Decyzja podjęta. Unia przedłuża sankcje na 2,7 tysiąca osób i podmiotów z Rosji
Wszystkie 27 państw członkowskich w sobotę po południu zgodziły się przedłużyć sankcje indywidualne na Rosję o kolejne sześć miesięcy, czyli do połowy września tego roku. Przedłużenia sankcji, wbrew zapowiedziom, nie zablokowały Węgry ani Słowacja.
Do wstępnej zgody w tej sprawie unijne państwa doszły w sobotę rano po tym, jak nie udało się dogadać w piątek. Był to już ostatni dzwonek - obecna lista wygaśnie w niedzielę, 15 marca.
Sankcje są przedłużane co pół roku i musi być to jednomyślna decyzja wszystkich unijnych państw. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie zablokowały jej Węgry ani Słowacja. Procedura pisemna oficjalnie zatwierdzająca przedłużenie sankcji na osoby i podmioty zaangażowane w rosyjską agresję na Ukrainę rozpoczęła się w sobotę rano i zakończyła po godz. 16.
Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł
W ramach przeglądu listy sankcyjnej państwa członkowskie postanowiły wykreślić z niej dwie osoby, wpisanie których na listę okazało się być nieuzasadnione prawnie oraz usunęły z niej pięć osób zmarłych.
Oligarchowie pozostają na liście
Z sankcyjnej listy nie został wykreślony żaden rosyjski oligarcha, mimo że jeszcze w piątek miała się tego domagać Słowacja - Bratysława zagroziła, że zablokuje przedłużenie sankcji, jeśli z listy nie zostaną wykreśleni powiązani z Władimirem Putinem Aliszer Usmanow i Michaił Fridman.
Na tzw. unijnej czarnej liście widnieje ponad 2,7 tys. osób i podmiotów zaangażowanych w rosyjską wojnę przeciwko Ukrainie. Sankcje obejmują zamrożenie aktywów, a wobec osób fizycznych - pozbawienie możliwości wjazdu i przejazdu przez teren Unii Europejskiej.
Osiągnięte porozumienie oznacza, że sankcje obowiązywały będą do września tego roku, po czym UE będzie znowu musiała zadecydować o ich ewentualnym przedłużeniu.
źródło: PAP