- Tak, dziś wysłaliśmy - za pośrednictwem alertu RCB - link do poradnika. I zrobiłbym to jeszcze raz. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, czyja to była decyzja - była to moja decyzja - oświadczył podczas piątkowego wystąpienia w Sejmie Marcin Kierwiński.
- Wiecie czym się różnimy od was? Że my mamy co wysyłać z tych alertów RCB. Bo przygotowaliśmy ten poradnik i przesłaliśmy w wersji wydrukowanej do każdego polskiego domu. I bardzo się cieszę, że jest tak duże zainteresowanie tym SMS-em. Bo cieszę się, że ta tragiczna sytuacja wczoraj jest przyczynkiem do tego, by informacje zawarte w tym poradniku trafiły do opinii publicznej - dodał minister.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w piątek rano rozesłało SMS-y do Polaków o treści "Bądź przygotowany", zachęcające, by pobrać "Poradnik Bezpieczeństwa" MSWiA w wersji cyfrowej. Można w nim znaleźć m.in. informacje o sygnałach alarmowych i zasadach przygotowania plecaka ewakuacyjnego. Strona okazała się jednak rano niedostępna, a użytkownicy zamiast materiału widzieli komunikat o nieosiągalności witryny.
WIDEONamierzyli najemników Grupy Wagnera po komórkach. "Zidentyfikowaliśmy kilkunastu"
Był to pierwszy tego typu alert RCB wysłany do Polaków. Dzień wcześniej rozgorzała gorąca dyskusja o tym, dlaczego rząd nie wysłał mieszkańcom Lubelszczyzny konkretnej informacji o tym, co działo się nocą, gdy w polską przestrzeń powietrzą wleciała rosyjska rakieta.
Premier Donald Tusk na czwartkowej konferencji prasowej powiedział, że nie zostały wysłane SMS-y z alertem RCB, bo po prostu syrena jest szybsza. Zapowiedział jednak zmiany.
Ale rzeczywiście trzeba SMS-y wykorzystywać nie tylko do informowania, że jest zagrożenie, ale musimy wprowadzić bezwzględnie zasady, że po odwołaniu zagrożenia trzeba wysłać uspokajające SMS-y do ludzi
"Po każdym alarmie". Szef MSWiA zapowiada duże zmiany
- My wyciągniemy wnioski i żeby było jasne - chcę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością - mimo że system alarmowy jest tak skonstruowany, że ogłasza i odwołuje alarm, już zdecydowaliśmy, że po każdym odwołanym alarmie będą przychodzić SMS-y RCB - przekazał.
Kierwiński zapowiedział uruchomienie systemów broadcastowych (do informowania na bieżąco - red.), powiadamianie w aplikacji mObywatel. - I to nie jest tak, że zrobimy to, bo wczoraj było to wydarzenie. Pracujemy nad tym od wielu miesięcy, chcemy to zrobić dobrze, mądrze, żeby było to zintegrowane z systemami MON. Dlaczego to robimy? Bo wyście tego nie zrobili - przekonywał z mównicy minister.