Wykonanie budżetu lepsze niż poprzednio. Jeden wynik zaskakuje

Lepiej, jeśli chodzi o VAT, ale nadal daleko od celu. Resort finansów pokazał szacunkowe wykonanie budżetu po czerwcu. Najnowsze wyniki oddalają najczarniejsze scenariusze ws. realizacji ustawy o finansach państwa, ale szef resortu musi mocno trzymać kciuki za wyniki w kolejnych miesiącach.

Andrzej DomańskiAndrzej Domański
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Dominski/REPORTER
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak

Z punktu widzenia ministra finansów najważniejsza informacja w czerwcowym pakiecie danych budżetowych to ta o wpływach z podatku VAT. Jaki pisaliśmy w money.pl - coś drgnęło. Widać wyraźny wzrost rok do roku, podczas gdy do tej pory to właśnie środki z VAT stanowiły największy znak zapytania w realizacji budżetu.

Minister finansów ws. danych o budżecie: pozytywny sygnał

- Czerwcowa wysoka dynamika wzrostu wpływów z VAT na poziomie 30 proc. to bardzo pozytywny sygnał. Oczywiście nie ma euforii, ale liczę na podobną, a być może nawet nieco lepszą dynamikę rok do roku w kolejnych miesiącach. W kontekście ostatecznego wyniku budżetu na koniec roku ważne będą nie tylko wpływy, ale także stopień zrealizowania wydatków - mówi money.pl szef resortu finansów Andrzej Domański.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Polacy kupują auta premium na potęgę" tego nie ma w żadnym kraju w Europie - Kamil Makula

W praktyce dochody z VAT w samym czerwcu wyniosły ponad 21 mld zł i były wyższe niemal 5 mld zł niż rok wcześniej. MF tłumaczy to m.in. innymi efektami wygaszenia żywnościowej tarczy na VAT oraz wzrostem sprzedaży detalicznej.

Tyle że jedna jaskółka wiosny nie czyni, stąd ostrożny komunikat Ministerstwa Finansów. Wykonanie VAT po czerwcu to 45 proc. rocznego planu. Jest więc nieco lepiej niż rok wcześniej, ale nadal daleko od założenia. Żeby zrealizować bardzo ambitne cele, wpływy z tego podatku do końca roku powinny wynieść aż 175 mld zł, czyli przeciętnie aż 29 mld zł miesięcznie, podczas gdy w tym roku kwietniowy rekord (poza styczniem, gdzie wpływy były wysokie z powodu dużych zwrotów przesuniętych z grudnia) wyniósł 25 mld zł.

Jest lepiej, ale nie idealnie

Na pewno czerwcowe wyniki pokazują, że jest lepiej, ale nadal realna jest sytuacja, w której luka we wpływach z VAT w porównaniu z prognozami na koniec roku pojawi się. Choć pewnie będzie mniejsza niż można się było spodziewać miesiąc temu. W ubiegłym roku od lipca do listopada wpłynęło łącznie 113 mld zł. Gdyby faktycznie do końca roku wpływy w każdym miesiącu były wyższe o 30 proc., to realne jest znaczne zminimalizowanie możliwej dziury.

Jeśli chodzi o inne wyniki po czerwcu, to najlepiej prezentuje się CIT. Wpływy z tego podatku to 37 mld zł, czyli ponad 53 proc. rocznego planu i to mimo że w czerwcu były one niższe niż miesiąc wcześniej. To zapewne efekt rozliczeń.

Z kolei PIT to 40 mld zł i 37 proc. rocznego planu. W samym czerwcu wpłynęło 7 mld zł - to imponujący wynik, ale pytanie, o ile więcej będzie wpływało w kolejnych miesiącach. W przypadku PIT poprzeczka nie jest zawieszona tak wysoko, jak przy VAT, gdzie rok do roku ma wpłynąć ponad 30 proc. więcej. Nie zmienia to faktu, że dane ws. PIT wyglądają nieźle - wpływy mają być bowiem wyższe o jedną piątą.

Budżetowy dreszczowiec

Ekonomiści jeszcze miesiąc temu szacowali możliwą lukę we wpływach z VAT na koniec roku nawet na 30 mld zł. Czerwcowe wyniki na pewno oddalają tego typu scenariusze, ale nie przekreślają pozostałych. To dlatego szef resortu mówi, że ważne będą nie tylko wpływy, ale także wydatki. Domański zdaje sobie sprawę, że żeby zrealizować założony deficyt, bez nowelizacji ustawy budżetowej zapewne będzie trzeba przystopować niektóre wydatki. A deficyt jest potężny - ma wynieść 184 mld zł. Po czerwcu to 69,9 mld zł, a więc 38 proc. rocznego.

Nadal więc tegoroczny budżetowy serial to rodzaj dreszczowca, co może nawet grać na korzyść szefa resortu finansów, negocjującego koalicyjne postulaty z kampanii, które zsumowane raczej zakładają wyższe wydatki i niższe wpływy niż odwrotnie. A sam w sprawie pomysłów na nowe dochody będzie miał raczej ograniczoną swobodę ruchów. Wprawdzie zakończyły się trzy kampanie wyborcze, ale w zasadzie zaczęła się czwarta - znów ta najważniejsza, od której ma zależeć wszystko.

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów