Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Ryczko: FED i krajowe czynniki szkodzą złotemu

Początek nowego tygodnia handlu przyniósł utrzymanie lekkiej presji na wycenie złotego, który nieznacznie tracił na większości zestawień. Warto jednak wspomnieć, iż z uwagi na dzień wolny od handlu w UK ruch ten odbywał się przy ograniczonej aktywności i obrotach.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wtorkowy, poranny handel na rynku walutowym przynosi utrzymanie lekkiej presji na wycenie złotego wobec zagranicznych dewiz. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,3422 zł za euro, 3,8878 zł wobec dolara amerykańskiego, 3,9607 zł względem franka szwajcarskiego oraz 5,0825 zł w relacji do funta szterlinga. Rentowności krajowego długu wynoszą 2,707 proc. w przypadku obligacji 10-letnich.

Początek nowego tygodnia handlu przyniósł utrzymanie lekkiej presji na wycenie złotego, który nieznacznie tracił na większości zestawień. Warto jednak wspomnieć, iż z uwagi na dzień wolny od handlu w UK ruch ten odbywał się przy ograniczonej aktywności i obrotach.

W szerszym ujęciu nastroje wokół PLN "schłodziły się", czego efektem jest podbicie kursu EUR/PLN z okolic 4,2550 do 4,3380 PLN. Warto również zaznaczyć, iż PLN "odstawał" również od innych składowych koszyka CEE notując spadki o ok. 0,4 proc. wobec HUF czy 0,3 proc. w relacji do CZK. W centrum uwagi na światowych rynkach pozostaje kwestia polityki monetarnej w USA, a bardziej jastrzębi sygnał z piątku (Yellen i Fischer) jest niekorzystny dla aktywów związanych z EM z uwagi na potencjalny spadek tzw. dyferencjału stóp procentowych.

Ponadto w kraju inwestorzy dość nerwowo zareagowali na ostatnie sygnały z MF, gdzie przyszłoroczny budżet wydaje się być obciążony ryzykiem przekroczenia progu 3,00 proc. w relacji deficyt/PKB (prognozowana wartość 2,9 proc.). Dodatkowo w dniu 9 września agencja Moody's dokona rewizji krajowego ratingu. Teoretycznie szanse na obniżkę są niewielkie, jednak ostatni raport agencji zwraca uwagę, iż obecna eskalacja konfliktu wokół TK stanowi czynnik negatywny dla ratingu. Podsumowując kwestia polityki monetarnej w USA będzie ciążyć większości walut EM, dodatkowo na PLN znów pojawiły się nam lokalne czynniki podażowe.

W trakcie dzisiejszej sesji GUS opublikuje wstępny szacunek za PKB w II br. Rynek oczekuje dynamiki na poziomie 3,1 proc. r/r (zgodnie z wcześniejszym ,,szybkim" szacunkiem). Najprawdopodobniej powodem słabszego wskazania (konsensus 3,3 proc.) są słabsze dane dot. inwestycji. Odczyt ten jest już jednak w dużej mierze zdyskontowany na rynku i dzisiejsze wskazanie nie powinno istotnie przełożyć się na handel. Na szerokim rynku warto bliżej przyjrzeć się odczytom m.in. inflacji w Niemczech czy popołudniowym danym z USA.

Z rynkowego punktu widzenia wczorajsze utrzymanie impulsu wzrostowego na EUR/PLN oraz USD/PLN sugeruje nam kontynuowanie tego ruchu w kierunku 4,35-4,37 PLN oraz 3,90 PLN. Warto jednak zaznaczyć, iż dynamika ruchu jest niewielka, co pokazuje, iż nie obserwujemy wyraźnej presji na spadki, a jedynie "schłodzenie nastrojów" z uwagi na czynniki lokalne oraz zewnętrzne.

Tagi: komentarz walutowy, komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz