Satelity w ocenie ryzyka. Money.pl i ICEYE zebrały liderów ubezpieczeń i finansów

Łukasz Kijek
Rountable Money.pl i ICEYERountable Money.pl i ICEYE
Źródło zdjęć: © money.pl | money.pl • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Ponad 20 przedstawicieli firm ubezpieczeniowych i instytucji finansowych rozmawiało w Warszawie o tym, jak dane z satelitów mogą zmienić ocenę ryzyka kredytowego i ubezpieczeniowego. Zamknięty roundtable zorganizowaliśmy razem z ICEYE, producentem i operatorem radarowych satelitów obserwacyjnych.

Spotkanie odbyło się 21 października w warszawskiej siedzibie ICEYE. Liderzy branży ubezpieczeniowej i finansowej wymienili się poglądami na to, jak wcześniej rozpoznawać zagrożenia, trafniej wyceniać ryzyko i szybciej reagować na skutki katastrof naturalnych. Punktem wyjścia była powódź z września 2024 r. Ostrzeżenia wtedy były, ale pełnego obrazu szkód brakowało przez wiele dni. Rozmowa toczyła się w formule zamkniętej.

Technologia, która pomaga przewidywać katastrofy

Technologia satelitarna ICEYE już dziś pozwala przewidzieć powódź nawet 96 godzin przed jej wystąpieniem. Modele oparte na danych z orbity pomagają też ocenić, jak może rozprzestrzeniać się pożar. Ubezpieczyciele wskazywali podczas rozmowy, że do lepszej oceny ryzyka kluczowe może być obserwowanie zmian pogody, monitoring upraw i dokładniejsze przewidywanie katastrof naturalnych.

Przedstawiciele branży ubezpieczeniowej zwracali uwagę, że problemem polskiego rynku wciąż jest to, że ubezpieczamy się za mało. Ich zdaniem potrzebne jest stałe podnoszenie świadomości klientów.

- Potrzebujemy stałego dialogu między firmami technologicznymi a ubezpieczycielami. Najwięcej skorzystają na nim klienci, bo dostaną lepszą ochronę - mówiła Magdalena Bartoś, dyrektor finansowa i członkini zarządu ICEYE.

ICEYE współpracuje już z ubezpieczycielami i reasekuratorami w Europie, USA i Azji. W 2021 r. strategiczne partnerstwo w monitorowaniu powodzi zawarł z nią szwajcarski reasekurator Swiss Re. Japoński ubezpieczyciel Tokio Marine jest zarówno inwestorem, jak i partnerem technologicznym spółki. Broker Aon w 2024 r. rozszerzył licencję na dane ICEYE o powodziach na cały świat i o pożarach w USA. Od stycznia 2026 r. rozwiązania powodziowe ICEYE są też dostępne na platformie Risk Management Partners z grupy Munich Re.

- Jesteśmy dynamicznie rozwijającą się firmą, która przez 24 godziny na dobę obserwuje Ziemię. Mamy doświadczenie w analizie setek zdarzeń na całym świecie: pożarów, powodzi czy zjawisk pogodowych, takich jak huragany. Nasza wiedza pomaga reagować na tego rodzaju zdarzenia: organizować pomoc, wspierać zarządzanie kryzysowe i przyspieszać procesy związane z odbudową po zniszczeniach - mówił Witold Witkowicz, prezes ICEYE Polska.

ICEYE wyceniany na ponad 10 mld euro

W czerwcu 2026 r. ICEYE zebrał w rundzie finansowania ok. 1 mld euro, w tym 450 mln euro nowego kapitału w serii F. Inwestorzy wycenili spółkę na ponad 10 mld euro. Rundę poprowadził fundusz General Atlantic, a udział wzięli m.in. fiński fundusz Solidium, Qatar Investment Authority, TCV oraz Nokia jako nowy inwestor strategiczny. Pół roku wcześniej, w grudniu 2025 r., ICEYE był wyceniany na 2,4 mld euro.

Firmę o polsko-fińskich korzeniach założyli w 2014 r. Rafał Modrzewski i Pekka Laurila jako spin-off fińskiego Uniwersytetu Aalto. Polak kieruje nią jako prezes. W 2025 r. ICEYE miał ponad 250 mln euro przychodów.

Satelity ICEYE dla siedmiu państw Europy

Łącznie ICEYE wyniósł na orbitę 84 satelity z radarem SAR, zarówno do własnej konstelacji, jak i na zamówienie klientów. Systemy rozpoznania satelitarnego firmy wybrało dotąd siedem państw europejskich, a każde z nich samodzielnie kontroluje zakupiony system. Konstelacje ICEYE nie podlegają amerykańskim przepisom ITAR o międzynarodowym obrocie uzbrojeniem. Firma dostarcza satelity razem z segmentem naziemnym, szkoleniami i aktualizacjami oprogramowania, a cały system może osiągnąć gotowość operacyjną w ciągu 12 miesięcy.

Tak było w Polsce. Siły Zbrojne RP otrzymały od ICEYE w pełni operacyjny system satelitarny SAR w niespełna rok od podpisania umowy. Spółka wdraża ten model w kolejnych krajach Europy, Bliskiego Wschodu i Azji. Dziś produkuje 50 satelitów rocznie, a od 2027 r. chce produkować 100. Zatrudnia ponad 1 tys. osób w 14 krajach, w tym w Polsce i Finlandii.

Wybrane dla Ciebie