Nie tylko dobrobyt. Zmienia się wizerunek UE i tego, co daje członkostwo
Coraz więcej państw patrzy na członkostwo w UE nie tylko jak na drogę do wyższych dochodów, lecz jak na tarczę bezpieczeństwa. Jak opisuje portal Politico, po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę i wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie ten argument wyraźnie zyskuje na znaczeniu.
Jeszcze dwie dekady temu kandydaci do Unii liczyli głównie na wzrost płac i poziomu życia. Dziś bezpieczeństwo staje się równie ważnym magnesem - komentuje w poniedziałkowym artykule Politico. Widać to zwłaszcza w bogatszych krajach, takich jak Islandia i Norwegia, które wcześniej odrzuciły wejście do UE - zwraca uwagę portal.
Marta Kos, komisarz ds. rozszerzenia, powiedziała serwisowi, że miejsce przy unijnym stole daje dziś także większą ochronę. Według dyplomatów ten zwrot przyspieszyły pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę oraz działania Donalda Trumpa po powrocie do Białego Domu w 2025 r.
Dlaczego paliwa szybko drożeją, a wolno tanieją? Oto powody
Co i komu może dać członkostwo w UE
Rejkiawik przyspieszył z planem zorganizowania referendum w sprawie wznowienia rozmów akcesyjnych (wstrzymanych w 2013 roku). - Częścią tego obrazu są geopolityczne turbulencje - powiedziała Politico minister spraw zagranicznych Þorgerður Katrín Gunnarsdóttir. Dodała, że wejście do UE to kwestia obrony, bezpieczeństwa i stabilności gospodarczej.
W debacie o rozszerzeniu Unii Europejskiej łatwiej byłoby przekonać obecnych członków do przyjęcia zamożnych demokracji niż kolejnej grupy biedniejszych państw ze wschodu. Dyplomaci wskazują nie tylko na koszty dla unijnego budżetu, ale też na obawy o trwałość standardów demokratycznych - podaje Politico.
Norwegia, dotąd opierająca się na NATO, znów rozmawia o sensie wejścia do UE. Konserwatywna polityk Ine Eriksen Søreide oceniła w rozmowie z portalem, że Sojusz Północnoatlantycki i Unia Europejska mają różne narzędzia bezpieczeństwa. Znaczenie unijnej klauzuli wzajemnej obrony pokazał też niedawny atak drona na brytyjską bazę na Cyprze.
Norwegia złożyła wniosek o przystąpienie do UE w 1992 roku, ale dwa lata później w referendum odrzuciła członkostwo. Chociaż większość Norwegów nadal nie popiera przystąpienia do UE, w ciągu ostatnich 18 miesięcy rośnie liczba zwolenników tej idei - zwraca uwagę Politico.
Dla Ukrainy, która nadal nie ma drogi do NATO, członkostwo w UE coraz częściej jawi się jako najważniejsza gwarancja po ewentualnym zawieszeniu broni. - Nie ma NATO, nie ma USA. Są tylko broń, drony, amunicja. I jest UE - powiedział Politico ukraiński urzędnik.
Źródło: Politico