Biura podróży chcą protestować. Warszawski ratusz mówi "nie"
Przedstawiciele biur podróży oraz firmy transportowe są w poważnych tarapatach. Twierdzą, że nie dostali od rządu wystarczającego wsparcia, jedynie obietnice. Chcieli w ten weekend zorganizować w Warszawie pokojową manifestację, ale władze miasta się nie zgodziły. - Chcieliśmy społeczeństwu powiedzieć, że nie jesteśmy uprzywilejowani. Nasze firmy upadają. Potrzebujemy pomocy! - mówią zrozpaczeni.