Afera hipermarketowa. Główny oskarżony uderza w Kaufland: "byłem zmuszany"
"Nie miałem na nic wpływu", "byłem najlepszym pracownikiem", "Kaufland nic przeze mnie nie stracił" i "to były podziękowania, a nie łapówki" - tak można streścić wielogodzinne wyjaśnienia Pawła S., które złożył w czwartek przed wrocławskim sądem.