Oto ważne dwa dni dla rynku walutowego

Z jednej strony obniżający się eurodolar służy wzrostowi wartości złotówki, bo spada wartość euro. Z drugiej strony, to samo zjawisko jest jednak wyrazem pewnej ucieczki od ryzyka i rosnących niepokojów wokół Aten.

Obraz

Główna para walutowa schodzi już w zasadzie w okolice wsparcia przy 1,1070 (dołki z okolic maja). To sugeruje, że spokojnie możemy dojść do 1,1030 czy wręcz 1,10, o ile wsparcie zostanie przebite. Dolar zyskuje na wartości m.in. z powodu rosnącego napięcia wokół Grecji, słabego odczytu ZEW z Niemiec (który pozwala wstępnie pytać o to, czy przypadkiem słabe nie będą też PMI z czwartku i PKB oraz Ifo z piątku) oraz podanej przez Benoit Coeure z EBC informacji o tym, że Bank rozważa przełożyć część wakacyjnego skupu obligacji na maj i czerwiec.

Jeśli EUR/USD odbije trochę dziś lub jutro (na razie się na to nie zanosi), to wstępnie obszarem oporu może być okolica 1,1130 – 1,1160, później 1,1220.

Jutro, jak już zasygnalizowaliśmy, ważnymi odczytami będą PMI dla przemysłu i usług Strefy Euro, Francji i Niemiec, a także odczyt tego rodzaju z USA. W USA pojawią się też Conference Board i indeks Fed z Filadelfii. Z kolei w piątek czekamy na potwierdzenie lub zaprzeczenie wstępnego odczytu niemieckiego PKB i na indeks Ifo.

Pary złotowe

Sytuacja EUR/PLN jest dość szczególna. Z jednej strony obniżający się eurodolar służy wzrostowi wartości złotówki, bo spada wartość euro. Z drugiej strony, to samo zjawisko jest jednak wyrazem pewnej ucieczki od ryzyka i rosnących niepokojów wokół Aten (znów np. pojawiły się pogłoski, że Grecja sama sobie nie poradzi z zapłatą transzy pożyczki dla MFW w dniu 5 czerwca). Co więcej, mamy mimo wszystko trend zwyżkowy, który co prawda sprawiał wrażenie, że został już przebity, ale może wystarczy po prostu lekko skorygować nachylenie jego linii. Może ona łączyć (mniej więcej) najniższe poziomy z 21 i 28 kwietnia tudzież z początków obecnego tygodnia (np. na wykresie 4h). Widać, że zakres 4,0370 – 4,05 ciągle się jeszcze broni.

Na wykresie USD/PLN moglibyśmy z kolei połączyć szczyty z 13 marca, 13 kwietnia i obecne – by dostać trend spadkowy, który w takim razie jest teraz testowany. Złoty osłabił się do dolara na fali ruchów głównej pary, to otwiera drogę do okolic 3,6840 czy po prostu 3,70, chyba że teraz eurodolar lekko skoryguje spadki.

Dziś poznamy dynamikę produkcji przemysłowej i sprzedaż detaliczną w Polsce (o 14:00), jeśli dane zaskoczą pozytywnie, to złoty może się lekko wzmocnić. Oczekiwania są w każdym razie takie, że rynek spodziewa się poziomów niższych niż marcowe. O 20:00 znów wydarzenie globalne – zapiski z posiedzenia FOMC.

Źródło artykułu: FMCM
Wybrane dla Ciebie
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Jedno z najdroższych miast w Polsce. Ceny mieszkań o 68 proc. w górę
Jedno z najdroższych miast w Polsce. Ceny mieszkań o 68 proc. w górę