Notowania

komentarze walutowe
13.01.2015 12:57

Spekulacje na temat EBC. Pojawiają się kolejne plotki

Zobacz, jak niepewność inwestorów przekłada się na wyceny walut.

Podziel się
Dodaj komentarz

Ciekawe plotki opublikowała ostatnio agencja MNI powołując się na swoje źródła w Europejskim Banku Centralnym. Wątek dotyczy Grecji, a konkretnie tego, czy ECB powinien w ramach programu QE nabywać także greckie papiery. Decyzja ta nie jest łatwa, bo posiedzenie ECB jest zaplanowane na 22 stycznia, a wyniki wyborów w Grecji poznamy najwcześniej 25 stycznia późnym wieczorem.

Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że europejscy politycy będą musieli usiąść do stołu z politycznymi nowicjuszami z Syrizy, którzy zdobędą władzę dzięki radykalnym hasłom. Okazuje się, że w ECB rozważane są dwa rozwiązania - wprowadzenie obostrzeń w zakupach, co szybko wyeliminuje greckie papiery z gry (pytanie tylko, czy nie doprowadzi do ograniczeń dla pozostałych PIIGS). Druga opcja to zainicjowanie 22 stycznia programu QE, ale przedstawienie jego szczegółów dopiero w marcu.

Obie opcje raczej zaczynają wpisywać się w scenariusz w którym euro szuka krótkoterminowego dna w najbliższych dniach - bo jakiekolwiek ograniczenia w programie QE (jakościowe, ilościowe lub natury technicznej) mogą zostać odebrane jako sygnał do realizacji zysków z krótkich pozycji w euro. A temat Grecji? Wygrana Syrizy nie będzie żadną niespodzianką patrząc na sondaże, a rynki straszy się Grexitem już od jakiegoś czasu. Ostatnio nawet na potrzeby własnego społeczeństwa (wczorajsza wypowiedź tamtejszego ministra finansów), co akurat jest dobrym posunięciem w kampanii wyborczej.

W wątku QE-ECB warto pamiętać o oczekiwanej jutro opinii Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości na temat programu OMT, która może mieć znaczenie dla Niemców, którzy mogą ją dalej wykorzystać w prawnej batalii przeciwko programowi QE w wydaniu ECB. Stąd też może to wpłynąć na ostateczny kształt tego programu, chociaż nie zatrzyma jego wdrożenia.

Na razie jednak wspólna waluta pozostaje pod presją spadkową względem głównych walut G-10 - wyróżnia się tutaj jedynie relacja do funta.

Tutaj jednak jest to wynikiem słabości GBP po publikacji niższych od oczekiwanych danych nt. inflacji CPI na Wyspach. Wskaźnik ten spadł w grudniu do 0,5 proc. r/r (bardziej od oczekiwanych 0,7 proc. r/r). Pytanie jednak, czy w przypadku funta nie jesteśmy właśnie w inflacyjnym dołku. Ciekawą grafikę widać poniżej. Sugeruje ona, że szczyt słabości funta w głównych relacjach wypadł w połowie ubiegłego tygodnia i być może kończąc tym samym tendencję rozpoczętą w połowie grudnia. Najbardziej interesujące relacje to obecnie EUR/GBP, GBP/CHF i GBP/CAD.

A w kwestii EUR/USD? Wczoraj po południu pisaliśmy, że rynek próbuje szukać lokalnego dna przy 1,1785 (wsparcie na bazie dolnych korpusów świec z ubiegłego tygodnia). Opór to okolice 1,1870 (szczyt z niedzieli na poniedziałek), oraz 1,1876 (dawny ważny poziom z 2010 r.). Nadal jednak utrzymuje się ryzyko wyłamania się dołem przez 1,1753 (tegoroczne minimum). Nie ma jednak pewności, czy doprowadziłoby ono do testu okolic 1,1637-1,1658, które są oparte o ekstrema z 2005 r.

Ciekawą relację widać dzisiaj na parach z jenem. Rynek japoński otworzył się dzisiaj po długim weekendzie. Zniżka indeksu Nikkei, oraz negatywne przełożenie cen ropy na klimat wokół rynków wschodzących sprawiły, że JPY jest najmocniejszy w tym roku w relacjach do większości par. Ta tendencja może się jednak szybko odwrócić, jeżeli dojdzie do próby ustabilizowania się cen ropy po silnych spadkach z ostatnich miesięcy - automatycznie przełoży się to na poprawę wokół rynków wschodzących o ile czarnym koniem nie okaże się być Grecja.

Porównaj na wykresach spółki i indeksy

Tagi: komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz