Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Krystian Rosiński
Krystian Rosiński
|
aktualizacja

Paliwo droższe, choć tańsze. VAT w dół, a cena netto w górę. Oto możliwe przyczyny

578
Podziel się:

Stacje benzynowe wykorzystały moment obniżenia podatku VAT i podwyższyły jednocześnie marżę, co bije w nasze portfele - alarmują w sieci przedsiębiorcy. Na dowód wrzucają m.in. zdjęcia swoich faktur sprzed i po wejściu w życie tzw. tarczy antyinflacyjnej 2.0. Tymczasem ekspert wskazuje, że wyższe ceny netto od 1 lutego mogą mieć inną przyczynę.

Paliwo droższe, choć tańsze. VAT w dół, a cena netto w górę. Oto możliwe przyczyny
Mateusz Morawiecki i Daniel Obajtek niższe ceny paliwa uczcili kawą (PAP, PAP/Albert Zawada)

Obniżki cen paliw rzędu nawet 70 gr na litrze - tak wtorek przywitał kierowców w Polsce. Na niektórych stacjach obniżki jednak były niższe o kilkanaście lub nawet o kilkadziesiąt groszy, co zrodziło podejrzenie, że część stacji skorzystała z okazji i wraz z obniżką podatku podwyższyła marżę.

Zawrzało szczególnie na Twitterze. Użytkownicy wrzucają zdjęcia swoich faktur lub wyliczenia pokazujące, że chociaż cena brutto (z podatkiem VAT) paliwa rzeczywiście spadła, to jednak cena netto - czyli bez podatku VAT - w lutym jest wyższa niż była w styczniu. A ta druga jest szczególnie istotna dla przedsiębiorców. Z czego to wynika?

Sprawdziliśmy ceny na kilku stacjach

Przeanalizowaliśmy ceny na stacjach, które dziennikarze money.pl odwiedzili w poniedziałek wieczorem i we wtorek rano. Łącznie odwiedziliśmy sześć różnych stacji w trzech miejscowościach, by sprawdzić, jak obniżyły one ceny paliwa. Policzyliśmy też ceny paliw netto, a nasze wyliczenia przedstawia poniższa tabela.

Różnice w cenie na poziomie jednego lub dwóch groszy możemy zrzucić na karb zaokrągleń. W przypadku dwóch stacji pojawiły się jednak różnice, których już nie da się nijak zbagatelizować. Pomimo obniżki VAT-u, ceny netto paliw na tych stacjach poszły w górę.

Chodzi o ceny warszawskich punktów Circle K oraz Shella. W przypadku tej pierwszej ceny netto poszczególnych produktów po obniżce były wyższe od 3 gr do 7 gr na litrze. Natomiast w przypadku brytyjsko-holenderskiego koncernu ceny netto oleju napędowego i benzyny 98 były wyższe o 21 gr po obniżeniu podatku.

Zapytaliśmy obie firmy, skąd taka rozbieżność w cenach. Jak wyjaśniają sprawę?

"Poziom cen paliw zależy od wielu czynników makro i mikroekonomicznych, związanych z dostępnością surowców, wahaniami popytu czy sytuacją gospodarczą na świecie. Na ceny paliw na stacjach wpływa szereg składowych, w tym poziom podatków. Pomimo, że podatek VAT ulega obniżce, cena detaliczna na rynku polskim uzależniona jest przede wszystkim od cen hurtowych w lokalnych rafineriach, a także notowań surowca na rynkach światowych, kursu wymiany walut oraz kosztów logistycznych i dystrybucyjnych. Aktualnie ceny hurtowe w lokalnych rafineriach osiągnęły najwyższy poziom od lat. Jednocześnie ceny paliw na poszczególnych stacjach kształtuje mikro rynek i otoczenie konkurencyjne w danym regionie. Zawsze staramy się, aby nasze ceny był konkurencyjne, biorąc jednocześnie pod uwagę wszystkie powyższe aspekty" - czytamy w przesłanym nam stanowisku Circle K.

"Ceny paliw zależą od wielu czynników, w tym ustaleń kontraktowych, kosztów dystrybucji paliwa pomiędzy bazą paliwową a stacją, czy kosztów operacyjnych niezbędnych do utrzymania placówki, dlatego też mogą się różnić na poszczególnych stacjach Shell. Ponadto ceny detaliczne zależą w dużej mierze od notowań surowca na rynkach światowych oraz kursu wymiany walut. Stawka podatku VAT uległa obniżce, jednocześnie jednak, w tym samym czasie, notowania surowca, a tym samym ceny hurtowe paliw nieustannie rosną i osiągnęły obecnie najwyższe poziomy od ostatnich lat. Ceny paliw są regularnie analizowane pod kątem powyższych czynników. Dążymy do tego, żeby były atrakcyjne i konkurencyjne" - przekazała money.pl Gabriela Strokirk, rzeczniczka prasowa Shell Polska.

Ekspert przedstawia kilka możliwych powodów

Pierwsze, co nasuwa się na myśl, to fakt, że powyższe podwyżki mogą być efektem podniesienia marż przez stację. Jednak Grzegorz Maziak, analityk rynku naftowego i redaktor naczelny serwisu e-petrol.pl, w rozmowie z money.pl podkreśla, że niekoniecznie tak jest. Wskazuje, że w tym wypadku mogła dojść do stacji dostawa droższego paliwa z rafinerii.

Porównajmy ceny w rafinerii. W okolicach 20 stycznia 1 m sześc. benzyny kosztował średnio w rafineriach niecałe 4600 zł, a 1 lutego kosztował już ponad 4800 zł. Jeżeli zatem ktoś sprzedawał paliwo z 20 stycznia, a następnie przyjechała mu dostawa z początku następnego miesiąca, to naturalnym jest, że paliwo sprzedawał o kilkanaście groszy drożej. Każdy przypadek zatem trzeba rozpatrywać osobno - tłumaczy ekspert.

W swoim raporcie z ubiegłego tygodnia analitycy e-petrol wskazywali, że ceny ropy naftowej na całym świecie poszły w górę. Cena baryłki ropy Brent przekroczyła poziom 90 dolarów, swoje dołożyło też osłabienie się złotego do dolara i w efekcie ceny paliw w Polsce w ostatnich dniach rosły.

Ekspert podkreśla zarazem, że stacje przez ostatnie miesiące niemal nie pobierały marż za sprzedane paliwo. - Stacje przez dłuższy czas operowały na niskich marżach, a w przypadku diesla to one wręcz niemal nie istniały. Kiedy więc paliwo w końcu jest tańsze, to też trzeba zrozumieć właścicieli stacji, że sprzedają je ciut drożej i odbudowują tę marżę, bo przecież nie można na dłuższą metę dokładać do biznesu - stwierdza nasz rozmówca.

Grzegorz Maziak przyznaje też, że były przypadki stacji, które obniżyły cenę paliwa o mniej, niż wynikałoby to z obniżki podatku VAT. Zaraz jednak dodaje, że szybko zweryfikował je rynek i we wtorek dokonały dwu- a nawet trzykrotnej korekty cen. - Jeżeli zatem ktoś podwyższył sobie cenę sprzedaży, to w tym wypadku pewnie kosztem sprzedanego wolumenu, jeżeli stacje w okolicy oferowały paliwo po niższej cenie - ocenia ekspert.

Zobacz także: Zamieszki w Kazachstanie. Powodem podwyżki cen gazu

Jak to przekłada się na portfele przedsiębiorców?

Trzeba przy tym wyjaśnić, jak wyższe ceny netto paliwa uderzają w przedsiębiorców. Dobrze wytłumaczył to Marcin Łobodziński z redakcji WP Autokult. Otóż przedsiębiorca, który wykorzystuje pojazd wyłącznie do celów służbowych, może w pełni odliczyć VAT od paliwa. A zatem wyższa cena netto sprawia, że finalnie płaci więcej, gdyż obniżka podatku nie wpływa na jego portfel. Tłumaczy to money.pl doradca podatkowy Piotr Juszczyk z firmy Infakt.pl.

- W przypadku, gdy marża została podniesiona, to na pewno nie mówimy o neutralności, gdyż cena netto jest wyższa. Przykładowo, jeśli mamy paliwo po 6 zł brutto, to wartość netto wynosi 4,88 zł za litr. Po obniżeniu VAT paliwo netto powinno kosztować dalej 4,88 zł, a z 8-procentowym VAT - 5,27 zł. W związku z tym, jeśli cena paliwa wzrosłaby netto z 4,88 zł na 5,08 zł, a w efekcie brutto cena będzie 5,49 zł, to nie będzie już to neutralne dla przedsiębiorcy. Wszak cena paliwa spadła z 6 zł na 5,49 zł. Jednak ten spadek spowodował zwiększenie kosztów - wyjaśnia.

Kowalski, jak i przedsiębiorcy, którzy nie są podatnikami VAT czynnymi, tankując paliwo, na pewno odczują w portfelu taką obniżkę VAT. Jednak przedsiębiorca, będący czynnym podatnikiem VAT, straci - dodaje ekspert.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(578)
olo
8 miesięcy temu
Orlen zatrudnia widzę farmę trolli zachwalającą bezmajtka i ogłupiającą ludzi ;) Pamiętajcie, jeśli VAT poszedł w dół to faktycznie płacicie mniej, ale jeśli jednocześnie cena netto poszła w górę to przedsiębiorcy płacą więcej, więc pójdzie w górę chleb, marchewka, jajka, meble i wszystko, co wymaga transportu. Tak czy siak zapłacicie więcej, tylko nie na stacji benzynowej a w sklepach.
Marcin
8 miesięcy temu
Dla mnie zdecydowanie taniej, sporo jeżdżę i jest to dla mnie duża ulga. Ciesze sie ze Obajtek postawił na swoim i ze udało mu się te obniżki uzyskać u rzadzacych.
Kalafior
8 miesięcy temu
Skoro mogę na Orlenie dużo taniej zatankować i zostają mi pieniądze w portfelu, to znaczy ze jestem na plus i to mi sie podoba.
Maria D
8 miesięcy temu
Paliwo jest tańsze, a widać co niektórych to boli, opozycja to chyba włosy za chwile będzie wyrywać z głowy. Dzięki temu ze Obajtek wychodził, że tak powiem u rządzących obniżki, to co niektórzy teraz nie mogą tego znieść.
Lopez
8 miesięcy temu
Obniżka jak najbardziej na duży plus, widać ogromną różnice już dzisiaj. Myślałem, że nie uda się mu obniżyć tych cen a jednak po raz kolejny mnie bardzo zaskoczył.
...
Następna strona