Iran zaatakował z powietrza. W Katarze liczą straty. "Naprawa potrwa 3-5 lat"
Irańskie ataki zniszczyły 17 proc. potencjału eksportowego skroplonego gazu ziemnego (LNG) Kataru. Spowodowały roczne szkody szacowane na 20 mld dolarów z tytułu utraconego dochodu i zagroziły dostawom do Europy i Azji – poinformował prezes QatarEnergy Saad al-Kaabi.
QatarEnergy ujawnił, że w atakach uszkodzone zostały dwa z 14 katarskich pociągów do przewozu LNG i jeden z dwóch zakładów skraplania gazu ziemnego. Niezbędna naprawa potrwa 3-5 lat, uniemożliwiając eksport 12,8 mln ton LNG rocznie - ocenia katarski koncern.
Al-Kaabi nie wykluczył, że ze względu na uszkodzenie dwóch pociągów QatarEnergy będzie zmuszony ogłosić, że nie jest w stanie wywiązać się z długoterminowych (do 5 lat) umów na dostawy LNG do Włoch, Belgii, Korei Południowej i Chin z powodu tzw. siły wyższej.
W najczarniejszych snach nie przypuszczałem, że Katar - i cały region - może zostać w taki sposób zaatakowany, do tego przez bratnie państwo muzułmańskie podczas ramadanu - powiedział prezes QatarEnergy, cytowany przez agencję Reutera.
Kolejne ataki z powietrza na obiekty energetyczne
W środę wieczorem Izrael zaatakował gigantyczne pole gazowe South Pars, niszcząc między innymi irańską infrastrukturę wydobywczą. South Pars/North Dome to największe znane złoże gazu na świecie, zarządzane przez Iran i Katar. Dostarcza ok. 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.
W odpowiedzi na to Teheran uderzył w obiekty energetyczne w państwach Zatoki Perskiej, w tym m.in. w kompleks Ras Laffan w Katarze. Nie było to pierwsze uderzenie w ten obiekt.
Wcześniejszy atak na katarski terminal 2 marca zmusił QatarEnergy do tymczasowego zawieszenia produkcji gazu skroplonego. Rynki na całym świecie zareagowały natychmiast gwałtownym wzrostem cen paliw. Tak samo było w czwartek 10 marca.
Kontrakty na gaz w Amsterdamie z dostawami na kwiecień wzrosły na otwarciu z 54 do ponad 70 euro za MWh, o ponad 30 proc.
Ras Laffan, gdzie zlokalizowane są instalacje Pearl GTL (Gas-to-Liquids, czyli technologia przetwarzania gazu ziemnego w płynne węglowodory) to największa tego typu instalacja na świecie.
W tym miejscu wytwarza się około 20 proc. światowej podaży na skroplony gaz. Jak podała spółka, trafionych zostało kilka instalacji LNG, wybuchły pożary.
Źródło: Reuters, PAP