Stasik: Zmiana układu sił na rynkach walutowych
Komentarz analityka do aktualnej sytuacji na rynku walutowym.
Ostatnie dni kończącego się kwartału mogą zwiastować zmianę układu sił na światowych rynkach walutowych.
Waluty takie jak euro czy funt po wielu latach w końcu zyskują wsparcie ze strony tamtejszych banków centralnych, podczas gdy amerykański dolar znajduje coraz mniejsze uznanie w oczach inwestorów.
Europejska waluta kontynuuje swój rajd rozpoczęty kilka tygodni temu i z dnia na dzień zyskuje na sile. W stosunku do dolara jest obecnie najdroższa od wielu, wielu miesięcy i nic nie wskazuje na to, by ta sytuacja mogła ulec zmianie. Wczorajsze dane o inflacji z Niemiec oraz Hiszpanii powinny zadowolić Europejski Bank Centralny i umożliwić mu podwyżkę stóp procentowych w niedalekiej przyszłości.
Co istotne, rynek jest już przygotowany na tego typu ruch w ciągu najbliższych 12 miesięcy, co stanowi sporą zmianę w stosunku do początku obecnego roku. Dziś o godzinie 11:00 opublikowane zostaną dane o tempie wzrostu cen w całej strefie euro i wszystko wskazuje na to, że będą one lepsze od oczekiwań. Gdyby tak było, to popularny eurodolar może dość szybko wzrosnąć w okolice kluczowego oporu przy poziomie 1.15.
W godzinach popołudniowych warto przyjrzeć się danym z amerykańskiej gospodarki. O 14:30 zaplanowana jest publikacja raportu o wydatkach i dochodach konsumentów, któremu towarzyszy także publikacja ulubionych danych FED dotyczących tempa wzrostu cen w gospodarce. Jeśli wskaźnik PCE nie pokaże odbicia inflacji, to pod znakiem zapytania stanie przyszłość podwyżek stóp procentowych w USA, co negatywnie odbiłoby się na sile dolara. W tym przypadku moglibyśmy spodziewać się ruchu pary USDPLN poniżej poziomu 3.70, który był testowany już w dniu wczorajszym.
W kontekście złotego warto wspomnieć, iż wczorajsze spadki na rynkach akcji nie miały negatywnego przełożenia na siłę polskiej waluty. Oczywiście, para EURPLN wzrosła w okolice 4.25, ale wynikało to w głównej mierze z siły euro. Poprawa perspektyw dla europejskiej gospodarki sprzyja walutom z naszego regionu, co widoczne jest zwłaszcza w stosunku do amerykańskiego dolara, a także do szwajcarskiego franka. O godzinie 9:10 za dolara płacono 3.7060 zł, a za euro 4.2326 zł.