Nieoczekiwany efekt ceł Trumpa. Uderzają w sojuszników
Podniesienie globalnych taryf celnych przez Donalda Trumpa w różny sposób wpływa na państwa na całym świecie. Niektóre kraje, jak Chiny i Brazylia, mogą odczuć ulgę w handlu, podczas gdy tradycyjni sojusznicy USA spotkają się z wyższymi kosztami.
Sąd Najwyższy USA uznał, że prezydent Donald Trump niewłaściwie wykorzystał ustawę o międzynarodowych uprawnieniach ekonomicznych w sytuacjach nadzwyczajnych, aby nałożyć wyższe cła. Reakcją na to było ogłoszenie nowego, 15-proc. cła.
Mogę zniszczyć handel. Mogę zniszczyć kraje. Mam nawet prawo nałożyć niszczące kraje embarga. Mogę robić, co chcę, ale nie mogę pobierać 1 dolara - powiedział kilka dni temu Trump.
Republikanin skrytykował jednocześnie sędziów SN, którzy zagłosowali za unieważnieniem większości jego ceł. Decyzji nie podjęto jednomyślnie, ale stosunkiem sześciu do trzech głosów. Przeciw taryfom głosowało trzech członków SN uznawanych za konserwatywnych.
Orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie ceł jest głęboko rozczarowujące i wstydzę się niektórych członków sądu, absolutnie wstydzę się, że nie mieli odwagi zrobić tego, co słuszne dla naszego kraju - ocenił Trump.
Nowe cła Trumpa
Komisja Europejska, w odpowiedzi na decyzję Trumpa o nałożeniu kolejnych ceł, podkreśliła, że oczekuje utrzymania stawek na dotychczasowym poziomie. W innym przypadku odczują to gospodarki krajów UE czy Wielkiej Brytanii.
Tymczasem dla Brazylii czy Chin, które dotąd borykały się z restrykcjami, oznacza to znaczne obniżki kosztów handlu. Jak pokazują dane, średnioważona stawka celna dla Brazylii może spaść o 13,6 punktu procentowego - podaje TVN24.
Sytuacja jest napięta także w Japonii i Korei Południowej, które z niepokojem obserwują nagłe decyzje amerykańskiego prezydenta. Eksperci podkreślają, że decyzja Sądu Najwyższego przynosi ulgę głównie tym krajom, które były wcześniej najbardziej dotknięte przez IEEPA, co tym samym pogłębia nierówności w relacjach handlowych z USA.
Źródło: TVN24