Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KWY
|
aktualizacja

Złoty pod presją. Z dołka nie pomaga mu wyjść bank centralny

22
Podziel się:

W piątek złoty umocnił się wobec jednego z najważniejszych partnerów walutowych, jakim jest euro. Nie ma co jednak chwalić dnia przed zachodem słońca. Poprawa jest jednak chwilowa. Analitycy odnoszą wrażenie, że bank centralny preferuje słabego złotego i interwencje zamiast dalszych podwyżek stóp.

Złoty pod presją. Z dołka nie pomaga mu wyjść bank centralny
Złoty potrzebuje jastrzębiej polityki monetarnej, żeby wydostać się z dołka (East News, Wojciech Olkusnik)

W piątek złoty umacniał się wobec euro (czyli jednej z najważniejszych walut z perspektywy Polaków), kontynuując dobrą passę z czwartku. W dzisiejsze przedpołudnie euro kosztowało mniej niż 4,75 zł. W rezultacie euro kosztuje tyle ile na koniec poprzedniego tygodnia. Podobnie przebiegały piątkowe notowania na parze walutowej USD/PLN. Nie jednak co chwalić dnia przed zachodem słońca.

Złoty pod presją. To tylko chwilowa poprawa

"W końcu sytuacja w bilansie płatniczym radykalnie się pogorszyła, wzrost hamuje, deficyt budżetowy będzie rósł, a inflacja znacznie przewyższa poziom stóp procentowych. Przy poprawie nastrojów globalnych złoty będzie zyskiwał, w okresach turbulencji ostro tracił" - pisze w oficjalnym komentarzu Bartosz Sawicki, analityk cinkciarz.pl.

Podobnie obserwacje poczynili analitycy ING Banku Śląskiego. W komentarzu walutowym piszą, że bilans płatniczy ciągle się pogarsza, tworząc naturalną presję na osłabienie złotego. Zwracają uwagę, że retorykę złagodził Narodowy Bank Polski (NBP), prowadząc do dużego spadku oczekiwań na podwyżki stóp. Według analityków banku to wszystko odbywa się w niesprzyjającym otoczeniu geopolitycznym. W efekcie spodziewają się wzrostu kursu na parze walutowej EUR/PLN ponownie ponad 4,80 w czasie wakacji. Zaraz po wakacjach nie wykluczają nawet 4,90.

Bankowi centralnemu na rękę słaby złoty?

W dalszej części roku analitycy ING spodziewają się raczej stabilizacji kursu EUR/PLN. Problemem według nich jest jednak polityka NBP. Uważają, że nawet jeżeli stopy dojdą do oczekiwanego przez nich poziomu 8,5 proc., to zajmie to więcej czasu.

"RPP może też komunikować przedwczesny koniec cyklu podwyżek. Odnosimy wrażenie, że RPP preferuje słabego złotego i interwencje zamiast dalszych podwyżek stóp" - puentują analitycy ING.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rząd dopłaci Polakom do węgla. Dla wielu to i tak może być za mało
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(22)
obywatel
2 tyg. temu
Jak będzie EURO to skończy się niekontrolowane drukowanie pieniądza na zamówienie pisowych , jak to ma miejsce obecnie ze złotym . ANI JEDNA DRUKARKA NIE BĘDZIE W PL , bo drukowanie waluty to odpowiedzialna sprawa .
Swój
2 tyg. temu
Romek z CITI 2 dni temu Co Wy tu za pierdoły wypisujecie, kto to u Was wymyśla te artykuły, chyba nie Ci co się na tym znają.
Polka
2 tyg. temu
Czego się spodziewać UE skoro mamy idiotę,nieuka na stanowisku prezesa nbp
Polak
3 tyg. temu
Hitler mial racje ze Polakom lepiej by sie zylo pod niemieckim butem niz gdyby rzadzili sie sami... Juz wole zeby bylo w Polsce euro niz zloty zarzadzany przez pisowskich idiotow, ktorzy niszcza moje oszczednosci.
Greg333
3 tyg. temu
Pod presją to jest ta z plecakiem musi zrobic nowe meni
...
Następna strona