WAŻNE
TERAZ

Kłopoty Brauna. Jest wniosek prokuratury o zgodę na zatrzymanie

Dolar przełamuje złą passę

Bilans tygodnia dla dolara zaczyna wyglądać nieźle – piątek to czwarty z rzędu dzień wzrostu koszyka BOSSA USD.

Obraz

Bilans tygodnia dla dolara zaczyna wyglądać nieźle – piątek to czwarty z rzędu dzień wzrostu koszyka BOSSA USD, a umocnienie USD widać dzisiaj na szerokim rynku. Wsparciem zaczynają być rosnące rentowności amerykańskich obligacji, co może być pokłosiem narastającego przekonania, że członkowie FED mogą jednak skłaniać się w stronę 4 podwyżek stóp w tym roku (łącznie), jeżeli otrzymają ku temu preteksty w kolejnych danych makroekonomicznych.

Warte uwagi w tym względzie były słowa Williama Dudley'a z oddziału FED w Nowym Jorku, które przytaczałem wczoraj rano – w dużym skrócie dał on do zrozumienia, że FED powinien konsekwentnie robić swoje doprowadzając stopy procentowe względnie szybko do poziomu neutralnego. Niemniej dolar będzie potrzebował zapalnika, aby wybić się przez istotne opory (zwłaszcza na koszyku BOSSA USD), a mogą nim być zaplanowane dopiero na majówkę kluczowe dane z USA (indeksy ISM i odczyty Departamentu Pracy), chociaż w najbliższym tygodniu dolar może być silniejszy przez słabość pozostałych walut – euro, funta i ewentualnie też jena, o czym piszę w dalszej części raportu.

Na poniższym wykresie rentowności amerykańskich treasuries uwagę zwraca wybicie nowych szczytów przez papiery 2 i 5-letnie. Kluczowy psychologiczny efekt ma jednak ruch na 10-letnich, ale tu jesteśmy już blisko naruszenia maksimów z lutego przy 2,957 proc. Gdyby do tego doszło i rentowności zbliżyły się w rejon 3,0 proc. w przyszłym tygodniu, jeszcze przed publikacją wspomnianych danych makro w majówkę, to dolar dostałby dodatkowe wsparcie.

Warto też spojrzeć na tygodniowe ujęcie koszyka BOSSA USD, gdzie doszło do naruszenia linii spadkowej trendu rysowanej od szczytu z przełomu 2016/17 r. przy 76,25 pkt. Należy jednak zwracać uwagę na filtr, co oznacza, że dopiero złamanie 76,93 pkt. byłoby sygnałem do zmiany nastawienia na wzrostowe.

Uwagę w ostatnich godzinach przykuł GBP/USD po tym, jak wczoraj doszło do złamania linii wzrostowej trendu rysowanej od listopada ub.r. Ryzyko załamania się trendu wzrostowego było sygnalizowane jeszcze wczoraj, ale dzisiaj pro-spadkowa formacja 2B zaczyna wyglądać coraz wyraźniej. Nie można jednak zupełnie odrzucić pojawienia się tzw. ruchu powrotnego, ale scenariusz zejścia nawet w rejon dołka z marca b.r. przy 1,3710 w ciągu kilku tygodni.

Motorem ruchu zaczyna być kwestia podwyżki stóp procentowych przez BOE (termin majowy się oddala), ale wydaje się, że większym problemem może stać się temat statusu Irlandii po Brexicie, oraz wątek poparcia dla premier May – ostatnie głosowanie w Izbie Lordów nt. Unii Celnej z UE pokazało jej polityczną słabość, a wątek irlandzki może doprowadzić do zerwania porozumienia konserwatystów z unionistami z DUP, które dawało premier kruchą większość w Izbie Gmin.

Nerwowo zaczyna robić się też na EUR/USD, który testuje dzisiaj kluczową linię trendu wzrostowego opartą o dołek z listopada ub.r. Euro mogą ciągnąć w dół obawy związane z przyszłotygodniowym posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego, które może wypaść mniej „jastrzębio” ze względu na ostatnie, utrzymujące się słabsze publikacje makro.

Ciekawy pozostaje wątek USD/JPY. Wprawdzie w ostatnich dniach wydawało się, że szanse na złamanie strefy oporu 107,60-108,10 nie są aż tak duże – wątek ryzyka powrotu słabszych nastrojów na rynki w kontekście relacji USA-Chiny, czy też powrotu USA do porozumienia TPP-11, a także problemów politycznych japońskiego premiera Shinzo Abe. Niemniej USD/JPY jest też wrażliwy na rosnące rentowności amerykańskich obligacji (argumenty za zwyżką), czy też sygnały płynące z Banku Japonii.

W przyszłym tygodniu (26-27 kwietnia) mamy posiedzenie BOJ, na którym według plotek mogłoby dojść do obniżenia projekcji inflacyjnych (oddalenie terminu osiągnięcia celu inflacyjnego i tym samym wydłużenie czasu dla ultra-luźnej polityki). Oba ostatnie wątki mogą (choć wcale nie muszą) stać się pretekstem do próby wybicia strefy oporu 107,60-108,10 przez USD/JPY.

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
Niemcy stają się fabryką broni. Zmieniają plan dla gospodarki
Niemcy stają się fabryką broni. Zmieniają plan dla gospodarki
Co piąty inżynier Renault straci pracę. Jest decyzja koncernu
Co piąty inżynier Renault straci pracę. Jest decyzja koncernu
UOKiK zbada sprawę Zondacrypto. "Znacznie poważniejsze nieprawidłowości"
UOKiK zbada sprawę Zondacrypto. "Znacznie poważniejsze nieprawidłowości"
Chiny zmieniają podejście. Nowa strategia paliwowa Pekinu
Chiny zmieniają podejście. Nowa strategia paliwowa Pekinu
Rząd przystał na propozycję Brzoski. Ważna zmiana ws. 800 plus
Rząd przystał na propozycję Brzoski. Ważna zmiana ws. 800 plus
Kryzys paliwowy w Europie. Kanclerz Niemiec zwołał pilne posiedzenie
Kryzys paliwowy w Europie. Kanclerz Niemiec zwołał pilne posiedzenie
Bruksela sięga po sprawdzony oręż. W reakcji na kryzys energetyczny
Bruksela sięga po sprawdzony oręż. W reakcji na kryzys energetyczny
Rafał Brzoska uderza w konkurenta. "Naprawdę, drogi budowaliście dla siebie?"
Rafał Brzoska uderza w konkurenta. "Naprawdę, drogi budowaliście dla siebie?"
Produkują luksusowe jachty w Gdańsku. Zwodowali pływającą galerię sztuki
Produkują luksusowe jachty w Gdańsku. Zwodowali pływającą galerię sztuki
Afera Zondacrypto. Śledczy apelują do poszkodowanych: zgłaszajcie się
Afera Zondacrypto. Śledczy apelują do poszkodowanych: zgłaszajcie się
Bezprecedensowa sytuacja. Chaos w Ormuz. Znaleźliśmy się na rollercoasterze
Bezprecedensowa sytuacja. Chaos w Ormuz. Znaleźliśmy się na rollercoasterze
Ceny paliw w Polsce we wtorek. Diesel poniżej psychologicznej bariery
Ceny paliw w Polsce we wtorek. Diesel poniżej psychologicznej bariery