Ociepa o wyjściu z Porozumienia: Nie chodziło o podatki, nie chciałem brać udziału w tej grze

- Kwestie podatkowe nie były powodem wyjścia Porozumienia ze Zjednoczonej Prawicy - powiedział Marcin Ociepa w czwartkowej rozmowie z radiem Opole. Jego zdaniem rząd wkrótce przedstawi nowe rozwiązania podatkowe korzystne dla przedsiębiorców i samorządów. Zdementował też informację, że powodem jego decyzji o odejściu była oferta stanowiska ze strony PiS.

EastNews W środę opolski poseł na Sejm Marcin Ociepa zrezygnował z członkostwa w partii Porozumienie. fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter, EastNews
oprac.  AZI

W środę opolski poseł na Sejm Marcin Ociepa poinformował o złożeniu dymisji z funkcji wiceministra obrony narodowej i opuszczeniu partii Porozumienie Jarosława Gowina, w której pełnił funkcję wiceprezesa partii i szefa opolskich struktur Porozumienia.

- Nie chodziło o podatki. Premier Morawiecki deklarowali wolę kompromisu. Tutaj była próba znalezienia dobrego powodu do opuszczenia Zjednoczonej Prawicy. Gdy to sobie uświadomiłem, to wiedziałem, że nie chcę brać udziału w tej grze - powiedział w rozmowie z radiem Opole.

Zapewnił, że jako poseł niezależny nadal będzie lobbował na rzecz samorządów i przedsiębiorców. Potwierdził także, że nadal jest wiceministrem obrony, ponieważ jego dymisja nie została przyjęta. Dodał jednocześnie, że jego decyzja o odejściu z partii Porozumienie, której był współtwórcą, jest ostateczna i nie przewiduje przejścia do innego ugrupowania.

- Budowałem projekt Porozumienia, wcześniej Polski Razem. To moja pierwsza partia polityczna. Ta decyzja była dla mnie osobiście bardzo trudna - powiedział.

Porozumienie opuszcza Zjednoczoną Prawicę i klub PiS. Jan Strzeżek zdradza kulisy głosowania

Odniósł się także do informacji jednego z portali internetowych, który sugerował, że powodem jego decyzji o odejściu z Porozumienia była oferta otrzymania stanowiska ze strony PiS i naciski polityków tej partii. - Nigdy czegoś takiego nie było. Ja poczytuję sobie to za honor, że nikt nawet nie próbował mnie przekupować, ani zastraszyć. Takie działania spotkałyby się z odwrotnym skutkiem - zapewnił.

Odnosząc się do pytania, czy dzisiaj lub w przyszłości odrzuciłby propozycję objęcia stanowiska w rządzie, stwierdził, że jest to rozważanie hipotetyczne. - W polityce nigdy nie należy mówić nigdy. Dzisiaj takich rozmów nie ma. W przyszłości wszystko może się wydarzyć - podsumował.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy