WAŻNE
TERAZ

Strzały w Mar-a-Lago. Zastrzelono uzbrojonego mężczyznę

Prezes Glapiński nie zgodzi się na przyjęcie euro. Szef NBP mówi, że to cel Niemców

- W Polsce euro nie zostanie wprowadzone, dopóki jestem prezesem NBP - jasno deklaruje Adam Glapiński. Dopuszcza taką możliwość, ale dopiero za 20 lat. Przyznaje, że dopiero wtedy będziemy w stanie dorównać rozwojem gospodarczym do Niemiec. Sugeruje, że z przyjęcia euro w Polsce cieszyliby się głównie nasi zachodni sąsiedzi.

Prezes NBP Adam Glapiński nie chce szybko przyjąć waluty euro w PolscePrezes NBP Adam Glapiński nie chce szybko przyjąć waluty euro w Polsce
Źródło zdjęć: © Flickr | Narodowy Bank Polski
Damian Słomski

- Na świecie mówi się o cudzie gospodarczym w Polsce - podkreśla kolejny raz szef NBP Adam Glapiński. Tym razem w obszernym wywiadzie, który ukazał się w "Gazecie Polskiej".

Jednym z poruszonych w rozmowie wątków był temat wprowadzenia w Polsce waluty euro. Przypomnijmy, że nasz kraj zobowiązał się do tego w momencie wejścia do Unii Europejskiej. Prezes Glapiński jednak wyraźnie sprzeciwia się temu. A przynajmniej chciałby maksymalnie mocno odłożyć to w czasie.

- W Polsce euro nie zostanie wprowadzone, dopóki jestem prezesem NBP - jasno deklaruje Glapiński.

Czy tarcza antyinflacyjna to dobry pomysł? „To może wywołać odwrotny efekt. Inflacja poza kontrolą”

- Są w naszym kraju różne siły, które chciałyby skończyć ze złotym i wprowadzić euro w sposób przyspieszony, z pominięciem różnych procedur. Wiemy, że Niemcy już chcą budować państwo europejskie o charakterze federacyjnym. Zatem wciągnięcie Polski do strefy euro to pierwszoplanowy cel - dodaje.

Przyznaje, że nie jest zwolennikiem wprowadzenia euro przedwcześnie. Zaznacza, że można zacząć o tym dyskutować, kiedy poziom gospodarczy w Polsce będzie porównywalny z Niemcami. I zaraz dodaje, że mogłoby się tak stać "za jakieś 20 lat".

Euro to mniejsze znaczenie NBP

Właśnie kwestia euro jest zdaniem prezesa NBP jednym z głównych powodów ataków na jego osobę.

Adam Glapiński zdaje sobie sprawę z tego, że przyjęcie euro oznaczałoby też oddanie dużej części władzy w odniesieniu do polityki pieniężnej do Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Wtedy rola NBP i samego prezesa znacząco zmalałaby.

W wywiadzie bardzo mocno podkreśla też niezależność NBP, co wiele środowisk nieprzychylnych obecnemu obozowi rządzącemu podważa.

- Są środowiska, które negują legalność działania polskich instytucji, mówią o "narodowym banku pisowskim", niepolskim. Żaden szanujący się kraj i społeczeństwo nie mogą pozwolić sobie na obniżenie autorytetu banku centralnego. Prawda jest taka, że w NBP działamy i podejmujemy ekonomiczne decyzje apolitycznie. Premier nie sugeruje mi kierunków działań. Mam swobodę decyzji, co wiąże się również z odpowiedzialnością za te decyzje - podkreśla Glapiński.

Polacy stają po stronie prezesa NBP

To nie pierwszy raz, gdy Adam Glapiński mówi wyraźne "nie" dla euro w Polsce. Można nawet powiedzieć, że trochę złagodził ton, bo jeszcze w połowie tego roku w wywiadzie dla "Gazety Bankowej" mówił, iż złotego trzeba utrzymać "na zawsze".

Ten pogląd potwierdza też większość Polaków. W badaniu zleconym kilka miesięcy temu przez money.pl wyszło, że co czwarty Polak (25,2 proc.) uważa, że Polska powinna przyjąć unijną walutę. Z kolei nieco ponad połowa (53 proc.) jest przeciwnego zdania.

Około 17,5 proc. obywateli nie ma zdania na ten temat, a dla 4,4 proc. ta sprawa jest obojętna.

Co ciekawe, najwięcej zwolenników wstąpienia do Eurolandu jest wśród Polaków mających 60 i więcej lat - 34,4 proc. Z kolei najwięcej przeciwników jest w gronie osób w wieku 30-39 lat - 60,5 proc.

Patrząc na preferencje wyborcze, więcej zwolenników niż przeciwników przyjęcia euro jest wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej (40,3 proc. to zwolennicy, 38,6 proc. - przeciwnicy) oraz Lewicy (43,5 i 35,2 proc.). Natomiast najmniejsze poparcie dla euro deklarują wyborcy Konfederacji (na tak jest 13,9 proc., na nie - 79 proc.) oraz Prawa i Sprawiedliwości (15,1 i 74,2 proc.).

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady