Milion kary za sprzedaż paliw po zawyżonej cenie
Na skutek wzrostu cen paliw, rząd wprowadza przepisy mające je ograniczyć. Obniżka VAT z 23 proc. do 8 proc. i redukcja akcyzy mają złagodzić skutki dla kierowców. Każdy, kto złamie ustalenia cenowe, może liczyć się z maksymalną karą nawet do 1 mln zł.
Aktualizacja: W piątek wieczorem przed godz. 20 polskiego czasu prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawy mające obniżyć ceny paliw w kraju.
Obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 na 8 proc., obniżenie akcyzy do minimalnej stawki dopuszczalnej przez UE o 29 groszy dla benzyny i 28 groszy dla oleju napędowego, a do tego maksymalna cena paliwa w sprzedaży detalicznej – takie rozwiązania przewiduje pakiet, jaki rząd wdroży w celu zwalczenia rosnących cen paliw w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
Zgodnie z rządowym projektem kara za łamanie ustalonych regulacji jest drastyczna. Przekroczenie ustalonych cen może skutkować grzywną do 1 mln zł, którą nakładać będzie szef Krajowej Administracji Skarbowej
Sprzedaż paliwa po zawyżonej cenie. Będzie wielka kara
Projekt rządowej ustawy przewiduje, że minister energii ogłosi cenę maksymalną na paliwa poprzez oficjalne obwieszczenie. Wprowadzenie tej ceny nastąpi dzień po jej ogłoszeniu, a w przypadku ogłoszeń przed weekendem obowiązywać będzie do następnego dnia roboczego. Ma to na celu wyeliminowanie prób nadużywania nowych regulacji przez sprzedawców.
Obniżki mają sięgnąć 1,2 zł na litrze.
Tak Tusk wyjaśniał obniżkę cen paliw. Pełne nagranie
– Cena maksymalna będzie ustalana każdego dnia przez ministra energii na podstawie wskaźników średniej ceny hurtowej oraz minimalnych kosztów operacyjnych. Przygotowujemy także kolejne rozwiązania: podatek od nadmiarowych zysków koncernów naftowych, które osiągają korzyści z wysokich cen ropy – mówił na konferencji prasowej w czwartek premier Donald Tusk.
Tłumaczył, że rząd zdecydował się na taki pakiet działań, by wyeliminować "ryzyko stosowania nieuczciwych praktyk, które mogły polegać na zwiększaniu zysków przez sprzedawców paliw – niższy podatek i akcyza, a cena ta sama lub wyższa". – Tego unikniemy. Takie sytuacje miały miejsce w przeszłości – mówił szef rządu.