Stajemy u progu poważnego kryzysu. "Czeka nas fala upadłości"
- Ceny energii i rosnące koszty komponentów będą przekładać się na kondycję przedsiębiorstw. Obawiam się, że o ograniczeniach, czy nawet wstrzymaniu produkcji, będziemy słyszeć coraz częściej - mówi money.pl Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas. Nie wyklucza, że taka sytuacja może dotyczyć też jego firmy. - Jeszcze przez pewien czas przedsiębiorcy będą walczyli o utrzymanie w rynku, ale koniec 2023 i 2024 rok może oznaczać falę upadłości - prognozuje.