Co z sytuacją z gazem w Polsce? Orlen wyjaśnia
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie winduje ceny gazu i ropy, pogłębiając obawy o scenariusz z inflacją i drożyzną w Polsce. W kwestii zabezpieczenia dostaw gazu zapytaliśmy Orlen o zasoby i dostosowanie się do sytuacji w przypadku rozciągania się konfliktu w czasie.
Pierwsze poważne obawy o stabilność na rynku gazu wywołał atak Iranu z początku marca na kompleks instalacji gazowych w Ras Laffan w Katarze. W środę 18 marca Teheran ponownie uderzył w to miejsce, w odwecie za ataki USA i Izraela na irańskie złoża South Pars.
Gaz w Polsce i obawy o surowiec. Orlen komentuje
Pytamy Orlen, polskiego giganta paliwowego, działającego również w energetyce gazowej, czy taka wymiana ciosów w wojnie na Bliskim Wschodzie nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw gazu do Polski.
Orlen dysponuje zróżnicowanym i stabilnym portfelem zaopatrzenia w gaz ziemny, opartym na własnym wydobyciu w Polsce i Norwegii, dostawach realizowanych gazociągiem Baltic Pipe oraz LNG pozyskiwanym z różnych kierunków świata, w szczególności ze Stanów Zjednoczonych. Import LNG z Kataru odpowiadał w 2025 roku za około 10 proc. zapotrzebowania generowanego przez Orlen i jego odbiorców, co oznacza, że ewentualne ograniczenia z tego kierunku nie mają kluczowego znaczenia dla bilansu dostaw - odpowiada money.pl w środę spółka z Płocka.
Zatankowaliśmy na rządowej stacji paliw. Tyle zapłaciliśmy
Koncern podkreśla, że "elastyczność portfela kontraktów i możliwości infrastrukturalnych Polski" sprawia, że "jesteśmy w stanie szybko uzupełnić nawet istotnie większe wolumeny gazu ziemnego". Orlen dodaje, że wszystkie zaplanowane na marzec dostawy LNG – w tym dostawy z Kataru – są realizowane zgodnie z harmonogramem i nie są zagrożone.
"Dodatkowo spółka posiada możliwość elastycznego uzupełniania wolumenów na rynku spot, z wykorzystaniem dostaw LNG z każdego miejsca na świecie, np. z takich kierunków jak Norwegia, Nigeria czy Trynidad i Tobago" - wylicza możliwości Orlen.
Spółka podkreśla, że dysponuje też ważnym elementem wzmacniającym odporność, czyli flotą własnych gazowców LNG. "Obecnie liczy osiem nowoczesnych jednostek. Statki zapewniają większą elastyczność logistyczną, niezależność operacyjną oraz możliwość szybkiego reagowania na zmiany rynkowe, a jednocześnie zwiększają bezpieczeństwo energetyczne Polski i regionu" - wyjaśnia spółka.
W minionym roku Orlen odebrał w terminalu w Świnoujściu 81 dostaw skroplonego gazu ziemnego. Spółka przekazała w marcu, że to rekord i aż o 20 więcej niż rok wcześniej. "Łączny wolumen surowca sprowadzonego drogą morską wyniósł prawie 6 mln ton LNG" - raportował Orlen.
Ceny gazu wystrzeliły, Trump grozi wysadzeniem irańskich złóż
Po wczorajszym ataku Iranu na infrastrukturę gazową Kataru ceny tego surowca na rynku TTF poszły do góry aż o 30 proc. W kontraktach na kwiecień na giełdzie w Amsterdamie płacono w czwartek 70 euro za megawatogodzinę. Wczesnym popołudniem poziom nieznacznie spadł, do 65 euro/MWh, niemniej wciąż mowa o wzroście cen w ciągu jednego dnia o blisko 20 proc.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi rozmawiał w czwartek ze swoimi odpowiednikami z Turcji, Egiptu i Pakistanu. Ostrzegł przed "destabilizującymi i eskalującymi" działaniami USA i Izraela.
Prezydent USA Donald Trump zapewnił, że nie wiedział o izraelskich nalotach na irańskie złoża gazowe South Pars, po których Teheran dokonał ataków odwetowych. Zapowiedział zarazem, że jeśli Iran jeszcze raz uderzy w katarskie obiekty gazowe, to Amerykanie wysadzą w powietrze całe złoże South Pars.
źródło: money.pl, orlen.pl