Na stacjach brakuje benzyny. W Moskwie wprowadzają limity

Stacje paliw w Moskwie ograniczają, z powodu niedoborów, sprzedaż benzyny do kilkudziesięciu litrów na pojazd - poinformował Reuters. Rosyjska infrastruktura naftowa jest od miesięcy atakowana przez wojska ukraińskie. Władimir Putin ogłosił jednak, że uderzenia nie spowodowały krytycznych strat.

paliwo, RosjaStacje paliw w Moskwie ograniczają, z powodu niedoborów, sprzedaż benzyny do kilkudziesięciu litrów na pojazd
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kalus
Punkty firmy Tatnieft sprzedają maksymalnie 50 l benzyny, ograniczenia wprowadził też Łukoil - wyliczyła agencja Reutera, powołując się na informacje od firm i ich klientów.

Agencja podkreśliła, że to nowa fala ograniczeń w sprzedaży paliw w rosyjskiej stolicy. Limity wprowadzono jeszcze wiosną, ale zostały następnie złagodzone w czerwcu.


WIDEO
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości


Od kilku miesięcy wojska ukraińskie prowadzą regularne naloty na rosyjskie rafinerie i inne obiekty infrastruktury. Ataki przyczyniły się do niedoborów paliw w wielu miejscach kraju, które władze w Moskwie starają się łagodzić m.in. zakazem eksportu benzyny i oleju napędowego czy obniżeniem norm jakości paliw.

Przywódca Rosji Władimir Putin zapewnił jednak w środę, że ukraińskie ataki nie miały "krytycznego" wpływu na rosyjski przemysł - podał Reuters, cytując wypowiedź rosyjskiego przywódcy podczas spotkania z ministrami i przedsiębiorcami.

Jednym z celów ukraińskiej kampanii są obiekty największej rosyjskiej platformy handlu internetowego Wildberries. Władze w Kijowie uznają je za uzasadnione cele, podkreślając, że ta prywatna firma bierze udział w zaopatrywaniu rosyjskich wojsk. Zaatakowano już kilkanaście obiektów Wildberries. Putin zapewnił w środę, że państwo powinno się zaangażować w odbudowę zniszczonych obiektów logistycznych.

Wybrane dla Ciebie