Biały Dom jednak wiedział? Nowe doniesienia ws. ataku na kluczowy irański zakład
Prezydent USA Donald Trump zapewnił w środę wieczorem, że nie wiedział o izraelskim ataku na irański zakład przy największym na świecie znanym złożu gazowym South Pars. Jednak w czwartek agencja Reutera podała, że według trzech izraelskich urzędników, z którymi rozmawiała, atak był skoordynowany z Waszyngtonem.
Atak Izraela na złoże gazowe South Pars w Iranie był skoordynowany z USA, ale prawdopodobnie nie zostanie powtórzony - poinformowało w czwartek trzech izraelskich urzędników, cytowanych przez agencję Reutera.
W środę irańska telewizja poinformowała, że trafiona została część zakładów gazowych irańskiej rafinerii South Pars. Zakłady są połączone z największym znanym na świecie złożem gazu, które Iran dzieli z Katarem. Według izraelskich mediów atak został przeprowadzony przez Izrael.
Sankcje zadziałały, ale nie od razu. "Rosja ma poważne problemy"
W odpowiedzi Iran zaatakował najważniejszą instalację gazową Kataru w Ras Laffan. Atak spowodował pożar, lecz został on już opanowany – poinformowały katarskie władze. Przyznały jednak, że pożar spowodował "znaczne" szkody.
Trump: USA nie wiedziały
"Izrael, rozzłoszczony tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, agresywnie uderzył w duży obiekt znany jako złoże gazowe South Pars w Iranie. Została zaatakowana stosunkowo niewielka część całości. Stany Zjednoczone nie wiedziały nic o tym konkretnym ataku i Katar w żaden sposób ani w żadnej formie nie był w to zaangażowany ani nie miał pojęcia, że do tego dojdzie" - napisał w serwisie Truth Social w nocy ze środę na czwartek czasu polskiego Donald Trump.
"Niestety Iran nie wiedział ani o tym, ani o żadnych innych istotnych faktach dotyczących ataku na South Pars i w sposób nieuzasadniony i niesprawiedliwy zaatakował część obiektu gazowego LNG Kataru. IZRAEL NIE PRZEPROWADZI WIĘCEJ ATAKÓW na to niezwykle ważne i cenne złoże South Pars, chyba że Iran nierozsądnie zdecyduje, by zaatakować bardzo niewinny w tym przypadku Katar. W takim przypadku USA, za pomocą i zgodą Izraela albo bez, wysadzą w powietrze całość South Pars z taką siłą i mocą, jakich Iran nigdy wcześniej nie widział" - dodał.
Trzej izraelscy urzędnicy, którzy w czwartek rozmawiali z Reutersem i którzy poprosili o zachowanie anonimowości, oświadczyli, że Izrael nie był zaskoczony reakcją Trumpa. Oficjalnie władze Izraela nie przyznały się do środowego ataku na irańskie złoże.
W środę wieczorem dziennik "Wall Street Journal" podał, że Trump wiedział zawczasu o planowanym izraelskim ataku na South Pars i poparł uderzenie, chcąc w ten sposób wysłać sygnał Teheranowi w związku z blokowaniem przez Iran cieśniny Ormuz. Prezydent uznał, że Iran odebrał ten sygnał i obecnie jest przeciwny atakom na irańską infrastrukturę energetyczną - przekazały źródła "WSJ".
źródło: PAP