WAŻNE
TERAZ

Przełom w rozmowie Kaczyńskiego z Morawieckim

Afera hipermarketowa. Główny oskarżony czuje się niewinny, proces ruszy w październiku

- Mój klient jest niewinny, nie popełnił zarzuconego mu czynu - powiedział w rozmowie z money.pl mec. Jacek Giezek, obrońca Pawła S., czyli głównego oskarżonego w sprawie.

Obraz
Jakub Ceglarz

W tej sprawie oskarżonych jest ok. 50 osób, akta liczą ponad 100 tomów, a w tle są ponad 4 mln zł pochodzących prawdopodobnie z łapówek. W czwartek oskarżeni po raz pierwszy spotkali się przed wrocławskim Sądem Okręgowym. - Mój klient jest niewinny, nie popełnił zarzuconego mu czynu - powiedział money.pl mec. Jacek Giezek, obrońca głównego oskarżonego w sprawie Pawła S.

Niewinność 27 osób, które usłyszały zarzuty, reprezentuje kilkudziesięciu obrońców. Ale na ławie oskarżonych zasiadł w czwartek jedynie Paweł S., od którego zatrzymania w kwietniu 2010 roku rozpoczęła się cała sprawa. Po zakończeniu posiedzenia nie chciał z nami rozmawiać i odesłał nas do swojego obrońcy.

Ten z kolei zapewniał, że jego klient nie popełnił zarzucanego mu czynu. - Będziemy walczyć o całkowite uniewinnienie - rzucił, wychodząc z sali sądowej mec. Jacek Giezek. To o tyle ciekawe, że podczas pierwszych przesłuchań oskarżony przyznawał, że otrzymywał pieniądze od dostawców. Zarzekał się jednak, że "traktował to jako podziękowanie za dobrą współpracę".

Paweł S. to jeden z głównych oskarżonych w aferze korupcyjnej w polskich hipermarketach. Usłyszał on zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za preferencyjne traktowanie dostawców, chcących wystawiać swoje towary na półkach sklepowych w Kauflandzie, gdzie S. zajmował stanowisko kierownicze. Grozi mu za to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

6 lat od zatrzymania

Paweł S. został zatrzymany w kwietniu 2010 r. w trakcie policyjnej akcji o kryptonimie "Kufel". Miał wtedy przy sobie 2 tysiące złotych w kieszeniach, po 5 tys. w saszetce i plecaku i ponad 30 tys. w foliowej torbie. Do tego jeszcze 10 tysięcy euro. Ale na tym nie koniec.

Podczas przeszukania mieszkań i skrytek bankowych ówczesnego kupca w Kauflandzie ujawniono gotówkę, walutę i bony o równowartości ponad 4 mln zł.

W domu pod miastem śledczy znaleźli pliki pieniędzy w przenośnym sejfie, komodzie na bieliznę, plecaku, foliowej reklamówce, sypialni czy ukrytym w garderobie sejfie. W sumie 184 tysiące euro, 116 tysięcy złotych, 94 tysiące dolarów, 4 tysiące franków, 12 tysięcy koron czeskich, a nawet 50 dirhamów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

W należącym do S. mieszkaniu w centrum Wrocławia odkryto kolejne sumy pieniędzy. Sejf w kuchennej szafce krył 67 tysięcy euro i prawie 62 tysiące dolarów. Jak później przyznał oskarżony, łapówki zwykle przyjmował w złotych, a potem wymieniał je na obcą walutę.

Dużą część pieniędzy trzymał w dwóch wynajętych w PKO BP skrytkach bankowych, gdzie ukrył ponad 450 tys. zł, 200 tys. dolarów, 340 tys. euro, 6 tys. funtów i 2 tys. franków szwajcarskich. Oprócz tego w skrytce znalazły się rodowa biżuteria, zegarek kieszonkowy, a nawet... złoty ząb.

Obraz

Więcej na temat korupcyjnego procederu w hipermarketach (na ławie oskarżonych są również byli pracownicy Carrefoura, Reala, Makro i Auchan)
przeczytasz w money.pl tutajoraz tutaj.

Trzy nurty procesu

Sprawa korupcji w polskich hipermarketach trafiła do sądu na początku roku, ale żeby dobrze zrozumieć to zagmatwane śledztwo, trzeba by je opisać na podstawie trzech wątków.

Pierwszy z nich dotyczy dostawców, którzy przyznali się do wręczania łapówek i dobrowolnie poddali się karze. Wśród nich są m. in. handlowcy Red Bulla i Sobieskiego. Ich sprawy są już zakończone, a oskarżeni usłyszeli wyroki.

Drugie śledztwo dotyczy dostawców, wobec których prokurator zdecydował się na warunkowe umorzenie postępowania. Innymi słowy - uznaje on ich winę, ale odstępuje od wymierzenia kary. W tym przypadku rozprawa odbyła się pod koniec lutego i dotyczyła 16 osób. Zaledwie 7 z nich zgodziło się na takie rozwiązanie (w tym m. in. Andrzej P., niegdyś jeden z najbogatszych Polaków i właściciel Widzewa Łódź), zaś pozostała dziewiątka dowodzi swojej niewinności. Robi to jednak w odrębnym postępowaniu, prowadzonym przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyków.

Trzecie postępowanie dotyczy sprawy, którą opisujemy. Oskarżeni to Paweł S. oraz pomagający mu "naganiacze", którzy usłyszeli również zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Akt oskarżenia zostanie odczytany dopiero na następnym posiedzeniu, które zaplanowane jest na 27 października.

Wybrane dla Ciebie
Milionowe długi, zwolnienia grupowe. Firma najbogatszego Polaka tonie
Milionowe długi, zwolnienia grupowe. Firma najbogatszego Polaka tonie
Optymizm na rynku gazu. Ceny spadają
Optymizm na rynku gazu. Ceny spadają
Trump już mówi o planach ws. uranu w Iranie. Wydobycie będzie "długie i trudne"
Trump już mówi o planach ws. uranu w Iranie. Wydobycie będzie "długie i trudne"
Wiosenne ożywienie na budowach. Najnowsze dane GUS
Wiosenne ożywienie na budowach. Najnowsze dane GUS
Pensje blisko 10 tys. zł, ale ubywa etatów. Słodko-gorzkie dane GUS
Pensje blisko 10 tys. zł, ale ubywa etatów. Słodko-gorzkie dane GUS
Produkcja przemysłowa. Duża zmiana w nowych danych GUS
Produkcja przemysłowa. Duża zmiana w nowych danych GUS
Spadek po Gazpromie w Niemczech idzie pod młotek
Spadek po Gazpromie w Niemczech idzie pod młotek
Historyczna decyzja w Japonii. Rząd zniósł powojenny zakaz
Historyczna decyzja w Japonii. Rząd zniósł powojenny zakaz
Sądny dzień dla rurociągu Przyjaźń. Media: jeszcze dziś możliwy przełom
Sądny dzień dla rurociągu Przyjaźń. Media: jeszcze dziś możliwy przełom
Zmiany w ramach SAFE. Polska walczy o dodatkowy czas
Zmiany w ramach SAFE. Polska walczy o dodatkowy czas
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 21.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 21.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 21.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 21.04.2026