Koniec z abonamentem RTV? Wiemy co w zamian. Wraca stary pomysł

Abonament RTV powinien zostać zniesiony - mówi w rozmowie z money.pl poseł Koalicji Obywatelskiej Bogdan Zdrojewski. Jak dodaje, opłata za korzystanie z telewizorów i odbiorników radiowych to "bardzo niesprawiedliwa forma haraczu". Jednocześnie ujawnia pomysł na finansowanie mediów publicznych.

Bogdan Zdrojewski uważa, że abonament rtv powinien zostać zlikwidowanySejmowa większość szykuje likwidację abonamentu RTV. Na zdj. poseł KO Bogdan Zdrojewski i dziennikarz TVP Info Michał Rachoń
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski, Reporter
Malwina Gadawa

Poseł KO Bogdan Zdrojewski, były minister kultury, obecnie przewodniczący sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, w rozmowie z money.pl przyznaje, że trwają rozmowy z ekspertami na temat zmian w finansowaniu mediów publicznych.

Rewolucja w TVP. Abonament RTV do likwidacji?

- Jest problem z abonamentem RTV. Według mnie stał się bardzo anachronicznym i mało skutecznym instrumentem, dlatego powinien zostać zniesiony. Teraz abonament płacą nieliczne osoby, najczęściej te, które robiły to jeszcze wiele lat temu. Owszem, ściągalność abonamentu się poprawiła, ale nadal to bardzo niesprawiedliwa forma haraczu. Wszyscy mają radio, korzystają także z przekazów telewizyjnych, a abonament płaci mały procent użytkowników i coś z tym fantem trzeba zrobić - mówi w rozmowie z money.pl Zdrojewski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Psycholog Igi Świątek o zarobkach, podatkach i hejcie w sporcie - Daria Abramowicz - Biznes Klasa #6

Poseł zastrzega przy tym, że żadne decyzje w tej kwestii nie zapadły, na razie trwają analizy. Według Zdrojewskiego abonament, można byłoby zastąpić opłatą audiowizualną, o której zresztą kiedyś już się w Polsce mówiło.

Chodzi mi o symboliczną opłatę pobieraną automatycznie od każdego, w wysokości na przykład 9 złotych. Podkreślam jednak, że to jest jeden z pomysłów. Drugi to pozostawienie rekompensaty dla mediów publicznych, ale oczywiście nie na tak ogromnym poziomie, jak teraz. Warto pamiętać, że media publiczne korzystają także z dochodów z reklam. Choć mają w porównaniu do mediów prywatnych ograniczenia, to są to i tak warunki zbliżone do rynku komercyjnego - przekonuje poseł PO.

W odpowiedzi na pytanie o los ośrodków regionalnych, Zdrojewski stwierdza, że według niego nie stracą one na zmianach. - Do tej pory lwią część rekompensaty konsumowały i tak warszawskie ośrodki - zaznacza polityk sejmowej większości.

Przypomnijmy, że TVP utrzymuje się nie tylko z wpływów z abonamentu, ale także z wpływów z budżetu państwa, które otrzymuje w ramach "rekompensaty za utracone wpływy abonamentowe". Łącznie w latach 2017-2022 TVP otrzymała rekompensaty w kwocie 7,2 mld zł, a w 2023 r. - 2,3 mld zł.

Pragnący zachować anonimowość były menadżer TVP w rozmowie z money.pl, przyznaje, że bez rekompensaty spółka miałaby poważny problem. - Te dwa miliardy to jedna trzecia kosztów. Jeżeli nie będzie tych pieniędzy, to telewizja nie będzie się rozwijała, a to będzie się wiązało z tym, że będzie coraz mniej konkurencyjna, a tego chyba nikt by nie chciał - przekonuje nasz rozmówca.

Z posłem Platformy Obywatelskiej zgadza się jednak w kwestii dzielenia pieniędzy. - Problem ilości pieniędzy to jedno, ale pozostaje także kwestia ich podziału. Tutaj ośrodki regionalne mogłyby mieć wiele do powiedzenia. Są cztery duże jednostki jak Katowice, Wrocław, Poznań czy Kraków, które są drogie w utrzymaniu, ale też zarabiają na produkowaniu dla Warszawy. Jest mnóstwo mniejszych oddziałów, których utrzymanie też kosztuje - mówi money.pl były pracownik TVP.

Poseł PO chce abolicji. "Zwykła, wulgarna propaganda"

Bogdan Zdrojewski uważa, że wprowadzając zmiany, należałoby także wprowadzić abolicję (ustawowy "akt łaski" - przyp. red.), dla tych, którzy do tej pory nie płacili abonamentu. - To dlatego, że po pierwsze abonament jest anachroniczny i niesprawiedliwy. Druga kwestia to jakość przekazu telewizji publicznej w ostatnich latach. To była zwykła, wulgarna, propaganda pisowska - przekonuje poseł PO.

Z pomysłami Zdrojewskiego zgadza się posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. - Zanim jednak cokolwiek zrobimy w kwestii pieniędzy dla telewizji publicznej, musimy odbudować zaufanie do mediów publicznych. Jak nie będzie zaufania, to trudno wymagać od ludzi, aby na te media płacili - mówi w rozmowie z money.pl posłanka.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceminister kultury Jarosław Sellin mówi nam, że zawsze płacił i nadal płaci abonament. Dodaje jednak, że osoby, które ponoszą tę opłatę, są w mniejszości. - Zdecydowana większość nie płaci abonamentu i łamie obowiązujące prawo. Tego się naprawić już nie da, warto pomyśleć o innym sposobie finansowania mediów publicznych. Stąd nasza decyzja o rekompensacie finansowej, do czasu wypracowania ostatecznego modelu - podkreśla wiceminister.

Ważne jest, żeby istniały media publiczne w Polsce. Nie ma kraju europejskiego, w którym nie istnieją media publiczne i byłoby źle, z uszczerbkiem także dla kultury, gdyby w naszym kraju nie istniały media publiczne zasilane ze środków publicznych - przekonuje Sellin.

Niepłacenie abonamentu kosztuje

Obecnie każdy zakupiony telewizor i radio powinny być zarejestrowane. Trzeba też płacić abonament za ich korzystanie - to obowiązek podatkowy. Za używanie odbiornika radiofonicznego w ramach abonamentu opłata wynosi 8,70 zł za miesiąc, a za używanie odbiornika telewizyjnego albo radiofonicznego i telewizyjnego 27,30 zł za miesiąc. W przyszłym roku te opłaty nie się zmienią.

Za niezarejestrowanie odbiornika i brak opłat abonamentowych grozi wysoka kara. Wynosi ona 30-krotność miesięcznej stawki tej opłaty, czyli w przypadku telewizora będzie to kwota przekraczająca 800 zł.

Jakiś czas temu w mediach głośno było o kontrolach związanych z niepłaceniem abonamentu. Poczta Polska w specjalnym komunikacie przypomniała m.in., że nie dokonują ich listonosze, ale upoważnieni pracownicy Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej, którzy muszą się przed wejściem do domu wylegitymować. Choć kontrole są przeprowadzane w całym kraju, są planowane i systematyczne, to zadania wykonuje nie więcej niż kilkudziesięciu kontrolerów.

Malwina Gadawa, dziennikarka money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Przełom ws. wielkiej inwestycji w suchy port na granicy z Białorusią. To moment prawdy
Przełom ws. wielkiej inwestycji w suchy port na granicy z Białorusią. To moment prawdy
Gigant motoryzacyjny w kryzysie. Takiej sytuacji nie było od 16 lat
Gigant motoryzacyjny w kryzysie. Takiej sytuacji nie było od 16 lat
Złoto i srebro łapią oddech. Rekordowe wyceny pod presją dolara
Złoto i srebro łapią oddech. Rekordowe wyceny pod presją dolara
Do Polski trafią Apache. Wojsko wraca do rozwiązania sprzed lat
Do Polski trafią Apache. Wojsko wraca do rozwiązania sprzed lat
Chiny z rekordową nadwyżką handlową. Pekin w walutowym potrzasku
Chiny z rekordową nadwyżką handlową. Pekin w walutowym potrzasku
Ceny ropy naftowej rosną. Są obawy o zakłócenie dostaw z Iranu
Ceny ropy naftowej rosną. Są obawy o zakłócenie dostaw z Iranu
Wiceszef MON: produkcja min zwiększona 25-krotnie
Wiceszef MON: produkcja min zwiększona 25-krotnie
Matka dziecka Muska złożyła pozew w sądzie. Miała paść ofiarą Groka
Matka dziecka Muska złożyła pozew w sądzie. Miała paść ofiarą Groka
Kontrole w salach zabaw w całej Polsce. UOKiK pokazuje, co wykrył
Kontrole w salach zabaw w całej Polsce. UOKiK pokazuje, co wykrył
Londyn da Ukrainie 20 mln funtów na prąd i ogrzewanie
Londyn da Ukrainie 20 mln funtów na prąd i ogrzewanie
Arcyważna inwestycja dla wschodniej flanki NATO. Dokąd poprowadzi Droga Czerwona?
Arcyważna inwestycja dla wschodniej flanki NATO. Dokąd poprowadzi Droga Czerwona?
ZUS uratował budżet. Minister finansów przekazał zaskakującą wiadomość
ZUS uratował budżet. Minister finansów przekazał zaskakującą wiadomość