Rosja sprzedaje złoto na potęgę. Co to oznacza? "Nie zbankrutuje"

Federacja Rosyjska sprzedaje złoto siódmy miesiąc z rzędu, a skala tegorocznej wyprzedaży jest największa w XXI wieku, jak wynika z danych Światowej Rady Złota. Na koniec lipca rezerwy spadły do 73,2 mln uncji. - Nie oznacza to, że Rosja sprzedaje rodowe srebra - zaznacza analityk finansowy w rozmowie z Deutsche Welle.

Russian President Putin chairs Presidential Council meeting at Kremlin
epa13179239 Russian President Vladimir Putin arrives to hold a meeting of the Presidential Council for Strategic Development and National Projects at the Kremlin in Moscow, Russia, 19 August 2026.  EPA/DMITRY ASTAKHOV / SPUTNIK / GOVERNMENT PRESS SERVICE / POOL MANDATORY CREDIT 
Dostawca: PAP/EPA.
DMITRY ASTAKHOV / SPUTNIK / GOVERNMENT PRESS SERVICE / POOL
presidential council, putin, governmentRosyjski dyktator Władimir Putin
Źródło zdjęć: © PAP | DMITRY ASTAKHOV / SPUTNIK / GOVERNMENT PRESS SERVICE / POOL
Jacek Losik

Rosja sprzedaje kruszec nieprzerwanie od początku 2026 r.: po 300 tys. uncji w styczniu (9,33 t) i czerwcu oraz po 200 tys. uncji w kolejnych miesiącach, w tym w lipcu (6,22 t).

Comiesięczne dane banku centralnego pokazują, że na koniec lipca zasoby złota w oficjalnych rezerwach walutowych Rosji wyniosły 73,2 mln uncji wobec 73,4 mln uncji miesiąc wcześniej. To odpowiada 2276,76 tonom i oznacza najniższy poziom złota zarządzanego przez CBR od końca 2019 r. - informuje agencja Bloomberga.

Wartość rezerw złota spadła w tym czasie z 298,99 mld dolarów do 292,854 mld dol. i stanowiła 40,7 proc. aktywów rezerwowych wycenianych na 720,38 mld dol. Jednocześnie cena złota w lipcu wzrosła o ponad 1 proc. do ponad 4050 dol./oz., a obecnie przekracza 4500 dol./oz., co oznacza ok. 12 proc. wzrostu w tym miesiącu.


WIDEO
Rachunek za weta prezydenta. "To tak nie działa"


Od początku roku ubyło łącznie 1,6 mln uncji, czyli 49,72 t. Według danych Światowej Rady Złota to największa sprzedaż w dostępnych statystykach, a MFW zaznacza, że zmiany dotyczą głównie rynku krajowego oraz rozliczeń "pod stołem" - zwraca uwagę serwis bankier.pl.

Od największego kupującego do ograniczania zakupów

Bank Rosji był kiedyś największym na świecie państwowym nabywcą złota. Przez lata skupował znaczną część krajowego wydobycia, zanim na początku 2020 r. wstrzymał zakupy - informuje Bloomberg.

Dwa lata później zapowiedź powrotu do zakupów pomogła wchłonąć część podaży, którą Rosja miała problem wyeksportować z powodu sankcji nałożonych po inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. Mimo tej deklaracji bank nie wrócił jednak do zakupów na dużą skalę.

Dlaczego bank centralny Rosji zaczął redukować rezerwy? Bloomberg zauważa, że redukcja zasobów złota rozpoczęła się w ubiegłym roku. Wtedy Ministerstwo Finansów sprzedawało złoto oraz waluty obce z Narodowego Funduszu Dobrobytu, by pomóc domknąć lukę budżetową powstałą przez słabsze wpływy z energii.

Presja na deficyt

Przyczynom wyprzedaży przyjrzał się również serwis stacji Deutsche Welle. Elina Ribakowa, ekonomistka z Peterson Institute for International Economics, oceniła w rozmowie z DW, że sprzedaż złota może świadczyć o kurczącej się puli innych łatwo dostępnych aktywów.

- Sam fakt, że sprzedają złoto, oznacza, że kończą im się inne, bardziej płynne aktywa. Jest więc presja na deficyt i na źródła finansowania tego deficytu - powiedziała.

DW przypomina, że rosyjski budżet jest w ostatnich latach pod silną presją z powodu znaczącego wzrostu wydatków obronnych, które finansują wojnę w Ukrainie. Wcześniej w tym roku "Financial Times" informował, że ministerstwo finansów miało ostrzec rząd, iż nadmierne wydatki związane z wojną sięgną co najmniej 28 mld dolarów w 2026 r., a kolejne przekroczenia planów są spodziewane w latach 2027 i 2028.

Nakłady obronne od 2021 r. wzrosły ponad czterokrotnie i w 2025 r. wyniosły ok. 16 bln rubli (204 mld dolarów, 178 mld euro).

To nie jest wyprzedaż srebra rodowego

Chris Weafer, analityk finansowy z firmy doradczej Macro-Advisory z siedzibą w Moskwie, przekonywał z kolei w rozmowie z DW, że trend w Rosji to nie jest przypadek panicznej wyprzedaży.

To sytuacja nadzwyczajna, ale to względnie normalny trend. Nie oznacza to, że Rosja bankrutuje, że kończą jej się pieniądze, że nie ma nic innego i dosłownie sprzedaje rodowe srebra - powiedział Chris Weafer.

Według niego sprzedaż złota przez fundusz ma na celu odbudowę tzw. płynnych aktywów. Weafer szacuje, że wartość FNB wynosi ok. 150 mld dol., z czego ok. 50 mld dol. określa się jako "płynne".

- Kreml nie chce, by ta poduszka finansowa się kurczyła, bo to mogłoby prowadzić do większych spekulacji o kryzysie finansowym lub problemach gospodarczych i osłabiałoby geopolityczną pozycję Kremla - powiedział Deutsche Welle Weafer. - Władze lubią przedstawiać kraj jako bardzo stabilny i bardzo silny, a te 50 mld dol. gotówki to ważny element tego obrazu - dodał.

Rosji nie zabraknie złota

Zarówno Ribakowa, jak i Weafer podkreślali, że mimo oczywistych trudności gospodarczych Rosja może w przewidywalnej przyszłości nadal finansować wojnę, ograniczając wydatki inne niż obronne.

Putin może kontynuować przez lata w obecnym otoczeniu, być może bez postępów na linii frontu, których nie widzieliśmy od kilku lat, ale nadal z możliwością kierowania zasobów na wojnę z Ukrainą - powiedziała Ribakowa.

- Nawet jeśli deficyt utrzyma się na obecnym poziomie, Rosja nadal może znaleźć pieniądze i w perspektywie najbliższych 12 do 24 miesięcy nie znajdzie się w żadnym kryzysie finansowym ani w słabej pozycji geopolitycznej - ocenił z kolei Weafer.

Wybrane dla Ciebie