"Kronika psucia finansów publicznych przez PiS". Co mówi nam nowy dokument rządu? [OPINIA]

Jeśli opublikowana właśnie "Biała Księga" ma być czymś więcej niż kroniką psucia finansów publicznych przez rządy PiS, to konieczne jest jak najszybsze podjęcie działań naprawczych - pisze w opinii dla Money.pl Marcin Zieliński, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Minister finansów Andrzej Domański. Ministerstwo opublikowało "Białą Księgę" finansów publicznychMinister finansów Andrzej Domański. Ministerstwo opublikowało "Białą Księgę" finansów publicznych
Źródło zdjęć: © East News | Pawel Wodzynski
Marcin Zieliński

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Ministerstwo Finansów opublikowało "Białą Księgę" polskich finansów publicznych w latach 2016–2023. Zebrało w niej w jednym miejscu najważniejsze zarzuty wobec działań rządów PiS. Zwraca uwagę na rosnącą: nieprzejrzystość finansów publicznych, upolitycznienie finansowania samorządów, wydatki, podatki, deficyt i dług publiczny (od którego polskie państwo płaci bardzo wysokie na tle innych krajów Unii Europejskiej odsetki).

Choć często, gdy coś rośnie, to jest to powód do zadowolenia, to nie jest tak w tym przypadku. Skutkiem tego jest bowiem pogorszenie perspektyw rozwojowych polskiej gospodarki i postrzegania Polski na arenie międzynarodowej (np. przez agencje ratingowe).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kiedy w Polsce euro? "Nie spełniamy kryteriów"

"Biała Księga" finansów publicznych. Kluczowy wniosek

Oczywiście, diagnoza jest konieczna do wyciągnięcia wniosków w zakresie koniecznych kierunków reform. Cieszy przede wszystkim zapowiedź zmian w zakresie stabilizującej reguły wydatkowej "ograniczających możliwość jej obchodzenia". Ale to będzie oznaczało zmniejszenie deficytu. Tutaj warto przypomnieć, że Polska należy do krajów o najwyższym deficycie finansów publicznych w Unii Europejskiej (4,6 proc. PKB w tym roku; 3,9 proc. PKB w przyszłym).

Zmniejszenie deficytu wymaga albo podniesienia podatków (a tutaj słusznie zauważa resort, że czasów PiS-u obciążenia podatkowo-składkowe wzrosły o 2,6 proc. PKB, co jest efektem m.in. wprowadzenia 22 nowych podatków), albo obniżenia wydatków. W okresie przedwyborczym wszystkie partie, w tym również te, które tworzą nową koalicję, nie hamowały się w swoich obietnicach cięć podatków i zwiększania wydatków – czyli działań dokładnie odwrotnych do tych, które są konieczne do obniżenia deficytu. Już po wyborach nowy rząd przedstawił budżet z jeszcze większymi wydatkami niż zaplanowane przez PiS. Obniżył też VAT dla branży beauty (fryzjerzy, kosmetyczki).

Pod koniec marca to samo Ministerstwo Finansów, które teraz wskazuje na problem rosnącego deficytu, przedstawiło propozycję obniżenia "składki" zdrowotnej (będącej w rzeczywistości podatkiem) dla przedsiębiorców. Nie zaproponowało przy tym żadnych cięć wydatków.

Kandydat do ścięcia

Wydaje się, że "Biała Księga" takiego kandydata do ścięcia przedstawia. Czytamy w niej, że "wprowadzony w 2016 r. program 500 plus nie przyczynił się do poprawy dzietności". Jednocześnie w efekcie jego wprowadzenia odsetek osób o najwyższych dochodach pobierających świadczenia społeczne jest mniej więcej taki sam jak osób o najniższych dochodach. Polityka społeczna służy więc nie wsparciu gospodarstw domowych w trudnej sytuacji materialnej, lecz realizowaniu "ideału" powszechnego rozdawnictwa. To było jednak wiadomo od dawna.

A przecież posłowie partii tworzących obecną koalicję głosowali za zwiększeniem świadczenia do 800 zł miesięcznie, Donald Tusk wzywał do rozpoczęcia wypłaty wyższego świadczenia pół roku wcześniej, a podczas kampanii wyborczej co rusz słyszeliśmy bałamutne zapowiedzi, że "nic, co dane, nie zostanie zabrane". Oczywiście, rząd nie daje swoich pieniędzy, bo, jak zauważyła Margaret Thatcher, "rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy". Dlatego "jeżeli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie".

Jeśli opublikowana właśnie "biała księga" ma być czymś więcej niż kroniką psucia finansów publicznych przez rządy PiS-u, to konieczne jest jak najszybsze podjęcie działań naprawczych. Nie wystarczy regularne publikowanie danych przez BGK, do którego poprzedni rząd wypchnął dużą część wydatków publicznych.

Konieczne jest przede wszystkim powiedzenie obywatelom, że jednoczesne zwiększanie wydatków i zmniejszanie podatków musi prowadzić do wzrostu długu publicznego ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami. Niezbędna jest tutaj spójna komunikacja – nie można jednego dnia proponować wzrostu deficytu, a kolejnego zarzucać poprzednikom, że ów deficyt zwiększali.

Autorem jest Marcin Zieliński, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy