Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Rogalski: Draghi wsparł euro, a czy Yellen pomoże dolarowi?

Dolar nadal czeka na dzisiejsze, wieczorne wystąpienie szefowej FED - choć pytanie, czy rynek kupi słowa Yellen, skoro dane nadal nie potwierdzają jej „optymistycznego” podejścia dotyczącego gospodarki - być może dolar zareaguje mocniej dopiero w przyszłym tygodniu, kiedy poznamy kluczowe publikacje ISM, oraz Departamentu Pracy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Dolar nadal czeka na dzisiejsze, wieczorne wystąpienie szefowej FED - choć pytanie, czy rynek kupi słowa Yellen, skoro dane nadal nie potwierdzają jej ,,optymistycznego" podejścia dotyczącego gospodarki - być może dolar zareaguje mocniej dopiero w przyszłym tygodniu, kiedy poznamy kluczowe publikacje ISM, oraz Departamentu Pracy.

EUROSTREFA: Szef Europejskiego Banku Centralnego przemawiając we wtorek rano podczas corocznej konferencji w portugalskiej Sintrze optymistycznie wypowiedział się w temacie dalszego ożywienia gospodarki. Jednocześnie z jego ust padły sformułowania zastąpieniu tendencji deflacyjnych, reflacyjnymi. Draghi dodał jednak, że gospodarka nadal potrzebuje ,,znaczącego" wsparcia ze strony banku centralnego, a dostosowanie parametrów polityki do zmieniającej się rzeczywistości będzie musiało być stopniowe.

USA: Opublikowane wczoraj po południu dane nt. dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku w maju wypadły najsłabiej od 6 miesięcy (spadek o 1,1 proc. m/m), oraz zwyżka zaledwie o 0,1 proc. m/m po wyłączeniu wpływu transportu. Agencje odnotowały też słowa Williama Dudley'a z FED, który podkreślił, że bank centralny będzie ostrożny przy procesie redukcji swojego portfela.

WIELKA BRYTANIA: Premier Theresa May podpisała w poniedziałek w imieniu Partii Konserwatywnej porozumienie z małą partią północnoirlandzkich unionistów (DUP), która ma wesprzeć jej mniejszościowy gabinet. Prasa doniosła, że May obiecała przeznaczyć z budżetu minimum 1 mld GBP na rozwój regionu Irlandii Północnej. Poparcie DUP będzie dotyczyć kwestii legislacyjnych związanych z budżetem, wotum zaufania dla rządu May, a także tematów dotyczących Brexitu

CHINY: Premier Li przemawiając na Światowym Forum Gospodarczym dał do zrozumienia, że polityka banku centralnego nie ulegnie zmianie, a rząd podtrzymuje dotychczasowe prognozy gospodarcze. Poznaliśmy też dane makro - zyski przedsiębiorstw wzrosły w maju o 16,7 proc. r/r wobec 14,0 proc. r/r odnotowanych w kwietniu.

NOWA ZELANDIA: W maju po raz trzeci z rzędu odnotowano nadwyżkę w handlu zagranicznym, choć była ona mniejsza od szacowanych 419 mln NZD i wyniosła 103 mln NZD.

Opinia: Dolar nadal czeka na dzisiejsze, wieczorne wystąpienie szefowej FED - choć pytanie, czy rynek kupi słowa Yellen, skoro dane nadal nie potwierdzają jej ,,optymistycznego" podejścia dotyczącego gospodarki - być może dolar zareaguje mocniej dopiero w przyszłym tygodniu, kiedy poznamy kluczowe publikacje ISM, oraz Departamentu Pracy.

Dzisiaj w kalendarzu dla USA uwagę mogą zwrócić odczyty Conference Board dotyczące indeksu zaufania konsumentów, które poznamy o godz. 16:00.

Koszyk FUSD naruszył dzisiaj wsparcie przy 96,7 pkt., co oznacza, że idziemy na test czerwcowego minimum przy 96,28 pkt. Tygodniowy RSI 9 zaczyna powracać do trendu spadkowego, co nie jest dobrym sygnałem. Niewykluczone, że FUSD może odnotować nowe tegoroczne minimum w najbliższych dniach.

Dzisiaj rano agencje dużo piszą na temat słów Mario Draghiego, jakie padły w portugalskiej Sintrze. Teoretycznie szef ECB nie powiedział nic nowego, gdyż podkreślił, że nie będzie się spieszył ze zmienianiem akomodacyjnej polityki. Ale słowa o tym, że tendencje deflacyjne zostały zastąpione reflacyjnymi, to wyraźny sygnał, że pewien etap w polityce ECB już się zakończył, a jesteśmy w przededniu budowania nowej rzeczywistości, czyli wychodzenia z ultra-luźnej polityki.

Teoretycznie FED również zaczyna używać ,,jastrzębich" sformułowań - dlaczego, zatem rynek wierzy ECB, a nie FED? Bo słowa Mario Draghiego są bardziej poparte faktami w postaci ostatnich, lepszych odczytów makro. Ale - uwaga! Szacunkowe dane nt. inflacji HICP za czerwiec, jakie poznamy w piątek (zwłaszcza odczyt bazowy, który ostatnio cofnął się do 1,0 proc. r/r) mogą okazać się kluczowe dla postrzegania perspektyw euro.

Na razie kurs EUR/USD pnie się wyraźnie w górę testując w tym momencie strefę oporu 1,1235-65. Jej naruszenie jest możliwe, co oznaczałoby atak na czerwcowy szczyt przy 1,1284. Niewykluczone, że skuteczny. Zanegowanie formacji RGR widocznej na dziennym układzie może skutkować wyraźniejszym wybiciem w górę - celem mogą być okolice szczytu z sierpnia ub.r. przy 1,1365.

Tagi: komentarz walutowy, komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz