"Armaty przygotowane, czekamy na sygnał". Właściciele stoków liczą koszty, rachunek będzie spory
- Prąd drożeje, więc przygotowanie i obsługa stoku kosztuje coraz więcej. Armatki śnieżne, oświetlenie, orczyk... To rachunki po nawet 20 tys. zł - mówi Andrzej Rogowski, właściciel stoku przy Ośrodku Narciarskim Tumlin Sport Ski. Ale nie tylko ceny prądu spędzają przedsiębiorcom sen z powiek. Wciąż nie wiadomo bowiem, jak będzie wyglądał sezon w IV fali pandemii.