zrobić dla mnie – mówi o pracownikach.

Na pytanie, co wynika z tej historii, odpowiada bez namysłu: – Nie ma problemów. Są tylko sprawy do rozwiązania.

W poprzednich odcinkach "Biznes Klasy" Łukasz Kijek rozmawiał z:

Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach